Francuzi ostatecznie rezygnują z amerykańskiego LNG. Oficjalnie z powodów środowiskowych

5 listopada 2020, 16:02
48616642916_1e58b6c908_c
Fot. Andrea Hanks / The White House / Flickr

Francuska spółka Engie zrezygnowała z podpisania kontraktu na dostawy amerykańskiego LNG. Oficjalnie kontrakt o wartości 7 miliardów dolarów został porzucony z powodów środowiskowych, nieoficjalnie mówi się natomiast, że sprawa jest związana m.in. z sankcjami nałożonymi na projekt Nord Stream 2.

„Engie zdecydowała nie prowadzić dalszych negocjacji z NextDecade w sprawie dostaw gazu” - poinformowano w komunikacie. Dostawy miały być realizowane z wykorzystaniem planowanego terminalu Rio Grande LNG, który amerykańska spółka zamierza zbudować w Teksasie.

Import gazu z USA zmniejszyłby zależność Francji od rosyjskiego surowca, ale tamtejsze organizacje ekologiczne sceptycznie odnoszą się do wydobywania „błękitnego paliwa” za pomocą szczelinowania hydraulicznego. Wątpliwości miały być również związane z wpływem spalania gazu na poziom emisji metanu.

Na powyższe nakładają się coraz poważniejsze spory handlowe pomiędzy Europą i Stanami Zjednoczonymi oraz rozszerzone niedawno amerykańskie sankcje, skierowane przeciwko projektowi Nord Stream 2. Nie brak głosów, że zablokowanie umowy to forma odwetu za przeciwdziałanie tej kontrowersyjnej inwestycji.

Kilka dni temu Kevin Cramer, senator z Dakoty Północnej, wystosował list do Emmanuela Macrona, w którym przestrzegał przed konsekwencjami takich działań. „Jeżeli doniesienia są prawdziwe, to taka interwencja mogłaby mieć negatywny wpływ na przyszłość relacji handlowych między naszymi wielkimi krajami” - pisał. Podobny list przygotowało także 24 kongresmenów. Apelowali oni o wzięcie pod uwagę danych, wykazujących, że eksport amerykańskiego LNG do Europy jest bardziej przyjazny dla środowiska niż słanie rosyjskiego gazu rurociągami.

KomentarzeLiczba komentarzy: 7
HeHe
piątek, 6 listopada 2020, 20:04

Arogancja i chamstwo zaczynają owocować :) Niech amerykańscy senatorowie i kongresmeni jeszcze bardziej "przestrzegają" Europejczyków przed "konsekwencjami" które pociągną za sobą stosowne odpowiedzi na pogardę dla prawa do wolności handlu a na skutki nie trzeba będzie długo czekać.

rmarcin555
piątek, 6 listopada 2020, 11:05

Niech USA nałożą jeszcze więcej ceł na produkty europejskie. Na pewno to pomoże w negocjacjach.

Obserwator
piątek, 6 listopada 2020, 10:04

Brawo Francja czas pokazać środkowy palec dla jankesów. Bardzo na to zasłużyli swoją arogancją i bandyckim postępowaniem nie licząc się z prawem rynku stosując gdzie się tylko da szantaż ekonomiczny - sankcje aby wepchać własny towar.

Tort
czwartek, 5 listopada 2020, 23:29

Wysłać naszych specjalistów, na czym taki Francuz może się znać?

Veritas
czwartek, 5 listopada 2020, 18:05

"Wątpliwości miały być również związane z wpływem spalania gazu na poziom emisji metanu."??? Przepraszam co???? Emisji metanu przy spalaniu metanu? Przecież gaz ziemny to czysty metan (CH4)!

ROTFL
piątek, 6 listopada 2020, 15:19

Po francusku pewnie metan przy spalaniu emituje metan.

Urko
piątek, 6 listopada 2020, 09:55

To chyba taki "skrót myślowy" dotyczący ulatywania gazu w czasie jego wydobycia (nieszczelność gruntu) i transportu.

Tweets Energetyka24