Prezydent Niemiec: Nord Stream 2 to rekompensata dla Rosji za Hitlera

10 lutego 2021, 13:28
Bundesarchiv_Bild_183-B24543,_Hauptquartier_Heeresgruppe_Süd,_Lagebesprechung
Fot. Bundesarchiv, Bild 183-B24543 / CC-BY-SA 3.0

Prezydent Niemiec usprawiedliwiał budowę gazociągu Nord Stream 2 rekompensatą za atak III Rzeszy na Związek Sowiecki. Słowa te wywołały dyplomatyczną burzę.

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier udzielił wywiadu dziennikowi Rheinischen Post, w którym bronił gazociągu Nord Stream 2 osadzając go „w szerszym kontekście historycznym”. Stwierdził on, że relacje energetyczne są prawie ostatnim mostem łączącym Europę z Rosją oraz podkreślał, że RFN musi zwrócić uwagę na to, że w 1941 roku III Rzesza napadła na ZSRS, co kosztowało życie 20 milionów Rosjan.

Innymi słowy mówiąc, prezydent Niemiec użył do obrony projektu Nord Stream 2 argumentu swoistej rekompensaty za niemiecką agresję na Związek Sowiecki.

Słowa te wywołały dyplomatyczną burzę, zwłaszcza na Ukrainie. Ukraiński ambasador w Berlinie Andrij Melnyk stwierdził, że w dyskusji o Nord Stream 2 prezydent Niemiec używa „wątpliwych argumentów historycznych. Zdaniem dyplomaty, komentarze Steinmeiera zignorowały ukraińskie ofiary II Wojny Światowej.

image

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Stary Grzyb
czwartek, 11 lutego 2021, 20:48

No proszę, prezydent Niemiec oficjalnie już mówi o reaktywacji paktu Ribbentrop-Mołotow. Wprawdzie w Niemczech realną władzę ma kanclerz, nie prezydent, ale tak jednoznaczna deklaracja to coś więcej, niż balon próbny. Właściwą reakcją na takie wystąpienie byłoby postawienie w stan gotowości bojowej amerykańskich wojsk w Niemczech, desantowanie do Niemiec, w trybie alarmowym, 82 Dywizji Powietrznodesantowej, a następnie przerzucenie, do opanowanych przez nią portów i lotnisk, jakichś dwóch dywizji pancernych US Army wraz z odpowiednimi jednostkami wsparcia (w tym lotniczego), rozbrojenie Bundeswehry i przywrócenie funkcjonowania amerykańskich władz okupacyjnych. Oczywiście, w politpoprawnym świecie nic takiego się nie stanie. Obyś żył w ciekawych czasach, chociaż akurat co do roli Niemiec nie może być żadnych wątpliwości co najmniej od kanclerstwa Schroedera poczynając. Wieczystą rację miał pierwszy sekretarz generalny NATO, lord Ismay, mówiąc iż celem NATO jest trzymanie Amerykanów blisko, Rosjan daleko, a Niemców pod kontrolą ...

Buczacza
czwartek, 11 lutego 2021, 08:08

To że Niemcy się zakiwali nie ulega wątpliwości. Podobnie jak słowa prezydenta Niemiec. One przejadą do historii. Pardon one już przeszły do historii. O ile kiedyś słowa n.chruszczowa na forum ONZ z jednoczesnym waleniem butem w mównicę. Brzmiały kuriozalnie i śmiesznie. To w tym przypadku brzmi to i wygląda żałośnie.

abc
czwartek, 11 lutego 2021, 03:12

rekompensata dla zdradzonego sojusznika?

vere
czwartek, 11 lutego 2021, 01:22

jak widac niemcy nie sa naszymi przujaciolmi. trzeba ich traktowac z osroznoscia i nie kupowac uzbrojenia od nich.

Niuniu
środa, 10 lutego 2021, 23:53

Trochę kol. autor tekstu upraszcza. Niemcy po prostu uważją, że nie ma Europy bez Rosji. Że mimo dzielących UE i Rosję różnic trzeba budować jakieś połaczenia. Najlepiej gospodarcze. Bo tylko w ten sposób zachowamy możliwość oddziaływania na Rosję. jak zerwiemy wszelkie elementy łaczace nasze gospodarki i społeczeństwa to ic nie pozostanie poza kofrontacją. A konfrontacja to także konfrontacja militarna. A to mimo oczywistej klęski militarnej Moskwy (w wojnie konwencjonalnej) bedzie też klęską Europy i Niemiec w tym śmiercią wielu europejczyków. Dla tego trzeba nad przepaściami budować mosty. Nie ma innego wyjścia. Najlepsze są mosty gospodarcze bo są wzajemnie korzystne i dją mozliwość oddziaływania na drugim brzegu przepaści. A Niemcy ze względu na swą zbrodniczą przeszłość i zbrodnie wobec całej Europy a w szczególności wobec Rosji są zobowiązane do dbania o budowę i eksploatację tych mostów. W tym NS2 który nie jest jednostronną rosyjską inicjatywą. Uproszczenia fajnie wyglądają ale i wprowadzają w błąd. Droga na skróty nie zawsze prowadzi do celu. Nawet amerykanie w osobie nowego Prezydenta są skłonni zweryfikować swe negatywne stanowisko oraz swe sankcje wymierzone w NS2. To o czymś świadczy.

Alchemik
czwartek, 11 lutego 2021, 13:30

Generalnie, to nawet masz rację, ale... czemu ta "budowa mostów" jest taka jednostronna? Rosja robi co chce, praktycznie, przez swoje działania, pluje zachodowi w twarz, a Niemcy udają, że pada deszcz. "możliwość oddziaływania" - owszem, tylko, że to będzie działać w obie strony i śmiem twierdzić, że to raczej Rosja będzie bardziej oddziaływać na Niemcy niż odwrotnie. Co do "zbrodniczej przeszłość Niemiec wobec Europy", co w takim razie ze zbrodniczą przeszłością Rosji wobec Europy Środkowej? W imię "budowania mostów" przez Niemcy mamy udawać, że tego nie było?

PrawieDobrze
czwartek, 11 lutego 2021, 10:11

Bardzo ladna teza, ale IMO nietrafiona. Kasa z gazu nie jest zadnym mostem, tylko kasa do kieszeni kilku oligarchow, uzywana do lapowek i do budzetu zbrojeniowego agresywnej Rosji. Jakby rozwijali agroturystyke, to by byly "mosty". Bo dzieki NS2 Niemcy beda sprzedawac EU sowiecki sznur, na ktorym bedzie wisiec.

Tweets Energetyka24