Górnictwo uratują tylko inwestycje i innowacyjność [KOMENTARZ]

31 marca 2020, 22:37
coal-1626368_1920
Fot. Pixabay

Pandemia koronawirusa spotęguje negatywne trendy obserwowane w światowym sektorze górnictwa węgla kamiennego. Kopalniom pomóc mogą tylko inwestycje oraz innowacyjność.

Od początku było wiadomo, że pandemia koronawirusa dotknie bardzo mocno rynków paliwowych. Zaraza wybuchła bowiem w Chinach, kraju który jest szczególnie newralgicznym punktem na energetycznej mapie świata. To zarazem największy konsument ropy naftowej oraz węgla kamiennego. Państwo Środka – przez swoje wewnętrzne zapotrzebowanie – wpływa na ceny ropy oraz węgla na całym świecie.

Opinia publiczna oraz popularne media najwięcej uwagi przywiązują do rynków naftowych. To bowiem wahania cen baryłki ropy wywołane pandemią COVID19 wywołały panikę na giełdach, zalewając czerwienią parkiety od Tokio przez Londyn na Nowym Jorku skończywszy. Jednakże sytuacja nie wyglądała lepiej na rynku węgla – ceny tego surowca również mocno pikowała. Tymczasem to właśnie ten sektor powinien być szczególnie uważnie obserwowany przez polskie społeczeństwo i media.

Spadająca cena węgla kamiennego to poważne zagrożenie dla działających nad Wisłą kopalń, które - w większości – mają problem z rywalizacją z tańszym surowcem zza granicy. Problem ten zasadza się m.in. na kwestii zaniedbań w inwestycjach w innowacyjny rozwój kopalń. Brak odpowiedzialnych decyzji inwestycyjnych był dobrze widoczny przed dekadą, w czasie koniunktury węglowej. Opisuje to dobrze raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący sytuacji w górnictwie węgla kamiennego w latach 2007-2015.

Jednakże nie wszystkie kopalnie borykają się z tym problemem. Niektórym z nich udało się wykorzystać szanse i wdrożyć model biznesowy ukierunkowany na innowacyjność i zwiększanie efektywności pracy. Przykładem takiej nowoczesnej kopalni może być zakład Lubelski Węgiel Bogdanka (LWB).

LWB to jedna z najnowocześniejszych kopalni węgla kamiennego w Polsce, która zaopatruje w wydobywany przez siebie węgiel gazowo-płomienny głównie odbiorców przemysłowych, tj. energetykę. Jej większościowym akcjonariuszem od 2015 roku jest Grupa Enea. Dzięki swojemu położeniu w zagłębiu lubelskim, LWB wolna jest od części problemów, z którymi borykają się kopalnie na Śląsku, i skutecznie radzi sobie z innymi, związanymi ze specyfiką Lubelskiego Zagłębia Węglowego. Przykład Bogdanki dowodzi, że przy odpowiednim modelu biznesowym i strategii inwestycyjnej można w Polsce wydobywać węgiel kamienny w sposób rentowny, działając w warunkach realnej konkurencji z surowcem zza granicy.

Bogdanka prawie ¾ swoich wydatków inwestycyjnych przeznaczyła w 2019 roku na nowe wyrobiska i modernizację już istniejących. Cele te pochłonęły łącznie 295,4 mln złotych.

To właśnie nowoczesne technologie budowy wyrobisk są jednym z najważniejszych atutów Bogdanki. Dzięki innowacyjnej metodzie polegającej na stworzeniu nowego modelu organizacji pracy (z wykorzystaniem m.in. samojezdnego wozu kotwiącego oraz dłuższej trasy podajnika taśmowego), LWB była w stanie w ciągu jednego miesiąca wydrążyć aż 820 metrów bieżących chodnika nadścianowego. Bogdanka została za to nagrodzona przez Górniczą Izbę Przemysłowo-Handlową.

Efektywne rozwiązania technologiczne sprawiły, że Bogdanka mogła pochwalić się w 2019 roku rekordami wydobycia. W grudniu padł tam bowiem rekord wydobycia dobowego z jednej ściany metodą strugową, w lipcu rekord miesięczny w postępie ściany, a w styczniu miesięczny rekord wydobycia.

Bogdanka jest żywą receptą na problemy wielu polskich kopalń. Jej strategia biznesowa dobrze wskazuje, że zyski i nadwyżki lepiej przeznaczyć na innowacje oraz modernizacje, gdyż tylko w ten sposób można zabezpieczyć sobie strumień przychodów na długie lata – nawet w tak trudnym sektorze jak górnictwo węgla kamiennego.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
rmarcin555
czwartek, 2 kwietnia 2020, 15:35

Górnictwa w Polsce nic nie uratuje, bo my nie mamy sensowych zasobów węgla. Większość znajduje się głęboko i w trudnych warunkach geologicznych. Bogdanka to jeden z niewielu wyjątków. Ale spoko górnicy są ważniejsi niż służba zdrowia. W końcu można leczyć ludzi węglem.

po trzecie sankcje
środa, 1 kwietnia 2020, 05:25

Tylko dlaczego artykuł nie powie, że: 1) złoże lubelskie jest dużo płyciej, poza terenem zurbanizowanym i ma węgiel koksujący w pokładach o dużej miąższości? 2) nie ma tam rozbudowanych tak jak na Śląsku związków zawodowych? Trzymanie się głęboko położonych złóż na G. Śląsku jest długofalowo dużo droższe niż rozbudowywanie górnictwa w woj. lubelskim. UA na końcówce złoża ma około tuzina kopalń w okolicach Sokala. Zresztą 15.02.1951 oddaliśmy te kopalnie w ramach wymiany terytoriów z ZSRR.

HEHESZKI
środa, 1 kwietnia 2020, 19:46

Głęboko? Na salsku w wielu miejscach wydobywają plycej. Koksujący? Przecież oni są Enea, to spółka energetyczna i taki Węgiel kupuje. JSW ma koksujący. Wysokie pokłady? To na Śląsku. Tutaj jest technika strugowa co jest wspomniane w artykule i wytłumaczone w innym "Przeznaczony jest do eksploatacji tzw. niskich pokładów węgla, o wysokości od 1,2 do 1,7 metra." Poklady na Śląsku są grubsze. Jedyny plus Bogdanki to mało utrudnień naturalnych.

Górnik z L. W. Bogdanka
środa, 1 kwietnia 2020, 18:40

I tak właśnie tworzy się plotka jak się nie wie co się pisze, albo jest się nie doinformowanym a piszę się dla samego pisania. Poziomy wydobycia na LW Bogdanka to 910m 960m. ?

Marwi
środa, 1 kwietnia 2020, 17:48

Złoże lubelskie jest dużo płycej Co za bzdura 960 - 990m to faktycznie jest płycie. Co mają związki do inwestycji w kopalnie ??? CZŁOWIEKU co Ty piszesz.

Tweets Energetyka24