Gaz

Nawet sojusznicy Rosji poszukują alternatywnych źródeł gazu

Fot. Sharon Hahn Darlin / Flickr

Serbia bada możliwości w zakresie rozbudowy połączeń gazowych z sąsiednimi państwami. Celem jest nie tylko zmniejszenie zależności od Rosji, ale i budowa regionalnego węzła tranzytowego - informuje Bloomberg.

Agencja przypomina na wstępie, że Serbia prowadzi obecnie aktywną politykę na rzecz dywersyfikacji - buduje m.in. interkonektor z Bułgarią, którego ukończenie spodziewane jest w przyszłym roku. Tamtejsza minister energetyki i górnictwa oświadczyła ponadto, że rozważane są połączenia z Macedonią Północną i być może Albanią.

Bloomberg zwraca uwagę, że Belgrad stara się balansować między utrzymaniem dobrych stosunków ze swoim „tradycyjnym sojusznikiem - Moskwą” oraz niezbędnym, wobec chęci rozwoju, spoglądaniem w stronę Unii Europejskiej.

Czytaj też

„Mamy za mało własnych zasobów, przynajmniej jeśli chodzi o gaz, ale wszystko, co może zmniejszyć zależność od Rosji, jest dla nas ważne” – powiedziała w wywiadzie minister energetyki i górnictwa Dubravka Djedovic, cytowana przez agencję.

Dodała również, że mowa tu o „setkach milionów euro” i projektach dotyczących m.in. takich miejsc jak Azerbejdżan czy o "połączeniach" z terminalami LNG w Grecji.

Równocześnie minister zadeklarowała, że bliskie związki Serbii z Gazpromem powinny być kontynuowane. Możliwość zakupów gazu z TurkStream po zniżce jest jak widać pokusą, której trudno się oprzeć. Bloomberg przypomina w tym kontekście, że sieć powiązań jest znacznie gęstsza, dla przykładu - Gazprom (głównie przez spółkę Gazprom Nieft) jest większościowym udziałowcem jedynej serbskiej rafinerii.

Komentarze