Reklama
  • WIADOMOŚCI

Po słowach Bidena nt. Nord Stream 2 na Kremlu strzelają szampany

Sekretarz prasowy rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow skomentował słowa prezydenta USA Joe Bidena, że ​​sankcje wobec Nord Stream 2 przynoszą skutki odwrotne do zamierzonych na tym etapie, ponieważ projekt jest bliski ukończenia: przypomniał, że stanowisko Moskwy jest takie, że sankcje są generalnie nieskuteczne. 

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

"Wspomniał pan o słowach prezydenta Bidena, że ​​sankcje są nieskuteczne dla Nord Stream. Uważamy, że sankcje są generalnie nieskuteczne" - powiedział dziennikarzom Pieskow.

Odpowiadając na pytanie, czy Kreml spodziewa się spadku retoryki sankcji po spotkaniu szefów Federacji Rosyjskiej i Stanów Zjednoczonych, Pieskow przypomniał, że sam prezydent Rosji Władimir Putin nie porusza tematu sankcji.

"Wiecie, że sam prezydent Putin nie podnosi kwestii sankcji. Nie, bo Rosja nigdy nie była zwolennikiem takich ćwiczeń" - powiedział Pieskow.

Putin i Biden spotkają się osobiście w Genewie 16 czerwca.

Koniec nadziei na zatrzymanie Nord Stream 2?

25 maja korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie Marek Wałkuski zapytał amerykańskiego prezydenta dlaczego nie nałożył sankcji na spółkę Nord Stream 2 AG i jej szefa. "Po pierwsze gazociąg jest prawie całkowicie skończony i tak było gdy obejmowałem urząd. Nałożenie sankcji w tym momencie byłoby szkodliwe dla naszych relacji z Europą" - odpowiedział Biden.

Niektórzy komentatorzy na Twitterze wskazywali, że amerykański prezydent najwyraźniej pomylił "Europę" z "Niemcami". 

Nord Stream 2 przewiduje budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej przepustowości 55 mld m3 gazu rocznie z wybrzeża Rosji przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Projektowi aktywnie sprzeciwiają się Stany Zjednoczone, Ukraina i szereg krajów europejskich. Waszyngton nałożył sankcje na gazociąg w grudniu 2019 r., w wyniku których szwajcarskie Allseas zostały zmuszone do zaprzestania układania.

Reklama
Reklama

Kontynuowano rok później - w grudniu 2020 r. Układarka Fortuna ułożyła 2,6 km rur na wodach niemieckich. W rezultacie, według Nord Stream 2 AG, pod koniec stycznia około 148 kilometrów rurociągu pozostało niedokończonych z całkowitej długości dwóch jego dwóch linii wynoszącej 2460 kilometrów: pozostało 120 kilometrów do ułożenia na wodach duńskich i około 28 kilometrów. kilometrów na wodach niemieckich. Jak powiedział przedstawiciel Departamentu Stanu USA, Waszyngton nie wyklucza dalszych działań przeciwko Nord Stream 2.

Nord Stream 2 to projekt, który zagrażabezpieczeństwu energetycznemu Europy Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza Ukrainy, która straciłaby dziesiątki miliardów opłat za tranzyt gazu do Europy. Ponadto, jeszcze bardziej uzależniałby Europę od rosyjskiego gazu. Partnerami przy projekcie są: austriackie OMV, holendersko-brytyjski Shell, niemieckie Uniper i Wintershell DEA oraz francuska Engie.

Gazociąg to projekt polityczny, który ma wątpliwy sens z punktu widzenia ekonomicznego - budowa gazociągu lądowego jest mniej więcej o połowę tańsza, a taki Rosja mogłaby zbudować z udziałem państw Europy Środkowo-Wschodniej. Właśnie te państwa najbardziej stracą na budowie nord Streamu 2, gdyż będą wykluczone z tranzytu gazu. Ponadto cała Europa jeszcze bardziej uzależni się od rosyjskiego gazy, a już dziś stanowi on prawie 40% całego importu niebieskiego surowca na Stary Kontynent.

Zobacz również

Reklama