Reklama
  • WIADOMOŚCI

Branża cementowa pod presją. „Problem urasta jak kula śniegowa”

Według prognoz Stowarzyszenia Producentów Cementu (SPC), produkcja cementu w Polsce spadnie w tym roku o 2 proc. w porównaniu do 2025 roku. Jedną z głównych przyczyn jest rosnący import tego materiału spoza Polski.

Autor. Envato / stockcentral

Pomimo pełnego wdrożenia tzw. granicznego podatku węglowego (CBAM) w styczniu 2026 roku, import cementu do Polski z krajów spoza UE osiągnął rekordowe 1,73 mln ton - ponad 10 proc. krajowej produkcji.

Problem importu

Według danych Głównego Urządu Statystycznego (GUS) w 2025 roku w Polsce wyprodukowano 17,1 mln ton cementu, co według SPC pozycjonuje Polskę jako trzeciego największego producenta tego materiału w Europie.

Branża zapewnia 3,2 mld zł przychodów do budżetu państwa, a 12 zakładów cementowych (zlokalizowanych głównie w południowej i południowo-wschodniej Polsce) zatrudnia ponad 4 tys. pracowników i tworzy 24 tys. miejsc pracy.

Reklama

Niestety, produkcja cementu w Polsce spadła w 2025 roku o 3,2 proc., co - oprócz wzrostu importu - było spowodowane m.in. ostrą zimą uniemożliwiającą przeprowadzenie części prac budowlanych oraz niższym od oczekiwanego tempem inwestycji w sektorze kolejowym i budownictwie mieszkaniowym.

SPC zaznacza, że jednym z głównych problemów, z jakim mierzy się branża, jest rosnący import z krajów z poza UE: Ukrainy, krajów północnej Afryki i Turcji. Od 2019 roku import z Kijowa wzrósł aż o ponad 3800 proc.

Coraz mocniej uderza to w konkurencyjność krajowych zakładów, gdyż taka ilość cementu odpowiada rocznej produkcji jednej cementowni w Polsce – zapewniającej zatrudnienie dla ponad 300 osób oraz dodatkowo ponad 1200 miejsc pracy – w tym w ramach łańcucha dostaw. Równocześnie dwa podmioty, odpowiedzialne za import cementu z Ukrainy do Polski, zatrudniają łącznie… 18 osób.
zaznacza SPC
Reklama

Jak zaznacza cytowany przez SPC Włodzimierz Chołuj, Członek Zarządu SPC i Prezes Zarządu Cemex Polska, problem importu cementu do Polski „urasta jak kula śniegowa”, a krajowi producenci nie mają szans z importerami, produkującymi cement o wyższym śladzie węglowym.

Musimy być świadomi, że emisja CO2 cementu np. w Ukrainie jest o 200 kg/tonę wyższa niż w UE. Sprowadzanie go do Unii Europejskiej podważa założenia jej polityki klimatycznej” - dodaje Andrzej Reclik, Członek Zarządu SPC i Prezes Zarządu Heidelberg Materials Polska.

Oprócz kwestii importu branża mierzy się z problemem wysokich cen energii elektrycznej w Polsce, a także koniecznością zakupu uprawnień do emisji CO2 w ramach programu EU ETS. Należy pamiętać, że emisja dwutlenku węgla jest nie do uniknięcia przy produkcji cementu ze względu na proces fizyko-chemiczny.

MM / PAP

Reklama

Zobacz również

Reklama