• Partner główny
    Logo Orlen

Wiadomości

Niemiecka spółka broni gazociągu Nord Stream 1

Fot.: Nord Stream

Rzecznik niemieckiej spółki E.ON na łamach gazety Rheinische Post poinformował, że „Nord Stream 1 jest zatwierdzonym i w pełni działającym gazociągiem importującym gaz".

Dodał również, że sytuacja gazociągu jest całkowicie "odmienna", niż projektu Nord Stream 2. w który spółka nie jest zaangażowana.

Przez Nord Stream 1 dociera 37% niemieckiego importu gazu. Właścicielem gazociągu jest spółka Nord Stream AG, której 51% udziałów należy do Gazpromu. Wspomniany E.ON oraz Witershall DEA, niemiecki producent ropy i gazu, posiadają po 15,5% udziałów. Reszta (9%) przypada holenderskiemu Gasunie oraz francuskiemu Engie.

Nord Stream 1 od 2011 roku przesyła rosyjski gaz do Niemiec. Operator zapewnia, że jego przepustowość od dwóch lat jest w pełni wykorzystywana.

Czytaj też

Premier Polski Mateusz Morawiecki wezwał w sobotę do zamknięcia Nord Stream 1 po zatrzymaniu Nord Stream 2.

„Wszystkie sankcje powinny być na stole. Musimy zamknąć Nord Stream1 i 2, ostatecznie uniezależnić się od surowców rosyjskich, odciąć rosyjskie instytucje finansowe od finasowania na rynkach kapitałowych, konfiskować majątki oligarchów, zamknąć SWIFT dla Rosji" – powiedział Morawiecki.

Całkowite zamknięcie Nord Stream 2 będzie oznaczać spore problemy finansowe spółek energetycznych oraz niemożliwe do odzyskania fundusze. Gazprom w celu sfinansowania drugiej nitki gazociągu Nord Stream zaciągnął pożyczki wśród zachodnich firm energetycznych, takich jak Engie, Shell czy Uniper, dawnej spółki zależnej E.ON. Sam Uniper przeznaczył blisko 950 mln euro, których nie będzie w stanie odzyskać jako inwestor w przypadku zamknięcia gazociągu.

Komentarze