• Partner główny
    Logo Orlen

Gaz

Niemieckie media: Sankcje na Nord Stream 2 mogą uderzyć w Baltic Pipe

Fot. www.baltic-pipe.eu
Fot. www.baltic-pipe.eu

Dalsze zaostrzanie sankcji wobec Nord Stream 2 może uderzyć w projekt Baltic Pipe - twierdzi niemiecki dziennikarz Michael Maier, pracujący dla „Berliner Zeitung”.

Rosyjskie oraz niemieckie media nie mogą się otrząsnąć po informacji o wpisaniu dodatkowych sankcji na Nord Stream 2 do budżetu obronnego Stanów Zjednoczonych.

Zdaniem Michaela Maiera mamy do czynienia z „zabawną” sytuacją polegającą na tym, że jeden port - Mukran - służy do obsługi budowy zarówno projektu Baltic Pipe, jak i budzącego ogromne kontrowersje Nord Stream 2.

„Jeśli port Mukran zostanie objęty sankcjami USA, to poważny problem będzie miał również Baltic Pipe - czyli ten sam projekt, który miał zagrozić współpracy rosyjsko-niemieckiej” - pisze Maier i… niestety nie rozwija swojej myśli.

Fot. www.baltic-pipe.eu

Przypomnijmy, że przedstawiciele Izby Reprezentantów i Senatu zgodzili się, by nowy amerykański budżet obronny zawierał instrumenty mogące uderzyć w podmioty zaangażowane w projekt Nord Stream 2 - świadczące m.in. usługi ubezpieczeniowe oraz certyfikujące.

W tym kontekście warto odnotować, że nie jest to pierwszy przypadek, kiedy w trudnym momencie dla Nord Stream 2 z odsieczą przychodzą rosyjskie i niemieckie media. Nierzadko sięgając przy tym po absurdalne porównania z projektem Baltic Pipe - i tak prace zmierzające do jego powstania mają być dowodem np. na rzekomą hipokryzję Polaków - z jednej strony atakujących Nord Stream 2 za jego polityczny charakter, z drugiej natomiast realizujących przedsięwzięcie, które niekoniecznie ma energetyczne uzasadnienie. 

Jest to rzecz jasna kompletna farsa. Nawet jeśli mielibyśmy odłożyć na bok wszelkie rozważania o bezpieczeństwie energetycznym, uzależnieniu od rosyjskiego gazu i wpływie NS2 na sytuację geopolityczną, to pozostaje kolosalna różnica w sposobie realizacji. Baltic Pipe będzie budowany w zgodzie z wszelkimi regulacjami, przy wsparciu Unii Europejskiej, a Nord Stream 2 to niekończąca się opowieści o próbach obchodzenia prawa i uzyskiwaniu szczególnych przywilejów.

Reklama
Reklama

Komentarze