Zalewska: trzeba ludziom jasno powiedzieć, że kopalnia Turów nie zostanie zamknięta

4 października 2021, 15:09
zalewska tt
Fot. Twitter.com/Anna Zalewska
Energetyka24
Energetyka24

Europoseł Anna Zalewska powiedziała, że trzeba ludziom jasno powiedzieć, że kopalnia Turów nie zostanie zamknięta i mogą być spokojni o swoje miejsca pracy oraz przyszłość. Jej zdaniem to m.in. działania ekologów doprowadziły do niepokoju społecznego.

Anna Zalewska jest europosłem Prawa i Sprawiedliwości wybranym z Dolnego Śląska i Opolszczyzny. Angażowała się m.in. z zebranie kilkudziesięciu tysięcy podpisów pod petycją do unijnych władz w sprawie dalszej pracy kopalni.
„Obecnie ludziom po obu stronach granicy trzeba jasno powiedzieć, że kopalnia Turów nie zostanie zamknięta i niech będą spokojni o swoje miejsca pracy oraz przyszłość” - powiedziała w poniedziałek w rozmowie z PAP Zalewska.

Dodała, że decyzja TSUE jest niemożliwa do wykonania, ponieważ wynika z pozatraktatowych norm prawnych, dlatego też - w jej ocenie - Polsce nie mogą grozić kary finansowe za utrzymywanie wydobycia węgla w kopalni Turów.

Według niej sprawa kopalni Turów to próby działania różnych osób i organizacji na szkodę zarówno naszego państwa jak i mieszkańców pogranicza, związanych z przemysłem wydobywczym oraz energetyką.

„Ta sprawa pokazała ludziom jak działa sama Unia Europejska, jak działa Greenpeace i inne ekologiczne organizacje, które od wielu lat są mocno zaangażowane w sprawę i próbę zamykania kopalni Turów” - mówiła Zalewska.

Podkreśliła, że oczywiście jest plan wieloletni, zakładający dojście do tego, że kopalnia przestanie działać, ale na pewno nie można go zmieniać i działać nagle, ponieważ powodowałoby to ogromne straty gospodarcze, społeczne, środowiskowe.

„Widząc to, co się dzieje na świecie, jak zaczyna brakować energii, należy się też zastanowić, czy ten mix energetyczny, który mamy jest najlepszy. Czy nie warto go zweryfikować i się zastanowić, jak go zmienić i czy nie zwiększyć w ogóle udziału węgla w tym mixie” - powiedziała europosłanka.

Trybunał Sprawiedliwości UE postanowił dwa tygodnie temu, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Po tej decyzji rzecznik rządu Piotr Müller zapowiedział, że polski rząd nie zamknie kopalni w Turowie.

Reklama
Reklama

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Nie cierpię propagandy
wtorek, 5 października 2021, 00:45

O ile umiem czytać to ani TSUE ani Czesi nie chcą zamykać Turowa. Postanowienie dotyczy zatrzymania wydobycia a nie zamknięcia, czasowego zatrzymania. A co będzie jak TSUE wyda wyrok, że Polska naruszyła prawo wydając koncesję? Zdaje się że będzie konieczne uchylenie wadliwej koncesji i wydanie jej od nowa zgodnie z prawem. Czy kopalnia będzie wtedy działać bez koncesji? Jak Polski rząd zamierza to rozwiązać? Wydanie koncesji trochę potrwa. A co jeśli TSUE po wniosku KE nałoży karę okresową albo ryczałtową? Oprócz kar za niezastosowanie się do postanowienia zapłacimy za niezastosowanie się do wyroku a na dodatek działając nielegalnie i wyrządzając szkodę zapłacimy za szkody Czechom i Niemcom? I co? Energia z Turowa będzie tania?

MacGawer
wtorek, 5 października 2021, 22:17

A jak zatrzymać wydobycie nie pompując wody? Jak zasilać elektrownię? Jak ogrzać podłączone do niej miejscowości? Pani sędzia może sobie chcieć, a rzeczywistość to co innego. Propagandą jest twierdzenie, że tę decyzję (nie wyrok bo nie było żadnego procesu!) można wykonać. Nie, nie da sie jej wykonać w zakresie jaki sobie wyobrażają.

Niuniu
poniedziałek, 4 października 2021, 22:49

Oczywiście Pani Poseł ma rację, to Ekolodzy zawalili sprawę Turowa, postępowanie sądowe przed TSUE i w końcu negocjacje z czechami. Ekolodzy to teraz synonim określenia "Polski Rząd"?

Tweets Energetyka24