Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosnące ceny gazu uderzają w nawozy. Grupa Azoty wstrzymuje nowe zamówienia

Grupa Azoty czasowo wstrzymała przyjmowanie nowych zamówień na nawozy azotowe po gwałtownym skoku cen gazu w Europie. Rzecznik spółki potwierdził, że realizowane są zamówienia już złożone, a firma analizuje bieżącą sytuację rynkową.

siedziba grupy azoty
Autor. Grupa Azoty

Grupa Azoty w przesłanym stanowisku stanowczo odcina się od informacji o zatrzymaniu wytwarzania i zapewnia, że instalacje pracują przy maksymalnym wykorzystaniu mocy. Spółka podkreśla jednocześnie, że nie wycofuje się z już zawartych kontraktów i kontynuuje realizację wszystkich zamówień złożonych przed publikacją komunikatu. Czasowe wstrzymanie dotyczy wyłącznie nowych, marcowych zamówień na nawozy azotowe, czyli tej części oferty, która najszybciej odczuwa wahania kosztów gazu będącego podstawowym surowcem w produkcji.

W tle jest nerwowa reakcja rynków energii na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Kontrakty na gaz na holenderskim rynku TTF skokowo rosły, a w pewnym momencie notowania sięgały ok. 48 euro za MWh dla dostaw kwietniowych, by później spaść w okolice 43,5 euro. Równolegle drożała ropa, a inwestorzy wyceniali ryzyko dalszych zakłóceń w regionie.

YouTube cover video

Spółka argumentuje, że przy takiej zmienności cen gazu nie jest w stanie bezpiecznie przyjmować nowych zamówień na dotychczasowych warunkach. Nagły wzrost kosztu surowca natychmiast podnosi koszt wytwarzania nawozów azotowych, co oznacza ryzyko, że kontrakty zawarte na wcześniejszych stawkach szybko stałyby się nierentowne. W tej sytuacji w grę wchodziły dwa scenariusze. Pierwszy to natychmiastowa i wyraźna podwyżka cen dla odbiorców. Drugi to krótkie wstrzymanie składania ofert i przyjmowania nowych zleceń, które daje czas na przeliczenie kosztów i dostosowanie warunków handlowych do nowych realiów.

Reklama

W komunikacie Grupa Azoty akcentuje, że podobne ruchy widać także na rynku międzynarodowym. Spółka wskazuje, że producenci spoza Europy mieli reagować natychmiastowymi podwyżkami cen nawozów, a część podmiotów w regionie oraz importerzy ograniczali oferty. W takim otoczeniu wstrzymanie nowych zamówień ma pozwolić uporządkować ofertę bez przerzucania na partnerów pełnej skali skoku kosztów z dnia na dzień.

Azoty jednocześnie uspokajają, że nie ma zagrożenia dla pokrycia popytu w kraju. Spółka deklaruje, że dostawy są zabezpieczane realizacją wcześniej złożonych zamówień, a autoryzowana sieć dystrybucji ma dysponować zapasami w infrastrukturze magazynowej. Firma podkreśla też, że wstrzymanie nie obejmuje nawozów wieloskładnikowych, gdzie udział kosztu gazu w koszcie wytworzenia jest niższy niż w przypadku nawozów azotowych.

Katar też odpowiada na niepewną sytuację

Niepewność na rynku gazu dodatkowo wzmacniają sygnały z Zatoki Perskiej. Z komunikatu QatarEnergy wynika, że po decyzji o ograniczeniu produkcji LNG i powiązanych wyrobów spółka rozszerza działania także na część produkcji downstream w Katarze. Ograniczenia mają objąć między innymi mocznik, polimery, metanol i aluminium, czyli produkty, których wytwarzanie i łańcuchy dostaw są silnie powiązane z rynkiem gazu i petrochemii. Taki efekt domina zwiększa presję kosztową w przemyśle i podbija zmienność cen surowców, co dla firm opartych na gazie, w tym dla branży nawozowej, oznacza, że firmom trudniej jest utrzymać przewidywalne cenniki i warunki sprzedaży.

To istotne także z polskiej perspektywy, ponieważ Katar jest także jednym z kluczowych dostawców LNG do kraju. Każdy sygnał o zaburzeniach podaży lub ograniczeniach pracy infrastruktury LNG w regionie przekłada się na nerwowość rynku w Europie, a ta może szybko odbić się na kosztach surowca również w Polsce.

Reklama

Zobacz również

Reklama