Rusza budowa Baltic Pipe. Spodziewajmy się ataku dezinformacyjnego [KOMENTARZ]

4 maja 2020, 18:29
fake-2355686_1280
Fot. Pixabay

Prezydent Andrzej Duda ogłosił, że rozpoczyna się budowa systemu Baltic Pipe. Projekt ten ma niebagatelne znaczenie dla całego regionu, dlatego też znajduje się na celowniku działań dezinformacyjnych. Start budowy gazociągu może zwiększyć intensywność takich operacji.

„Rozpoczyna się (...) budowa Baltic Pipe, czyli tego słynnego gazociągu, który biegnie najpierw z szelfu norweskiego do Danii, a następnie właśnie poprzez Danię i z Danii do Polski, na nasze wybrzeże, do Trzęsacza (…). Jeżeli mówimy o pełnej dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, jeżeli mówimy o pełnym uniezależnieniu Polski jako odbiorcy od Rosji, to właśnie to jest ten milowy krok na drodze do tego nieuzależnienia” – mówił cytowany przez PAP prezydent Andrzej Duda, obwieszczając start fazy budowlanej projektu Baltic Pipe.

Ten polsko-duńsko-norweski system gazowy ma umożliwić już w 2022 roku przesyłanie nad Wisłę ok. 8 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Pozwoli to porzucić import błękitnego paliwa z Rosji, całkowicie przestawiając oś dostaw ze wschodu na północ.

Baltic Pipe będzie miał znaczenie dla całego regionu, stanowiąc istotne źródło nierosyjskiego gazu oraz współtworząc – razem z terminalem LNG w Świnoujściu oraz projektowaną drugą jednostką pobierającą gaz skroplony – tzw. Korytarz Północny, czyli potężną drogę dostaw błękitnego paliwa spoza Rosji, które docierać może na rynki Europy Środkowej, tradycyjnie zdominowane przez Gazprom.

Znaczenie geostrategiczne tej infrastruktury, jej zdolność do przearanżowania architektury rynku gazu w regionie oraz zaburzenie interesów dotychczasowych dominujących graczy tego segmentu wystawia Baltic Pipe na celownik różnorakich działań zmierzających do zakłócenia prac nad tym przedsięwzięciem. Jednym z nich są kampanie dezinformacji i manipulacji, zmierzające do osłabienia społecznego poparcia dla budowy tego gazociągu. Rozpoczęcie etapu konstrukcyjnego może być jednocześnie startem dla takich właśnie zagrywek.

Jakie zagrania mogą zostać użyte przez przeciwników Baltic Pipe?

Przede wszystkim, poruszony może zostać wątek ceny, jaką przyjdzie płacić za gaz przesyłany tym rurociągiem do Polski. Paliwo to będzie konkurencyjne względem surowca odbieranego obecnie od Rosjan, ma też potencjał obniżyć ceny gazu w całym regionie – taki efekt pojawia się po łączeniu rynków. Oznacza to, że Baltic Pipe utworzy w Polsce realną konkurencję gazową, pozwoli na obniżenie cen, jakie za błękitne paliwo płaci obecnie przemysł i inni odbiorcy.

Obecnie Polska wychodzi z roli „zakładnika” rosyjskiego gazu i cen narzucanych przez Gazprom – dzieje się tak dzięki budowie nowych korytarzy dla dostaw błękitnego paliwa. Jedną z nich jest działający już Terminal LNG w Świnoujściu, drugą ma być właśnie Baltic Pipe.

Dywersyfikacja dostaw błękitnego paliwa do Polski jest ważna nie tylko z przyczyn gospodarczych. Chodzi przede wszystkim o uniezależnienie się od handlu gazem z Gazpromem, który – jako rosyjska spółka państwowa – często realizuje interesy Kremla nie bacząc na warunki ekonomiczne. Wystarczy bowiem spojrzeć na dane przesyłowe z ostatnich lat, by dostrzec, że przesył gazu z Rosji dziwnym trafem pewne nagle malał, gdy w Polsce miały miejsce ważne wydarzenia. W 2016 roku, tranzyt błękitnego paliwa spadł niespodziewanie o 20% na tydzień przed szczytem NATO. Z kolei w czerwcu 2017 roku, dzień po deklaracji Piotra Naimskiego odnośnie dywersyfikacji dostaw gazu do Polski i na trzy tygodnie przed wizytą Donalda Trumpa w Warszawie, do Gazociągu Jamalskiego wpompowano zawodniony gaz, który nie mógł być tłoczony do Krajowego Systemu Przesyłowego. To tylko dwa najświeższe przypadki w długiej liście podobnych ,,nagłych problemów”. Rosja używa dostaw gazu jako metody nacisku i narzędzia do prowadzenia swej polityki, dlatego też, w interesie Polski leży, by jak najszybciej zdywersyfikować dostawy tego surowca.

Warto też zaznaczyć, że w obecnych warunkach rynkowych, wywołanych przez koronawirusa, ceny gazu osiągają rekordowo niskie poziomy. Może to być dogodna sytuacja dla tworzenia różnorakich manipulacji, porównujących wysokość tych stawek do cen sprzed pandemii.

Innym stale powtarzanym argumentem jest twierdzenie, że Norweskie złoża gazu są na wyczerpaniu, więc Baltic Pipe sięgnie po surowiec, którego już prawie nie ma. Jest to nieprawda. Norwegowie szacują, że około 2/3 posiadanych przez nich złóż dopiero czeka na wydobycie. Oslo prowadzi politykę zrównoważonego korzystania ze swych surowców, która zagwarantować ma stabilny poziom wpływów do budżetu państwa. Norweskie plany zakładają utrzymanie względnie stałego poziomu wydobycia, w którym nowe (ale już odkryte) złoża zaczną odgrywać poważną rolę już ok. 2023 roku. Samo PGNiG ma w planach na okres po 2022 roku wydobywanie w Norwegii 2,5 mld metrów sześciennych gazu rocznie, będzie więc w stanie samodzielnie w ¼ zapełnić system Baltic Pipe.

Przeciwnicy budowy polsko-duńsko-norweskiego połączenia lubią też skupiać się na przebiegu trasy rurociągu biegnącego po dnie Bałtyku. Twierdzą oni, że jest ona zbyt długa, przez co gazociąg jest droższy. Tymczasem prawda wygląda inaczej – istnieją bowiem koszty, których nie widać na pierwszy rzut oka.

Po pierwsze, decyzja o poprowadzeniu gazociągu w taki sposób, by omijał niemieckie obszaru Natura 2000 nie tylko zmniejsza koszty środowiskowe, ale i finansowe, z którymi wiązałoby się konieczność zrekompensowania negatywnego wpływu budowy na wszystkie objęte ochroną gatunki. Po drugie, budowa gazociągu na niemieckiej WSE wymagałaby przeprowadzenia kosztownego jej oczyszczenia z broni chemicznej. Na koszt inwestora. Wreszcie po trzecie, koszty dłuższego wariantu zostały uwzględnione na wczesnym etapie planowania, który zakładał długość gazociągu w pułapie 250 – 280 km. Ostatecznie ma on mieć 275 km, a więc mieści się w zakładanych „widełkach” oraz w budżecie. Oszczędności – te finansowe, czasowe jak i polityczne - poczynione na uniknięciu potencjalnych strat środowiskowych i oczyszczaniu Bałtyku z broni chemicznej są natomiast nieocenione.

Wyżej wymienione tematy były już dotychczas używane do dezinformowania o realnym charakterze projektu Baltic Pipe. Możliwe, że po starcie budowy pojawią się one ponownie – ze zdwojoną mocą, wymuszoną przez zaawansowanie projektu. Istnieje też prawdopodobieństwo użycia nowych „kart” w tej grze. Warto zatem pamiętać, że czasem najlogiczniejsze dowody mogą być sofizmatami, a informację czerpaną z jednego źródła dobrze skonfrontować z innymi.

KomentarzeLiczba komentarzy: 31
HeHe
piątek, 8 maja 2020, 17:31

"Paliwo to będzie konkurencyjne względem surowca odbieranego obecnie od Rosjan, ma też potencjał obniżyć ceny gazu w całym regionie – taki efekt pojawia się po łączeniu rynków." - Nie wiadomo dlaczego autor tekstu pisze w formie twierdzenia bo o tym czy paliwo to będzie konkurencyjne względem surowca odbieranego obecnie przez Zachodnią Europę od Rosjan zadecyduje jego CENA. Jakoś dużo bardziej wierzę fachowcom z Berlina, Wiednia czy Paryża niż naszym. Gdyby rzeczywiście norweski gaz miał wpłynąć na obniżenie ceny tego surowca w regionie to NIEMIECKA Balitic Pipe pompowałaby norweski gaz od dawna. Wiem - dezinformuję :))

czytelnik D24
środa, 13 maja 2020, 00:07

Oczywiście że dezinformujesz. Kto powiedział że niemieckie rurociągi nie pompują norweskiego gazu skoro norweski gaz jest głównym graczem na niemieckim i ogólnie zachodnio-europejskim rynku. Jeśli Polska dołączy do grona kupujących norweski gaz to logiczne jest że jego cena spadnie dla wszystkich, bo zadziała efekt skali. Dlatego zadam twoje pytanie w drugą stronę: Czyżby Komisja Europejska nie wiedziała że marnuje pieniądze finansując jak to mówisz "nierentowny" Baltic Pipe?

HeHe
środa, 13 maja 2020, 12:37

Norweski gaz nie może być głównym graczem na niemieckim i ogólnie zachodnioeuropejskim rynku bo jest nim gaz rosyjski i mówią to liczby. Z Rosji bowiem, przed wybuchem epidemii pochodziło rekordowe 42% gazu konsumowanego przez Zachodnią Europę. Poza tym cena wydobycia gazu z ujęć na lądzie, z jakich korzystają Rosjanie jest zawsze niższa niż cena gazu wydobywanego na platformach wiertniczych a z takich korzystają Norwegowie. To bardzo dobrze, że KE WSPÓŁfinansuje powstanie BP ale zaangażowanie największych spółek energetycznych w powstanie NS 2 i brak takowego w powstanie analogicznego połączenia z Norwegią świadczy jednak o tym, że efekt skali (o którym piszesz) ma dla Zachodu główne znaczenie jeżeli chodzi o opłacalność sprowadzania gazu z Rosji.

czytelnik D24
środa, 13 maja 2020, 17:20

Od kiedy to 42% to jest większość jak wynika z twojego posta? Do szkoły miałeś pod górkę? Większość to jest wtedy gdy z jednego kierunku pochodzi ponad 50% produktu dostępnego na rynku. Koszt wydobycia jest najdroższy w przypadku wierceń w wiecznej zmarzlinie gdzie sprzęt pada na potęgę w ekstremalnych warunkach klimatycznych i winduje w kosmos koszty wydobycia a nie na platformach na morzu. Do tego jeszcze dystans - 5 tysięcy kilometrów (setki turbopomp na trasie rurociągu które trzeba serwisować). Mało tego nie bierzesz pod uwagę faktu, że Polska ma własny gaz na norweskim szelfie bo posiadamy ponad 30 koncesji na wiercenie. Po za tym ten wasz "tani gaz" spowodował dziurę budżetową w Gazpromie który musi się znowu zadłużać żeby ją załatać. No ale u was przecież nie liczy się biznes tylko ten chory pociąg do trzymania kogoś na łańcuchu nawet kosztem ruiny gospodarczej w państwie.

HeHe
środa, 13 maja 2020, 19:30

Zapomniałem wspomnieć o 42% pochodzącego z Rosji całości gazu konsumowanego przez Zachodnią Europę. Otóż gdyby dostawców gazu do Europy było DWÓCH to faktycznie 42% byłoby wręcz mniejszością. Gdyby jednakże było ich TRZECH a każdy z nich solidarnie dzieliłby udział w pozostałych 58% to już gaz rosyjski byłby większością W PORÓWNANIU do gazu od innych dostawców. Jeżeli jednak dostawców gazu do Zachodniej Europy jest przynajmniej OŚMIU to czym jest gaz z Rosji jeśli nie ZDECYDOWANĄ większością lub głównym graczem, jak napisałem powyżej? Pytałeś o to czy miałem do szkoły pod górkę ... ?

HeHe
środa, 13 maja 2020, 19:14

Po pierwsze to rzekoma dziura budżetowa Gazpromu jest faktem medialnym szacowanym przez ekspertów finanz.ru a jeśli tak FAKTYCZNIE jest to fakt problemów finansowych jest c.k. całej światowej branży energetycznej. Po drugie dystans połączeniem NS jest dużo krótszy niż przez Ukrainę poprzez którą przesył różni "eksperci" uważają za "tańszy" a więc jak widać w twoim przypadku "prawdziwa" jest ta interpretacja faktów która jest w danym momencie wygodniejsza. Po trzecie to gaz płynął do RFN JESZCZE W CZASACH ZSRR czyli w okresie "zimnej wojny" i jak zgodnie oraz PUBLICZNIE w 2018 roku stwierdzili F. W. Steinmeier oraz A. Merkel w sprawach gospodarczych a więc także dostaw gazu i ropy ZSRR oraz Rosja zawsze były wiarygodnym partnerem (to a propos rzekomego pociągu ruskich do trzymania kogoś na łańcuchu). Po czwarte to wiem, że m. in. na Ukrainie forma zwracania się do rozmówcy "u was" czy "ten wasz" jest formą grzecznościową ale jesteśmy na polskim portalu informacyjnym a więc proponuję chwilowo zarzucić swoje językowe zwyczaje na rzecz używanego u nas "ty" lub "pan" (co kto woli) :)

Szach mat w jednym ruchu
piątek, 8 maja 2020, 09:20

No i jak to się goda na Śląsku chop po dwóch szybkich sie stracił. Haha

HeHe
piątek, 8 maja 2020, 17:19

Chyba jednak nie :)

HeHe
piątek, 8 maja 2020, 16:06

Chyba jednak nie :)

Lpg w audi
czwartek, 7 maja 2020, 00:51

Już chyba kiedyś raz był projekt jednego gazociagu z tego kierunku ale został ukrecony. Poza oficjalnym informacjami wiele wtedy nie było wiadomo. Dziś już pomijając kwestię ceny itp. Uważam, że jak najbardziej powinniśmy go zbudować dla samego bezpieczeństwa i raz na zawsze pożegnać zagrożenie chodzenia na sznurku monopolisty za wschodniej granicy. Pamiętam jak jeden z naszych politykow negocjowal umowę gazowogazową. Tak mu szło, że mieliśmy najdroższy gaz w europie. Ciekawe co na niego mieli lub mu powiedzieli? Niech teraz sobie czołgi z czego innego funduja ale nie za nasze.

Szach mat w jednym ruchu
czwartek, 7 maja 2020, 13:45

Nie tylko jeden takich wybitnych specjalistów było wielu z różnych partii! Takim magiem był swego czasu wicepremier M.Pol . Wysłał delegację na rozmowy w sprawie węglowodorów do Moskwy bez instrukcji negocjacyjnych! Więc co chwilę rozmowy były przerywane gdyż delegacja Polska musiała się połączyć z Warszawą. Używali do tego zwykłych telefonów komórkowych? Wszystko podsłuchiwali oczywiście Rosjanie. Można by rzec, że byli na bieżąco ...? Mam nadzieję, że tacy ludzie już nie będę decydowali o tak ważnych sprawach.

HeHe
środa, 6 maja 2020, 00:07

"Przede wszystkim, poruszony może zostać wątek ceny, jaką przyjdzie płacić za gaz przesyłany tym rurociągiem". Wygląda to na instrukcję i rozumiem, że autor artykułu ostrzega, że nawet zadawanie pytania o cenę norweskiego gazu będzie "dezinformacją" :))

środa, 6 maja 2020, 10:09

Jeśli bez ustanku zadajesz pytania w sposób sugerujący odpowiedź do co się dziwisz?

HeHe
wtorek, 5 maja 2020, 23:24

Do Szach mat w jednym ruchu. Faktycznie - ty także jesteś moim faworytem jeżeli chodzi o wysyp inteligentnych inaczej a wyrazem tego jest m. in powyższy wpis i zawarta w nim uwaga "od siebie dodam jeszcze". Pozostaje zapytać czyje treści zatem pisałAś zanim dodałaś coś od siebie? :)) Zwracam także uwagę na to, że na zawartość merytoryczną wypowiedzi NORMALNEGO dyskutanta nie ma najmniejszego znaczenia ani wpływu to co i komu "imponuje" i czy jest to "rosyjska magiczna demokracja połączona z dobrobytem czy też z dobrobytem połączona "majdanowa" demokracja :) Sugerowanie takiego związku jest wyrazem więcej niż skromnych możliwości piszącego usiłującego swoimi pomówieniami (jak wyżej- russian standard, rebiata) nie tylko odwrócić uwagę od siebie ale także od tego co powinno stanowić podstawę dyskusji czyli JEJ ZAWARTOŚCI MERYTORYCZNEJ. Wracając do pomówień o trolling, którymi tak ochoczo obrzucasz każdego kto nie zgadza się z twoimi rusofobicznymi poglądami to przypominam stare polskie powiedzenie - "To złodziej najgłośniej drze się - Łapać złodzieja". Jeżeli o czymś nie napisałem to wybacz - nadrobię :)

klerykał
środa, 6 maja 2020, 02:57

No i jest młody zaangażowany , żarliwy obrońca wszystkiego co rosyjskie :) I w imię tej walki gotów każdą bzdurę napisać.

Szach mat w jednym ruchu
środa, 6 maja 2020, 02:02

Dziękuję czuje się wyróżniony. Czekałeś blisko dobę z odpowiedzią? Rozumiem, że musiałeś w tym czasie dużo pisać? W końcu od kilku tygodni wszędzie cie pełno. A teraz jeśli pozwolisz do brzegu. Taki ze mnie rusofob, że regularnie odwiedzam Rosję od lat. Nie będę ukrywał, że nie interesuje mnie zwiedzanie Wenecji Północy tudzież stacje metra w Moskwie nocą. Czyli standardowy program dla wszystkich. Zdecydowanie wolę inne klimaty. Stąd nie ukrywam, że trochę znam Rosję i trochę znam Rosjan. Tajemnicą też nie jest,że na te forum zwrócił mi uwagę mój rosyjski kolega z Moskwy. Pisałem już o tym. Tak samo jak o tym,że u siebie w domu boi się wejść na tą stronę. A co dopiero napisać jakiś komentarz. Rudy będzie wiedział o co chodzi. Wszystkie moje komentarze od 3 lat kręcą się zawsze wokół tego samego. Wojska gospodarki i historii. Jestem byłym żołnierzem, skończyłem historię a także miałem swoją firmę przez kilkanaście lat. Rozumiem krytykę a nawet hejt takie czasy. Przyznam się, że mi nie odpowiada większość rzeczy które dotyczą WP. Począwszy od decyzji personalnych poprzez całą otoczkę przetargową na wyborach zakupowych kończąc. Natomiast to co ty robisz to nie jest krytka czy hejt. To o wiele więcej. Popraw mnie ale nie przypominam sobie abyś napisał 1 pozytywne zdanie na temat Polski? Powtarzam 1 zdanie. Za to jak lew morski bronisz państwa które jest zalegalizowaną kleptokracją jaką niewątpliwie jest dzisiejsza Rosja! Kompletnie nie przeszkadza ci charakter tego państwa ani historia. Co gorsza współczesna Rosja też raczej ci nie przeszkadza. Mało tego atakujesz wszystko i wszystkich którzy myślą innymi kategoriami niż ty! Nie jesteś sam jest was więcej. Zresztą w artykule przedstawiono przykłady. Idealnie pasujace do twojej narracji. Co ciekawe zawsze też jak ktoś nadepnie wam na odcisk robicie z niego trolla amerykańskiego, ukraińskiego itd. Od siebie mogę dodać,że byłem już jednym i drugim a nawet członkiem mw? Już było takich kilku ostatnio Fan club sugerował moje uwielbienie dla USA? Zaproponowałem mu grę na prostych warunkach żeby znalazł mój taki kom.niestety nie podjął rekawicy. Moim skromnym zdaniem nie masz nic wspólnego z Polską. Pracujesz na kierunku polskim i tyle. Oczywiście moglibyśmy pójść krok dalej czyli spotkanie. W celu sprawdzenia kto kłamie i kto na prawdę jest z Polski! Tu już tacy byli i po mojej propozycji już ich nie ma. A ja naprawdę lubię się śmiać....

HeHe
piątek, 8 maja 2020, 02:10

Czekałem więcej niż dobę z prozaicznego powodu – nie mam czasu ciągle siedzieć na stronach informacyjnych bo pracuję. Rozumiem, że mogą tego nie pojmować ci którzy pracują siedząc na stronach informacyjnych :) Teraz do rzeczy. Fakt regularnego wizytowania Rosji (czy jakiegokolwiek innego kraju) nie zmienia faktu możliwości posiadania fobii na jego punkcie a powtarzam, że w twoim przypadku jest to rusofobia i można ją zobaczyć w dużej części komentarzy które publikujesz. Ja nie tylko bywam we współczesnej Rosji ale byłem w Rosji Jelcyna oraz trzykrotnie w ZSRR (w latach ’70 oraz ’80). Nie nawiązałem tam bliskich znajomości (jak ta o której piszesz) ale jakieś znajomości nawiązałem i chyba co nieco Rosjan poznałem. Jeżeli chodzi o zarzut dotyczący nie pisania przeze mnie rzeczy „pozytywnych” o Polsce to ja także nie przypominam sobie niczego pozytywnego o Polsce w twoich komentarzach ale po pierwsze najwyraźniej nie śledzę ich tak jak ty moje :) a po drugie wiem, że jeśli chodzi o taki brak w moim wykonaniu to mylisz się i proponuję choćby poczytać komentarze pod artykułem o KA-52 gdzie zeszło na polskie tematy. Sprawa następna to rzekoma moja akceptacja RZEKOMEGO sytemu kleptokratycznego. Po pierwsze to systemu tego nie akceptuję NIGDZIE a po drugie to Rosja kleptokracją owszem BYŁA w latach ’90 ub. wieku a jedną z pierwszych rzeczy które w początkowych latach swojej prezydentury zrobił Putin to postawienie oligarchów „do pionu” i dlatego od połowy pierwszej dziesięciolatki XXI wieku rosyjscy oligarchowie „na dwóch łapkach tańczą” przed administracją państwową płacąc uczciwie podatki. Można się tylko domyślać, że jest to efektem losu Chodorkowskiego a jeżeli tak to, że tak napiszę – warto było :) Przykładem odwrotnym jest Ukraina (tam także bywam) gdzie to oligarchowie są właścicielami całej Rady Werhownej czyli tamtejszego parlamentu (ba – jeszcze niedawno jeden z nich był tam prezydentem) a kraj jest DOSZCZĘTNIE skorumpowany i nazywany przez samych Ukraińców „demokracją autobusową” (chodzi o autobusy „zwolenników” kandydatów na posłów czy innych „czynowników” zwożone do punktów wyborczych). Trudno byłoby napisać, że korupcji w Rosji nie ma – jest i to nadal znaczących rozmiarów ale DAWNO nie ma takiej jak na Ukrainie – w tym kraju daje się w łapę za prawie wszystko i na podstawie swoich obserwacji twierdzę, że legendarny "ruski mir" na Ukrainie ma się już zdecydowanie lepiej niż w Rosji. Rosję natomiast nazwałbym (tak jak robi to wielu obserwatorów) autokracją ale warto pamiętać, że taka jest rosyjska tradycja polityczna a władza Putina w porównaniu do władzy carów (nie wspominając o Stalinowskim ZSRR czy W OGÓLE ZSRR) jest prawie rozpasaniem wolności. Oczywiście takim prawdziwym rozpasaniem była prezydentura Jelcyna ale przecież wszyscy wiedzą czym w kategoriach ekonomii makro i mikro była ona dla tego kraju. Tyle w telegraficznym skrócie o współczesnej Rosji i tego, że jej ustrój mi „nie przeszkadza” (z czego uczyniłeś mi zarzut). Przyznaję – o wiele bardziej przeszkadzało mi oglądanie niedostatku / biedy w Rosji w roku 1995 (spędziłem tam wtedy parę miesięcy na zaproszenie kolegi którego ojciec był tam na placówce) i z przyjemnością stwierdzam, że od tej pory sytuacja materialna zwykłych ludzi poprawiła się tam NIE PORÓWNYWALNIE. Twierdzisz, że „atakuję wszystko i wszystkich którzy myślą innymi kategoriami” i jest to narracja bardzo typowa dla tych którym z braku argumentów dyskusja jest nie w smak. Lepiej wszak napisać, że dyskutant ich ATAKUJE i robi to wobec każdego z kim się nie zgadza bo kończy to możliwość prowadzenia MERYTORYCZNEJ wymiany poglądów a zamiast niej robi z „rozmówcy” AGRESORA a z siebie OFIARĘ ATAKU. Zatem nic nowego – Ameryki nie odkryłeś. Piszesz, że „nie jestem sam, jest nas więcej” i ja NAPRAWDĘ mam takie samo wrażenie, jeżeli chodzi o ciebie oraz innych którzy piszą pod „twoim” Nickiem. Na przykład twierdzę, że we wtorek 5 maja pisała kobieta a w środę 6 maja pisałeś już „ty” (kimkolwiek jesteś) ponieważ ona w ostatnim zdaniu swojego komentarza napisała „pominęłam” (rodzaj żeński) a ty piszesz o sobie w rodzaju męskim „skończyłem historię” itd. Pozwoliłeś sobie ponadto stwierdzić, że twoim skromnym zdaniem, nie mam nic wspólnego z Polską, pracuję na kierunku polskim i tyle. Otóż ja naprawdę nie na zasadzie rewanżu sadzę, że ty jak najbardziej jesteś z Polski tylko, że nie jesteś Polakiem i reprezentujesz (notabene źle pojęty) interes SWOJEGO kraju wobec którego lojalność wyrażasz usiłując szczuć nas na Rosję i Rosjan a pisząc, że naprawdę lubisz się śmiać sprowokowałeś mnie abym ci przypomniał następne polskie powiedzenie – ten się śmieje, kto się śmieje …

Szach mat w jednym ruchu
piątek, 8 maja 2020, 15:33

Witam serdecznie jestem pod wrażeniem. Nie spodziewałem się naprawdę. A teraz do rzeczy. Popraw mnie, ale mam wrażenie, że jesteś na tym forum od kilku tygodni? Przynajmniej pod tym adresem? Ilość twoich komentarzy do początku tego tygodnia to kilkanaście-kilkadziesiąt dziennie? Po jednym moim kom.adresowanym do Ciebie znikasz na dobę. A po drugim kom. znikasz na 3 dni? Tłumacząc to pracą brakiem czasu. Jednocześnie sugerując, że ja na tym forum siedzę codziennie bo taka praca! Nie musisz wymagać tego od siebie, ale szanuj czyjś intelekt! Dobrze. Fobia to niechęć, lęk przed czymś! W dużym uproszczeniu. Jak czuję niechęć,lęk to nie spotykam się z kimś nie robię czegoś nie jadę gdzieś. Obawiam się, że prościej się nie da. Wiek? Odwiedzałeś ZSRR już w latach 70-tych? Dalej pracujesz? Rozumiesz co nam na myśl! To nie pierwszy raz kiedy mój oponent pisze podobne rzeczy. Już kiedyś ktoś pisał,że przybijał piątkę z E.Gierkiem? Też w latach 70-tych! Literówki moje? Nie będę ukrywał, że smartfon, komputer a nawet pilot do telewizora to nie są moi przyjaciele. I nie będą. Tutaj literówki robią wszyscy. Nawet Ty więc nie mam kompleksów. Poprawa sytuacji materialnej Rosjan od 95r. Zgadza się Putin od tego zaczął swoje rządy. Pewnie z tego wziął się kult Putina obecny w jakiejś części w Rosji. Tylko nie wiem czy zgodzisz się ze mną ale u nas czyli w Polsce od 95 poprawiło się dużo dużo więcej! Zgodzisz się? W tym wątku dodam jeszcze, że jak chcę poznać opinię Rosjan na jakiś temat to co muszę zrobić? Trzeba pójść do sklepu z alkoholem i poczekać. Czasem krócej czasem dłużej. I pokazać 2 palce albo trzy albo cztery i.......!!! Możesz mi wierzyć,że informacje tudzież rzeczy o których się dowiesz nijak się mają do tego co tutaj na tym forum nie którzy usiłują nam sprzedać. To jest obraz współczesnej Rosji. To w Moskwie bo na prowincji wierz mi delikatne mówiąc. To dopiero jest jazda. Powiem więcej jak się posłucha tych ludzi i popatrzy na nich. To cieszę się,że mojej rodzinie w 45 w Grodnie udało się uciec do Polski. Przynajmniej jakiejś części. Na koniec po końcówce gramatycznej sugerujesz,że jestem kobietą! Do tego jestem z Polski ale nie Polak? Oprócz tego szczuję Polaków na Rosjan? Mało tego moje kom.nie są propolskie. Babcia zawsze mówiła,że większość Rosjan to nie są źli ludzie tylko, że zawsze ci co rządzą to sfołocz. Wiesz co zgadzam się . Niestety czy tobie się podoba czy nie to Rosja grozi nam i nie tylko nam! To Rosja kłamie od historii do współczesnej polityki i dyplomacji. Kłamstwa to kanon rosyjskiej dyplomacji tudzież polityki. Krew, zbrodnia indoktrynacja to też rosyjski standard od zawsze! Moźe tobie to nie przeszkadza może na tobie nie robi to wrażenie. Bo na mnie robi. Negatywne i to bardzo. Na koniec średnio podoba mi się twój żart na koniec twojej wypowiedzi. Dla tego chciałbym żebyś to wyjaśnił . Dam ci szansę ponieważ któryś z nas mija się z prawdą. To co powiesz na piwko gdzieś w Polsce.

Wania
czwartek, 7 maja 2020, 20:21

Święte słowa. Rosyjskich troki jest tu wysyp. Ich prymitywna propaganda jest żałosna a chwilami nawet śmieszna. Najbardziej mnie bawi jak chcą obrazić swojego oponenta wyzywając go od amerykańskich lub ukraińskich agentów. Zwróciłem nawet jednemu uwagę, że w Polsce nie jest obraźliwe nazwanie kogoś "amerykańskim agentem" w przeciwieństwie do nazwania kogoś "ruskim agentem". Nie podjął polemiki.

Tweets Energetyka24