- WIADOMOŚCI
Solidny zysk Enei. Spółka rozwija magazyny energii i wyciśnie Bogdankę „do ostatniej kropli”
W pierwszym kwartale 2026 roku Grupa Enea miała 1,548 mld zł zysku EBITDA, a zysk netto przypadający na akcjonariuszy jednostki dominującej wyniósł 929 mln zł. Przychody ze sprzedaży wyniosły 7,2 mld zł, a zysk operacyjny 1,19 mld zł.
Dla porównania w analogicznym okresie 2025 roku grupa Enea miała 7,44 mld zł przychodów, 1,63 mld zł EBIT i 1,05 mld zł zysku netto jednostki dominującej.
Zgodnie z oczekiwaniami
W Obszarze Wydobycia osiągnięta została EBITDA na poziomie 25,9 mln zł (spadek rok do roku o 363,5 mln zł).
„Spadek wolumenu sprzedaży węgla oraz niższa cena sprzedaży wpłynęły na zrealizowanie niższych przychodów ze sprzedaży węgla. Dodatkowo, istotny wpływ na wynik EBITDA w okresie porównawczym tj. w I kwartale 2025 r. miało otrzymanie odszkodowania (zdarzenie jednorazowe w kwocie 144,85 mln zł)” - napisano w raporcie.
Obszar Wytwarzania odnotował wynik EBITDA na poziomie 636,5 mln zł (wzrost rok do roku o 87,2 mln zł).
W Segmencie Energii Konwencjonalnej odnotowano wzrost wyniku EBITDA o 18,3 mln zł, głównie w efekcie wzrostu marży CDS, wyższych przychodów z tytułu Rynku Mocy oraz wzrostu marży na Zielonym Bloku, przy jednoczesnym spadku marży na odkupie energii elektrycznej oraz niższych przychodach z Mocy Bilansujących.
W Segmencie OZE odnotowano wzrost wyniku EBITDA o 56,1 mln zł w związku ze zrealizowaniem wyższego wyniku w Obszarze Wiatr. W Segmencie Ciepło odnotowano wzrost wyniku EBITDA o 12,7 mln zł na co wpłynął wzrost marży jednostkowej. Obszar Dystrybucji odnotował wynik EBITDA na poziomie 741,1 mln zł (spadek rok do roku o 3,2 mln zł).
Spółka podała też, że pomimo wzrostu zrealizowanej marży z działalności koncesjonowanej, jednocześnie odnotowano wzrost kosztów operacyjnych oraz wzrost rezerw dotyczących majątku sieciowego.
Nakłady inwestycyjne wyniosły prawie 962 mln zł.
Niełatwy pierwszy kwartał dla sprzedaży i dystrybucji
Podczas konferencji wynikowej spółki przedstawiciele Grupy Enea zaznaczyli, że pierwszy kwartał 2026 roku był oceniany jako bardzo dobry w segmencie wytwarzania. W dużej mierze wpłynęła na to długa i ostra zima, która zwiększyła zapotrzebowanie na moc w systemie i pozwoliła generować wyższe marże na rynku spot i bilansującym.
Autor. Grupa Enea
Jednocześnie warunki pogodowe w styczniu i lutym (niska wietrzność i słaba hydrologia) spowodowały, że wyniki generacji energii elektrycznej były niższe niż oczekiwane.
Z kolei segment obrotu (sprzedaży) zanotował trudny kwartał ze znacznym spadkiem marży – EBITDA wyniosła 72 mln zł, co stanowi spadek o blisko 140 mln zł w porównaniu do ubiegłego roku. Jak zaznaczono, jest to efekt silnej konkurencji i powrotu do normy sprzed kryzysu energetycznego.
Inwestycje i magazyny energii
Grupa Enea poinformowała, że aktywnie pozyskuje fundusze zewnętrzne, w tym z KPO, z którego dysponuje pulą tanich pożyczek o wartości przekraczającej 10,3 mld zł dla dystrybucji.
Spółka bardzo mocno stawia na rozwój magazynów energii - docelowo chce zbudować magazyny o łącznej mocy około 1500 MW, w tym potężne jednostki przy elektrowniach w Kozienicach i Połańcu o mocy bazowej 200-232 MW, co przy zastosowanej przekładni da odpowiednio ponad 900 MW dla Kozienic i 800 MW dla Połańca.
CAPEX szacowany jest na 1,89 mld zł, co przekłada się na koszt rzędu 600-650 tys. zł/MWh.
Enea posiada już zaawansowane projekty przewyższające wstępne cele. W ich skład wchodzi 580 MW na wysokim napięciu, 124 MW w instalacjach hybrydowych oraz ponad 300 MW na średnim napięciu. Grupa ma w planach zapewnienie 10-12 GW mocy magazynów energii do 2030 roku.
Autor. Grupa Enea
Magazyny Enei nie będą służyć wyłącznie do przesuwania podaży (z godzin 10:00-15:00 na szczyty wieczorne), ale mają zarabiać na usługach systemowych, takich jak stabilizacja częstotliwości czy dostarczanie mocy biernej
Bogdanka - do ostatniej kropli węgla
Pomimo postępującej dekarbonizacji i wspierania transformacji energetycznej przez Grupę Enea, zarząd spółki stanowczo podkreśla, że kopalnia Bogdanka to „najlepsza kopalnia w Polsce” i strategiczne aktywo gwarantujące bezpieczeństwo energetyczne, które Enea chce wykorzystać „do ostatniej kropli węgla”.
W planach zarządu jest utrzymanie planowanego poziomu produkcji rzędu około 8 milionów ton węgla rocznie do 2030 roku. Pod ten cel zabezpieczono odpowiednie nakłady inwestycyjne (CAPEX) oraz zasoby kadrowe.
Jak poinformowano podczas konferencji wynikowej, kopalnia Bogdanka posiada unikalnie niskie koszty produkcji – nawet z uwzględnieniem CAPEX-u wynoszą one poniżej 18 zł/GJ. W efekcie węgiel stamtąd jest tańszy od 90 proc. kopalń na Śląsku, a Bogdanka jest w stanie utrzymać się na progu rentowności bez dodatkowych dopłat państwowych.
Autor. Grupa Enea
Podczas konferencji stwierdzono, że w minionym kwartale Bogdanka zanotowała stratę netto z powodu tąpnięcia rynkowych cen węgla do poziomu 13-14 zł/GJ, jednak mimo to wygenerowała EBITDA powyżej 25 mln zł.
Zarząd Enei podkreślił, że renesansu węgla nie będzie, a branża jest schyłkowa. Niemniej jednak proces ten potrwa kilkanaście lat, a Polska już niedługo będzie zmagać się z luką mocową na poziomie 10 GW.
Ze względu na fakt, że elektrownie jądrowe nie powstaną przez najbliższe 15 lat (przed 2040 rokiem), bloki węglowe będą musiały pozostać w systemie jako niezbędna rezerwa zimowa (backup), choć będą pracować zaledwie kilkaset godzin w roku.
W efekcie władze Grupy Enea szacują, że Bogdanka może kontynuować produkcję dla spółki na poziomie 4-4,5 mln ton, ale jej tani surowiec logistycznie (przy relatywnie niewielkim koszcie transportu) może bez problemu pokryć popyt w postaci 2-3 mln ton dla innych krajowych grup energetycznych na Śląsku.
MM / PAP

