Gaz

Mołdawia podpisała nowy kontrakt z Gazpromem

Fot. Flickr
Fot. Flickr

Na mocy nowego kontraktu gazowego Rosja będzie dostarczać Mołdawii 3 mld metrów sześciennych gazu rocznie, a jego cena w listopadzie wyniesie 450 dol. za tysiąc m3. Wcześniej Moskwa nie zgadzała się na przedłużenie dotychczasowej umowy gazowej i zagroziła przerwaniem dostaw.

„Mołdawia w listopadzie będzie kupować gaz w cenie 450 dol. za tysiąc m3. Następnie cena będzie się obniżać w zależności od cen gazu na giełdach” – mówił w poniedziałek wicepremier Mołdawii Andrei Spinu. Nowy kontrakt z Gazpromem podpisano na pięć lat.

Jak zaznaczył Spinu, do końca 2022 r. ma zostać podpisane porozumienie pomiędzy rządami Mołdawii i Rosji o współpracy w sferze energetyki; do tego czasu Moskwa nie będzie stosować sankcji wobec koncernu Moldovagaz.

Jak podaje cytujący mołdawskiego wicepremiera portal Newsmaker.mf, do 1 maja 2022 r. ma także zostać podpisana pięcioletnia umowa pomiędzy Moldovagazem i Gazpromem o zwrocie „historycznego długu” Mołdawii za gaz. Wcześniej strona mołdawska ma przeprowadzić niezależny audyt zadłużenia Moldovagazu. Gazprom wyceniał wcześniej zadłużenie Moldovagazu na 709 mln dol.

„Jeśli nie dojdzie do porozumienia, umowa gazowa z 29 października zostanie anulowana” – cytuje Spinu agencja Reutera.

Wcześniej Spinu, „w celu uniknięcia spekulacji”, podkreślał, że podpisany dokument nie przewiduje żadnych politycznych warunków i nie jest powiązany ze sprawą Naddniestrza. Chodzi o odrębny dług za gaz pobierany przez separatystyczną republikę, który Rosja wycenia na 6,6 mld dol.

Reklama
Reklama

Wicepremier oświadczył, że podpisując nowy kontrakt z Gazpromem nie zrezygnuje z realizacji Trzeciego Pakietu Energetycznego UE, zwróciła uwagę rosyjska agencja TASS. Wcześniej pojawiły się komentarze, że może to być jeden z warunków stawianych przez stronę rosyjską.

Rząd w Kiszyniowie i rosyjski koncern Gazprom ogłosiły w piątek przedłużenie umowy na dostawy gazu do Mołdawii na kolejne pięć lat. Pod koniec września wygasł dotychczasowy kontrakt na gaz dla Mołdawii, Gazprom utrzymał dostawy, ale po wyższej cenie, w Mołdawii wybuchł kryzys energetyczny. Nowa umowa obowiązuje od 1 listopada.

Po wygaśnięciu pod koniec września poprzedniej umowy braki gazu zmusiły Mołdawię do ogłoszenia stanu wyjątkowego w sektorze energetycznym. Gazprom zgodził się przedłużyć dotychczasową umowę o miesiąc - na październik - po wyższej niż dotąd cenie. Koncern zapowiedział też zawieszenie dostaw gazu dla Mołdawii, jeżeli ta nie ureguluje swoich zobowiązań finansowych wobec Gazpromu. Mołdawia otrzymywała w październiku gaz w cenie 790 dolarów za tysiąc m3, podczas gdy we wrześniu cena wynosiła 550 USD.

Szef dyplomacji Unii Europejskiej Josep Borrell oceniał wówczas, że Mołdawia padła ofiarą działań Rosji, która wykorzystuje gaz ziemny jako broń do zastraszania tego kraju, a gwałtowny wzrost ceny gazu ma podłoże polityczne.

W związku z niedoborami surowca Mołdawia kupiła m.in. gaz w od Polski i Ukrainy. 50 proc. Moldovagazu kontroluje rosyjski Gazprom, 35,3 proc. należy do rządu Mołdawii, a 13,44 proc. – do Naddniestrza

Źródło:
PAP

Komentarze (3)

  1. xd

    ukry już płakali że mołdawia i litwa ich zdradziły, jedni bo podpisali kontrakt z gazpromem a litwini bo kupują prąd od znienawidzonej rosji i białorusi choć pupblicznie obsikują nogawki rosji i łukaszence i nawołują wszystkich aby tego nie kupowali tego dyktatorskiego pradu

    1. a

      No bo im może zabraknąć

  2. rob ercik

    Tik tak, ups, czezby tani gaz z RP nie odpowiadał Mołdawii?

  3. Niuniu

    To nie Moskwa odmawiała przedłużenia starej umowy na dostawy gazu. Po co taka propaganda? Przy okazji warto dodać, że właśnie Mołdawia uregulowała częściowo swe zadłużenie za dostawy gazu z Rosji. zapłaciła za dostawy we wrześniu - prawdopodobnie z a pomocą pieniędzy otrzemanych z UE - 60 mln euro tyle im dała Bruksela. Stary dług ma zostać poddany audytowi przez niezależną międzynarodową firmę wybraną przez rząd Mołdawii w terminie do połowy następnego roku a następnie zostanie spłacony wraz z odsetkami w ratach rozłożonych na 5 lat. To też uzgodniono z Rosją. I po co? Przecież mogli kupować gaz od Polski. Dziwny kraj. Niby europejski a taki nierozsądny.

    1. gonić pastuchów

      Co jednak poraża to "obiektywizm" polskich mediów: praktycznie każdy artykuł dot. gazu jest pełen manipulacji, przemilczeń niewygodnych faktów a przede wszystkim powtarzanie (i to "zdanie w zdanie")narracji o tym, że za całe zło świata (a głownie Europy) odpowiada Rosja i NS2.