• Partner główny
    Logo Orlen

Wiadomości

MKiŚ: trudno jednoznacznie ustalić wpływ kopalni Jänschwalde na poziom wód po polskiej stronie

Elektrownia Janschwalde
Fot. Wikimedia

Na podstawie posiadanych przez MKiŚ danych trudno jest jednoznacznie ustalić, jaki wpływ na poziom wód po polskiej stronie granicy ma znajdująca się w Niemczech kopalnia odkrywkowa Jänschwalde - wynika z wypowiedzi wiceministra klimatu i środowiska Piotra Dziadzio.

Wiceszef MKiŚ oraz Główny Geolog Kraju Piotr Dziadzio brał w środę udział w posiedzeniu sejmowej komisji środowiska, która wysłuchała informacji na temat położonej w Niemczech, tuż przy granicy polskiej, kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Jänschwalde. Kopalnię tę kilka lat temu wykupił czeski koncern.

Wiceminister podkreślił, że resort posiada dane z polskiego monitoringu wód, nie ma za to dostępu do danych niemieckich. "Jeśli chcielibyśmy zrobić rzeczywisty obraz wpływu kopalni, to powinny być one zintegrowane ze sobą (dane polskie i niemieckie - PAP), powinny być wykorzystane w celu stworzenia wspólnego modelu, modelu hydrogeologicznego. Na podstawie naszych danych, którymi my dysponujemy chciałbym powiedzieć, że trudno jest jednoznacznie ustalić zasięg leja depresji zarówno w piętrze paleogeńsko-neogeńskim jak i również jaki wpływ ma rzeczywista działalność kopani na wody piętra czwartorzędowego" - powiedział.

Czytaj też

Wskazał, że aby to określić musiałby zostać przeprowadzony szczegółowy model przepływu wód.

Dziadzio tłumaczył, że kopalnia Jänschwalde rozpoczęła swoją działalność w latach 70-tych. Od początku jej funkcjonowania prowadzony był proces jej odwadniania, co - jak zauważył wiceminister - jest naturalnym działaniem przy eksploatacji kopalni odkrywkowych.

Przedstawiciel MKiŚ dodał, że powstał też specjalny ekran, którego zadaniem jest przeciwdziałanie odpływowi wód z Polski do Niemiec.

Jak poinformował Dziadzio, w latach 1995-2000 polscy geolodzy przeprowadzili szereg ekspertyz, z których wynika, że zasięg leja depresyjnego - czyli wypadkowej prowadzenia działalności górniczej i wpływu na wody podziemne - został określony na dystansie od 3 do 6 km od granicy kopalni w kierunku wschodnim, co oznacza, że wchodzi on na teren Polski. Najnowsze analizy sugerują, że lej może sięgać 7 km w głąb Polski - dodał Dziadzio.

Wiceminister zaznaczył, że na podstawie posiadanych danych największe spadki, obniżenia poziomu wód podziemnych dotyczą starszych utworów (piętro wodonośne paleogeńsko-neogeńskie). Tam te spadki są szacowane od 22 do 50 metrów - poinformował Dziadzio. Przekazał, że "domniemuje" się, iż to obniżenie jest skutkiem działalności kopalni.

Natomiast, jak wskazał, w płytszym piętrze czwartorzędowym obniżenie zwierciadła wód podziemnych jest niewielkie i sięga od 2 do 4 metrów. Zdaniem wiceministra z dużą dozą pewności można stwierdzić, że za obserwowane obniżenie wód w tym piętrze odpowiada susza hydrologiczna.

Dziadzio dodał, że w utworach czwartorzędowych, ale już poza lejem depresyjnym, nie ma istotnych zmian poziomu zwierciadeł wód podziemnych.

Wiceminister wyjaśnił, że ujmowane wody, o których wspomniał, nie spełniają wymogów sanitarnych i bez uzdatnienia nie nadają się spożycia. Wskazał, że takie zanieczyszczenie jest jednak naturalnym procesem wynikającym z przesiąkania wód przez złoża węgla brunatnego.

Zweryfikowanie informacji o negatywnym oddziaływaniu kopalni Jänschwalde na przygraniczne polskie gminy zlecił w październiku ub.r. ówczesny minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. Przedstawiciele lokalnych gmin informowali, że funkcjonująca kopalnia od wielu lat powoduje szkody w środowisku na ich terenie, m.in. obniża poziom wód gruntowych, przez co samorządy muszą płacić więcej za pozyskiwanie i uzdatnianie wody.

Źródło:
PAP

Komentarze