Reklama
  • WIADOMOŚCI

Media: Węgry i Serbia połączyły rurociągi, by popłynął rosyjski gaz

Końcówki gazociągów z Węgier i Serbii zostały połączone w okolicach serbskiej wsi Horgosz – poinformowały węgierskie media, powołując się na prezesa spółki gazowej FGSZ Szabolcsa Ferencza. Według dziennika „Vilaggazdasag” dzięki tej inwestycji rosyjski gaz będzie mógł ominąć Ukrainę.

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

Łącznik ma zapewnić przesył 6 mld metrów sześciennych gazu rocznie - podała agencja Interfax.

"Planuje się, że projekt będzie gotowy na 1 października i dzięki niemu Węgry będą mogły otrzymywać z kierunku serbskiego znaczną ilość gazu ziemnego" – oświadczył Ferencz w niedzielę.

Podkreślił, że inwestycja ma też dla Węgier istotne znaczenie z punktu widzenia dywersyfikacji szlaków dostaw tego surowca.

Minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto oświadczył na Facebooku, że bezpieczeństwo zaopatrzenia Europy Środkowej w energię zawsze miało kluczowe znacznie, zwłaszcza w przypadku gazu. "Dlatego łatwo dostrzec tę prostą prawdę, że im więcej rurociągów dociera na Węgry z im większej liczby kierunków, tym bezpieczniejsza będzie nasza sytuacja" - napisał.

Podkreślił, że dlatego zespawanie serbsko-węgierskiego interkonektora, przez który będzie mogła docierać z południa duża ilość gazu, to bardzo dobra wiadomość. "Otwiera się w ten sposób możliwość, byśmy mogli po zwiększeniu wydobycia ze złóż na Kaukazie brać pod uwagę nowe źródła gazu" – napisał minister.

FGSZ zbuduje 15-kilometrowy odcinek rurociągu od granicy z Serbią do Kiskundorozsma na przedmieściach Segedynu, gdzie połączy się on z gazociągiem z Rumunii oraz zbiornikiem gazu w Algyoe. Po stronie węgierskiej inwestycja będzie kosztować ok. 20 mld forintów (57 mln euro), a prace wykończeniowe kolejne 3 mld forintów (8,5 mln euro).

403-kilometrowy odcinek w Serbii już jest gotowy, a obecnie są budowane tłocznie gazu w Serbii i Bułgarii.

Reklama
Reklama

Zobacz również

Reklama