Wodór paliwem zasilającym olimpijski znicz w Tokio

10 stycznia 2020, 16:02
Zrzut ekranu 2020-01-10 o 16.01.32
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

Organizatorzy letnich igrzysk w Tokio ogłosili w piątek, że znicz olimpijski będzie zasilany wodorem. To pierwszy raz w historii, kiedy wykorzystane zostanie alternatywne paliwo - podał Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) podczas sesji generalnej.

Organizatorzy chcą, aby wodór na olimpijskie potrzeby produkowany był w fabryce w mieście Namie, znajdującym się w prefekturze Fukushima. Miasto było w 2011 roku ewakuowane w związku z trzęsieniem ziemi i wywołaną przez nie awarią pobliskiej elektrowni atomowej.

Wodór ma być też wykorzystany do zasilania dużej części pojazdów obsługujących wydarzenia olimpijskie w stolicy Japonii. Ok. 90 proc. z 3,7 tys. egzemplarzy ma mieć napędy elektryczne. Około 500 z nich napędzanych będzie wodorem.

Trzęsienie ziemi z 11 marca 2011 roku miało siłę ponad 9 w skali Richtera i spowodowało katastrofalne w skutkach tsunami. Straty materialne tuż po katastrofie szacowano na ponad 200 mld dolarów. Organizatorzy olimpiady chcą pokazać, jak od tego czasu kraj został odbudowany.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Dumi
sobota, 11 stycznia 2020, 11:49

Minęły 4 lat arządów PiS... W dalszym ciągu PiS zbywa prof. Tytko, który przedstawił premierowi Morawieckiemu (poprzez jego doradce politycznego) oraz panu Gowinowi technologie pozyskiwania gazu a nawet wodoru z naszego polskiego węgla!!! Technologia jest sprawdzona. W 2014 roku w kopalni Wieczorek zakończono tą innowacyjną technologię uzyskując z 250 ton węgla ponad 100 tyś m3 pełnowartościowego gazu. A można też uzyskiwać wodór, paliwo przyszłości. Mamy ponad 50 mld ton węgla!!! A są naukowcy, którzy twierdzą, że mamy go 10 razy więcej. Wg profesora metoda ta jest znacznie, znacznie tańsza od tradycyjnego wydobycia węgla! Gdyby prof. miał złą wolę zwróciłby się już do obcego kapitału, ale gość jest patriotą. Dziś tematem próbuje zainteresować innych posłów. Na YU macie serie konferencji z prof. Tytko, to wiedza ogólnodostępna. Metoda o której tu "trąbie" może przynieść Polsce gigantyczne zyski dlatego obowiązkiem rządu jest zabrać w tej sprawie dyskusje i jeśli to nie prawda, nie opłacalne, to niech odbędzie się w tej kwestii chociaż dyskusja... Jak widzimy zamiast tego mamy dziwne i niepokojące działania rządu. To czas rozliczeń wobec PiS czas zaufania się skończył.

Xd
sobota, 11 stycznia 2020, 10:36

A z czego będą produkować ten wodór

Dumi
niedziela, 12 stycznia 2020, 11:13

Ale z tego co zrozumiałem to prof. wyraźnie twierdzi, że z węgla. Obecnie wydobywamy rocznie 60 mln ton węgla. Do wydobycia pozostało 10 mld ton do głębokości 1200m. Poniżej mamy tego węgla 400 mld ton i dzięki nowej technologi możemy dotrzeć do tych głębokości a koszt jest 5 razy tańszy od obecnej technologii wydobycia węgla...

Dumi
niedziela, 12 stycznia 2020, 16:11

Z tego co mówi prof. z tych 10 mld ton węgla 4 mld ton jest taką ilością operacyjną, które obecną technologią wydobywczą jesteśmy w stanie wydobyć. Poniżej 1200m mamy 400 mld ton węgla,choć przyznam,że te dane podaje nieprecyzyjnie bo padła też liczba 500 mld ton, ale wszystko można dopytać na spotkaniu z profesorem. Temat arcyciekawy obok,którego nie można przejść obojętnie.

Dumi
niedziela, 12 stycznia 2020, 11:06

W najnowszej konferencji z udziałem posła Kukiz15 oraz Brauna prof. wspomina o tej metodzie, ale ja Ci nie odpowiem na to pytanie bo nie jestem naukowcem;) Poza tym wszystkich konferencji nie odsłuchałem i być może jest to szczegółowiej opowiedziane.

Reklama
Tweets Energetyka24