Wiadomości

Rosyjski knebel. Szef Gazprom-Media grozi portalowi YouTube

Fot. Unsplash

Prezes rosyjskiego holdingu medialnego Gazprom-Media zapowiedział, że znany amerykański serwis internetowy może zostać zablokowany z powodu systematycznego łamania prawa.

W rozmowie na antenie kanału RCB, prezes Gazprom-Media Aleksandr Zharov powiedział, że serwis YouTube od momentu rozpoczęcia wojny na Ukrainie celowo i notorycznie łamie rosyjskie prawo, dodał, że „warto by zastanowić się nad kwestią jego zablokowania".

W rzeczywistości może chodzić o kolejne ograniczenie dostępu do kanałów informacyjnych i zwiększenie rosyjskiej cenzury dotyczącej wydarzeń na Ukrainie.

Odpowiednikiem portalu YouTube byłaby platforma Rutube, jednak szef giganta medialnego zauważa, że rosyjski serwis wciąż nie jest na tyle dobrze rozwinięty technicznie, aby być w stanie zastąpić amerykański.

Czytaj też

Jego zdaniem ogólnoświatowa wyszukiwarka filmów wideo od ośmiu lat rozwija przy współpracy z Google neuronową sieć rekomendacji dla użytkowników, podczas gdy technologia ta dla rosyjskiego portalu jest na ten moment nieosiągalna. „Jesteśmy na początku drogi" – wyjaśnia szef Gazprom-Media.

Ponadto Zharov zauważył, że jeśli serwis zostanie zablokowany w Rosji, połowa odbiorców będzie nadal korzystać z YouTube za pomocą zmiany VPN, podczas gdy druga połowa użytkowników po prostu z niego zrezygnuje.

Holding Gazprom-Media powstał w 1998 roku w celu zarządzania aktywami medialnym, które wówczas należały do koncernu Gazprom. Obejmują one główne segmenty rynku telewizyjnego oraz radiowego, a także prasę, produkcję i dystrybucję filmów oraz internetowe platformy streamingowe. Od 2005 roku 100% udziałów spółki należy do Gazprombanku, a przychody spółki w 2018 roku wyniosły 95,5 mld rubli.

Komentarze