Rzecznik Putina: Nie poczuwamy się do odpowiedzialności za wzrost cen gazu

7 października 2021, 14:29
yweRuvMenTJafQKv8m7maKA3dKgqNaY3
Fot. www.kremlin.ru

Wzrost cen gazu w Europie wynika z wielu czynników, ale tylko nieprofesjonaliści mogą obwiniać o to Rosję - uważa Dmitrij Pieskow, rzecznik Władimira Putina.

Rzecznik prezydenta oświadczył stanowczo, że Rosja nie ponosi odpowiedzialności za to co dzieje się obecnie na europejskim rynku gazu. A przypomnijmy, że dzieje się sporo, ponieważ cena surowca poszybowała do absurdalnych poziomów, przekraczając wczoraj pułap... 1900 dolarów za 1000 m3. 

Reklama
Reklama

Zdaniem Pieskowa „Rosja wypełniała, wypełnia i będzie konsekwentnie wypełniać wszystkie zobowiązania zaciągnięte w ramach istniejących kontraktów”. Dodał, że w jego opinii przyczyną kryzysu na rynku jest kilka czynników, które zupełnie przypadkowo wydarzyły się w podobnym czasie. „Ale to wszystko nie ma nic wspólnego z Rosją” - przekonywał i dodał, że tylko amatorzy i „ludzie, którzy nie rozumieją istoty tego, co się dzieje” mogą twierdzić inaczej.

Winą za astronomiczny wzrost notowań surowca rzecznik obarcza zwiększenie zapotrzebowania związane z odbudową gospodarek po pandemii, niskie zapełnienie magazynów oraz spadek generacji z energetyki wiatrowej. Istotną rolę odgrywa również ograniczenie dostaw na rynku spotowym. Pieskow zadeklarował również, że „strona rosyjska wielokrotnie powtarzała, iż jest gotowa rozmawiać o nowych kontraktach długoterminowych”.

Tymczasem, premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że Polska będzie domagała się unijnego śledztwa ws. działań Gazpromu, które doprowadziły do drastycznego pogorszenia sytuacji europejskich odbiorców. W podobnym tonie wypowiadał się kilka tygodni temu w Karpaczu prezes PGNG: „Manipulowanie podażą gazu przez Gazprom, czyli największego dostawcę do Europy, powoduje wzrost cen, zwłaszcza w sytuacji niedostatecznego poziomu zapełnienia magazynów w Europie Zachodniej przed sezonem zimowym” - wyjaśniał. Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że większość LNG dostępnego w ramach dostaw spotowych trafia do Azji, gdzie ceny „błękitnego paliwa” są jeszcze wyższe.

KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Andrettoni
czwartek, 7 października 2021, 16:59

Proszę mi to wyjaśnić, bo nie rozumiem. Kupujemy gaz z USA, więc nasze ceny gazu powinny zależeć od cen gazu z USA, a nie z Rosji. Jeżeli Putin podnosi ceny, to nasz gaz (z USA) powinien być bardziej konkurencyjny cenowo i powinniśmy zarabiać sprzedając nadmiar tego gazu. Czyli im Gazprom bardziej podniesie ceny tym powinno być dla nas lepiej. Szczególnie ważne, że jeżeli gaz z USA byłby dużo tańszy od rosyjskiego, to torpedowałoby NS2. Jest taka zasada, że jak przeciwnik popełnia błąd, to należy mu nie przeszkadzać. Tymczasem my protestujemy, że gaz dla Niemiec będzie droższy? To może przestaną rozmawiać z Rosją? Zwyczajnie nie rozumiem.

Niuniu
czwartek, 7 października 2021, 16:53

Dziś ceny gazu w Europie nadal spadają po wtorkowym maksimum. Listopadowe kontrakty terminowe na holenderski indeks TTF (najbardziej płynny europejski hub) rozpoczęły handel po około 1260 USD za tysiąc metrów sześciennych, do 8:13 do ​​1370 USD, a następnie nastąpiło załamanie - o 9:22 handlowano za 981,1 USD, 24 procent poniżej rozliczenia w środę (1300 USD). O 9:34 ponownie nastąpił niewielki wzrost - do 1 079,5 . Z jednej strony to fajnie, że ceny spadły do tego poziomu ale z drugiej to i tak wyjątkowo drogo. W sierpniu na tej samej giełdzie ceny wynosiły ok. 550 USD za 1000m3 gazu i już wtedy uznawane były za ekstremalnie wysokie. Gwałtowne obniżenie się cen gazu przypisuje się wystąpieniu Komisarza UE ds energetyki przed Parlamentem Europejskim w trakcie którego powiedział on, że magazyny europejskie gazu są zapełnione w 75% co jest wystarczające do przetrwania zimy. Obniżce cen sprzyja zapewne wczorajsze wystąpienie Putina w którym zadeklarował On działania Rosji w celu obniżki cen gazu w Europie. M.im. zapowiedział zwiększenie podaży gazu na giełdzie w Petersburgu. Zapowiedział również, że Rosja nie zmniejszy przesyłu gazu przez Ukrainę choć jest to obecnie nieopłacalne ekonomicznie. Niewątpliwie sytuacja na rynku kontraktów terminowych w Europie jest nadal niepewna i wyjątkowo płynna niemniej przy obecnych ekstremalnie wysokich cenach liczba kupujących jest niewielka i ilość zawieranych kontraktów ekstremalnie niska. Potwierdził to też Putin twierdząc, że Rosja realizuje wszystkie zamówienia z Europy na dodatkowe dostawy gazu jakie do niej spływają ale liczba tych zamówień jest mała ze względu właśnie na ceny kontraktów yerminowych w jakich są rozliczane te dodatkowe dostawy. jednym słowem na wolnym rynku gazu w Europie zapanował chaos. Gazu jest za mało w stosunku do potrzeb ale potrzebujący go nie kupują bo jest za drogi. A ceny kształtuje giełda i podaż dodatkowego gazu. Obłęd czy wolny rynek?

gonić pastuchów
czwartek, 7 października 2021, 22:07

Jedno zdanie Putina i cena gazu spada o 25%. To jest gość, który ma światową moc sprawczą i choćby te wszystkie śmieszne Davieny, Bucze, Grzyby, Kiksy, Piksy, ogladaczeD24 i reszta tej zabawnej gromadki stawała na rękach czy na głowie mogą tylko skamleć. I to robią, i to tylko tyle.

Davien
środa, 13 października 2021, 15:53

Nie po bajkach Putina a po fakcie ze Gazprom bojac się że jak oberwie kary to nawet Putin im tyłka nei uratuje zaczał napełniac magazyny kremlowska szczekaczko.

Davien
czwartek, 7 października 2021, 19:42

Taak, jakby Putin mwił kiedykolwiek prawdę:))

Austriak dr inz
piątek, 8 października 2021, 18:29

przypominam ci ze III Rzesza przegrala wojne bo nie zapewnila odpowiednich dostaw paliwa dla wojska: w Afryce, na froncie wschodnim, w Ardenach. Napoleon przegral bo na terenie Rosji nie byl w stanie zapewnic zaopatrzenia dla swojej armii. Jeden amerykanski strateg powiedzial: ten kto kontroluje zrodla energii ten rzadzi kontynentami. Poczym wzieli sie za Arabow. Kto bedzie kontrolowal Rosje z jej praktycznie nieograniczonymi zasobami ropy, gazu wegla? Z towarem ktory potrzebuje kazdy, bo do przezycia potrzebna jest energia. Beda Rosje i Azje Srodkowa kontrolowac kowboje z Teksasu? A moze jakies urzedasy z Brukseli? Wielki Euroazjatycki step jest 4 razy wiekszy od prerii. A tajga od Amazonii. Amerykancy sa na Euroazje za ciency.

a
czwartek, 7 października 2021, 23:19

W przeciwieństwie do twoich mocodawców to często

Terminus Est
czwartek, 7 października 2021, 21:29

Sęk w tym, że mówi prawdę, ponadto zawsze robi to co mówi, że zrobi. Obiecywał przestawienie eksportu paliw z kapryśnego zachodu na przewidywalny Wschód i to się właśnie dzieje. A towarzysze Po trzecie sankcje czy szanowny Kolega do znudzenia powtarzaliście banialuki o tym jak to Rosji niezbędna do utrzymaniu na powierzchni jest tratwa ratunkowa europejskiego rynku. Otóż nie towarzysze. Pora na chwilę refleksji, bukiet goździków i przeprosiny dla jego ekscelencji prezydenta Putina, który tak się zabawnie składa, właśnie dziś obchodzi urodziny. Ja wiem, że pomimo wielu zawistnych i nieładnych rzeczy, które notorycznie tu opowiadacie, jesteście wielbicielami WWP i entuzjastami jego politycznego instynktu. Jednego dnia nie możecie wytrzymać bez wpisu na jego temat :)))) Niektórzy, jak kolega Davien nawet nie mając nic do powiedzenia specjalnie pofatygują się na E24, żeby tylko o swoim idolu coś skrobnąć :D

ciekawy
piątek, 8 października 2021, 17:16

Jasne i dlatego staje na głowie żeby uruchomić NS2. Weź odstaw to co bierzesz.

złośliwy
czwartek, 7 października 2021, 21:23

Wyjaśnisz w końcu jak jest?Bo tu mnóstwo skolowanych ludzi się miota :)?

Realista
czwartek, 7 października 2021, 21:17

To jest tak z "psem Baskerville’ów" - milczenie mediów europejskich jest ogłuszające. Nikt nie podaje przykładów naruszania kontraktów gazowych przez Rosję.

Davien
środa, 13 października 2021, 15:56

Bo nikt w Europie na te podrygi Gazpromu uwagi nie zwraca:)

Tweets Energetyka24