- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
Local content ma zdecydować o sukcesie transformacji. Firmy chcą większego udziału w inwestycjach
Local content może zdecydować nie tylko o tempie realizacji inwestycji energetycznych, ale też o tym, ile wartości zostanie po nich w polskiej gospodarce. Uczestnicy debaty podczas Power Connect Energy Summit przekonywali, że udział krajowych firm, pracowników i zaplecza przemysłowego powinien być traktowany nie jako dodatek do transformacji, lecz jako jeden z warunków jej powodzenia.
Materiał sponsorowany
Podczas dyskusji poświęconej roli lokalnego udziału w sektorze energii uczestnicy rozmawiali o tym, jak przełożyć społeczną akceptację i obecność krajowych firm w projektach na realne korzyści dla inwestorów, regionów i całej gospodarki. W centrum uwagi znalazły się pytania o to, czy local content powinien być standardem, obowiązkiem, czy może przewagą konkurencyjną, która pozwoli sprawniej realizować inwestycje i budować dla nich trwałe poparcie.
W panelu moderowanym przez Magdalenę Melke z Energetyka24 udział wzięli Piotr Ciechowicz, wiceprezes Agencji Rozwoju Pomorza, Michał Szczupaczyński, członek zarządu Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, Agnieszka Rodak, prezes Rumia Invest Park, Janusz Bil, prezes ORLEN Neptun, oraz Michał Olszewski, członek zarządu ORLEN Termika.
Na początku dyskusji Michał Olszewski zwracał uwagę, że w ciepłownictwie krajowe firmy już dziś odgrywają bardzo dużą rolę, szczególnie w segmencie remontowym i wykonawczym. Jak podkreślał, w przypadku ORLEN Termika około 98 proc. zamówień w obszarze remontów realizują firmy krajowe. Jego zdaniem szczególnie duży potencjał dla polskich przedsiębiorstw otwiera dziś transformacja ciepłownictwa i wejście w nowe technologie, takie jak magazyny ciepła, pompy ciepła, systemy odzysku energii czy rozwiązania poprawiające efektywność całych układów.
Przedstawiciel ORLEN Termika wskazywał jednocześnie, że największa szansa dla polskich firm otwiera się dziś wraz z transformacją ciepłownictwa i wejściem w nowe technologie. W tym kontekście wymieniał magazyny ciepła, pompy ciepła, systemy odzysku energii i rozwiązania, które mają poprawiać efektywność systemów ciepłowniczych. Jako symbol takiego podejścia podał akumulator ciepła budowany na Żeraniu, pokazując, że polskie firmy są w stanie uczestniczyć także w dużych, nowoczesnych i technologicznie wymagających projektach.
Żeby pokazać tylko skalę, to mniej więcej 98 proc. naszych zamówień w segmencie remontowym dzisiaj jest pokrywanych tylko przez firmy krajowe.
zauważa Olszewski
Janusz Bil mówił o local content w bardzo praktyczny sposób, pokazując go na przykładzie terminala instalacyjnego w Świnoujściu. Podkreślał, że to nie jest projekt „na papierze”, ale infrastruktura, która już dziś pracuje dla rynku. Jak zaznaczał, obiekt zbudowany wspólnie z Zarządem Morskich Portów Szczecin i Świnoujście jest pierwszym tego rodzaju terminalem na polskim wybrzeżu, a już teraz korzystają z niego takie podmioty jak Morska Agencja Gdynia czy Smulders, przechowujący tam elementy dla projektu realizowanego przez PGE Baltica. Dodał również, że z terminala wkrótce rozpocznie się instalacja farmy BC Wind.
Prezes ORLEN Neptun zwracał uwagę, że local content nie kończy się na samym placu budowy, ale obejmuje także zaplecze usługowe i organizacyjne wokół inwestycji. Wskazywał, że spółka współpracuje już z ponad 20 firmami z okolic Świnoujścia, które świadczą na rzecz terminala różnego rodzaju usługi, a sama inwestycja ma wzmacniać bezpieczeństwo łańcucha dostaw dla kolejnych projektów offshore realizowanych przez ORLEN. Bil podkreślał też, że dzięki korzystnej lokalizacji terminal może w przyszłości obsługiwać nie tylko inwestycje w Polsce, ale także projekty w Niemczech i Danii, co pokazuje, że local content może stać się nie tylko elementem krajowej transformacji, ale także źródłem szerszej przewagi konkurencyjnej.
W offshore local content to nie tylko udział w jednej inwestycji, ale budowanie trwałego łańcucha dostaw, miejsc pracy i kompetencji, które zostaną z nami na lata. Terminal instalacyjny w Świnoujściu pokazuje, że można jednocześnie rozwijać strategiczną infrastrukturę i angażować lokalne firmy w jej funkcjonowanie. To jest także kwestia bezpieczeństwa, bo silne krajowe zaplecze przemysłowe zmniejsza naszą zależność od zewnętrznych dostawców. Jeżeli chcemy, by morska energetyka wiatrowa stała się trwałym filarem polskiej gospodarki, local content musi być traktowany jako element strategii, a nie dodatek.
zauważył prezes ORLEN Neptun
Wiceprezes Agencji Rozwoju Pomorza, Piotr Ciechowicz, zwracał uwagę, że local content powinien być rozumiany w perspektywie dłuższej niż jedna inwestycja. Jego zdaniem stawką jest nie tylko udział pomorskich i polskich firm w bieżących projektach, ale też zbudowanie takich kompetencji, które będzie można później eksportować do kolejnych realizacji w Europie. Podkreślał przy tym, że local content kosztuje, bo wymaga czasu, pieniędzy albo jednego i drugiego. Ostrzegał również, że źle skonstruowane zamówienia i zbyt wyśrubowane wymagania mogą wypychać z rynku te mniejsze firmy, które powinny być naturalnym beneficjentem całego procesu.
Agnieszka Rodak mocno akcentowała z kolei wymiar kadrowy i edukacyjny. W jej ocenie local content to nie tylko kontrakty i produkcja, ale również ludzie, szkoły, nauczyciele i zdolność regionu do przygotowania pracowników dla rozwijających się branż. Wskazywała, że Pomorze ma już duży potencjał w zawodach związanych z offshore, ale wobec skali wyzwań związanych jednocześnie z energetyką wiatrową, jądrową i rozwojem przemysłu ten potencjał nadal może okazać się niewystarczający. Dlatego niezbędne jest wzmacnianie centrów kompetencji i ściślejsze powiązanie edukacji z potrzebami rynku.
W przypadku morskiej energetyki wiatrowej local content nie może być dodatkiem do inwestycji, ale jednym z warunków jej trwałego powodzenia - podkreślał Bartosz Fedurek, prezes PGE Baltica. W jego ocenie bez realnego udziału polskich firm, pracowników i zaplecza przemysłowego trudno będzie utrzymać społeczne i polityczne poparcie dla rozwoju offshore w Polsce. Pokazywał to na konkretnych przykładach z Gdańska, wskazując na Baltic Towers, terminal instalacyjny T5 oraz rozwój zaplecza kadrowego PGE Baltica w regionie.
Fedurek zwracał też uwagę, że local content trzeba liczyć nie tylko przez pryzmat fazy budowy, ale całego cyklu życia projektu. Przypominał, że w offshore ogromna część wartości powstaje także w fazie operacyjnej, która trwa przez dziesięciolecia i może generować miejsca pracy oraz lokalne usługi. Dlatego jako ważny przykład wskazywał Ustkę, gdzie PGE Baltica buduje bazę operacyjno-serwisową i współpracuje ze szkołami, chcąc oprzeć przyszłe zatrudnienie w jak największym stopniu na kadrach z regionu. „Satysfakcjonujący poziom local content, jeżeli chodzi o morską energetykę wiatrową, nie jest opcją. To jest naprawdę warunek konieczny” – podkreśla.