- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
- W CENTRUM UWAGI
OZE wyprzedziły węgiel. Po raz pierwszy w historii wyprodukowały więcej energii elektrycznej
W 2025 r. to odnawialne źródła energii wyprodukowały najwięcej energii elektrycznej spośród wszystkich źrodeł energii na świecie, wyprzedzając tym samym węgiel. Duży wpływ na to miały inwestycje w nowe, zielone moce w Indiach i Chinach. Produkcja prądu z paliw kopalnych w zeszłym roku spadła o 0,2 proc.
OZE odpowiadały za produkcję 34 proc. energii elektrycznej na świecie w 2025 r., prześcigając węgiel, z którego globalnie pochodziło 33 proc. energii elektrycznej – wynika z raportu think tanku energetyczno-klimatycznego Ember. To pierwszy raz w historii, gdy odnawialne źródła energii wyprzedziły węgiel w globalnej produkcji prądu. Energia ze słońca pokryła ¾ globalnego wzrostu popytu na energię elektryczną, a OZE ogólnie – całość.
Słońce zachodzi nad węglem
Zgodnie z raportem Ember to pierwszy przypadek od 2020 r., gdy na świecie odnotowano spadek produkcji energii elektrycznej z węgla oraz pierwszy raz, gdy wartość ta spadła do historycznie niskiego poziomu – zaledwie jednej trzeciej światowej produkcji. W 2025 r. produkcja prądu z tego paliwa kopalnego spadła o 63 TWh (czyli o 0,6 proc.) w porównaniu z poprzednim rokiem. Produkcja energii z wszystkich paliw kopalnych spadła o 0,2 proc. w porównaniu z 2024 r. To pierwszy rok od 2020 r. bez wzrostu produkcji energii elektrycznej z paliw kopalnych i dopiero piąty taki rok w tym stuleciu.
Z czego to wynika? Wzrost produkcji energii z OZE – głównie ze słońca – zapobiega wzrostowi produkcji z paliw kopalnych, a nowe, czyste moce pokrywają cały przyrost zapotrzebowania. Jak tłumaczą eksperci think tanku, szczególnie silnie wpływają na to trendy w Chinach i Indiach, gdzie intensywnie rozwijają się systemy oparte na zielonych źródłach energii. Jak wynika z analizy Centre for Research on Energy and Clean Air (CREA) przeprowadzonej dla Carbon Brief w 2025 r. produkcja energii elektrycznej z węgla spadła o 1,6 proc. w Chinach i o 3 proc. w Indiach.
To rekordowe inwestycje w nowe moce w OZE – około 50 GW w Indiach i nawet 400 GW Chinach – połączone ze spowolnionym wzrostem popytu na energię, pozwoliły na ograniczenie węgla w obu państwach. Nowe inwestycje w energetykę słoneczną i wiatrową w pełni pozwoliły na zaspokojenie rosnącego zapotrzebowania. W efekcie w Chinach produkcja energii z paliw kopalnych spadła o 56 TWh w porównaniu z 2024 r., a w Indiach – o 52 TWh. Jednoczesny spadek produkcji prądu z węgla w Indiach i Chinach odnotowano pierwszy raz od 1973 r., gdy większość świata dotknął kryzys węglowy.
Świat na baterie słoneczne
Jak podkreślono w raporcie, w 2025 r. energia z OZE zdołała pokryć cały globalny wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną.
Sama energia słoneczna pokryła trzy czwarte (75 proc.) tego wzrostu, podczas gdy energia słoneczna i wiatrowa łącznie pokryły prawie cały ten wzrost (99 proc.). Łącznie produkcja zielonej energii wzrosła o 887 TWh, nieznacznie przekraczając wzrost zapotrzebowania o 849 TWh. W rezultacie produkcja energii ze źródeł kopalnych spadła o 0,2 proc. co oznacza, że rok 2025 był zaledwie piątym rokiem w tym stuleciu bez wzrostu produkcji energii elektrycznej ze źródeł kopalnych.
Raport „Globalny przegląd rynku energii elektrycznej 2026", Ember
Największą rolę w ograniczaniu generacji energii elektrycznej z węgla ma fotowoltaika. W 2025 r. nastąpił rekordowy wzrost produkcji energii ze słońca – o 636 TWh, czyli o 30 proc. w porównaniu z 2024 r. Według obliczeń analityków Ember to „najszybszy wzrost procentowy od ośmiu lat”. Oznacza to, że wykładnicze tempo wzrostu się utrzymuje. Od 2015 r., gdy ze słońca pochodziło 256 TWh energii elektrycznej, produkcja prądu ze słońca wzrosła ponad dziesięciokrotnie, podwajając się co około trzy lata. Ubiegłoroczny przyrost energii ze słońca (636 TWh) wystarczyłby, aby zastąpić energię elektryczną z gazu odpowiadającą całemu eksportowi LNG przez Cieśninę Ormuz w 2024 roku (550 TWh).
Zgodnie z szacunkami organizacji globalna produkcja energii ze źródeł słonecznych jest obecnie równa całkowitemu zapotrzebowaniu na energię elektryczną w 27 państwach członkowskich Unii Europejskiej. Głobalnym liderem w instalacji nowych mocy w energetyce słonecznej – a także wiatrowej – są Chiny. Pekin odpowiadał w ubiegłym roku za ponad połowę wzrostu zarówno mocy, jak i produkcji energii słonecznej.
W zeszłym roku po raz pierwszy w historii energetyka słoneczna wyprzedziła energetykę wiatrową na świecie i zbliżyła się do poziomu produkcji z atomu. Według prognoz w 2026 r. zarówno energetyka słoneczna, jak i wiatrowa wyprzedzą energetykę jądrową.
Słońce zamknięte w magazynach
Jednocześnie rozwijają się technologie magazynowania energii w bateriach, co wspiera wzrost produkcji z OZE. „W 2025 r. zainstalowano wystarczającą pojemność baterii, aby przenieść 14 proc. wygenerowanej w tym roku energii słonecznej na inne pory dnia” – np. na noc lub na czas niesprzyjającej pogody, w przypadku energetyki słonecznej – na czas zachmurzenia.
Ceny baterii zmalały gwałtownie już drugi rok z rzędu: w 2024 r. spadły o 20 proc., a w 2025 r. spadły o kolejne 45 proc. W tym czasie poziom ich wdrożenia na świecie wzrósł o około 46 proc., osiągając szacunkowo 250 GWh. Tym samym można już zmagazynować 14 proc. wyprodukowanej w ciągu dnia ze słońca energii na godziny nocne.
W instalacji magazynów przodują Chile i Australia, które w 2025 r. mogły już magazynować około połowy produkowanej w ciągu dnia energii słonecznej, co przekłada się na niższe ceny prądu i mniejsze straty związane z ograniczaniem nadprodukcji (curtailmentem).
Wszyscy w stronę słońca
Wiatr i słońce wygrywają z paliwami kopalnymi również w Unii Europejskiej. Zgodnie z raportem Ember European Electricity Review w 2025 r. źródła wiatrowe i słoneczne po raz pierwszy w historii wytworzyły więcej energii elektrycznej niż paliwa kopalne w Unii Europejskiej. OZE dostarczają już niemal połowę energii w UE, a w większości państw członkowskich udział węgla w miksie energetycznym spadł poniżej 5 proc. – i wcale nie jest zastępowany gazem. Od 2020 r. średni udział paliw kopalnych w produkcji energii w państwach UE spadł z 37 proc. do 29 proc., podczas gdy udział słońca i wiatru wzrósł z 20 proc. do 30 proc.
Największy udział w tym sukcesie – podobnie jak na świecie – ma fotowoltaika. Udział źródeł słonecznych w produkcji energii elektrycznej w UE w 2025 r. wzrósł o ponad 20 proc. w porównaniu z rokiem 2024. W roku 2025 fotowoltaika osiągnęła rekordowy, 13 proc. udział w miksie energetycznym UE. W ten sposób tylko to jedno źródło energii odnawialnej przewyższyło produkcję z węgla na poziomie Unii Europejskiej. Był to trend widoczny w całej Unii Europejskiej – wszystkie państwa członkowskie odnotowały wzrost produkcji ze źródeł słonecznych w porównaniu z rokiem 2024 i we wszystkich wystąpił boom na fotowoltaikę.
W Polsce także maleje udział węgla w miksie elektroenergetycznym – w 2025 r. jego udział w produkcji energii elektrycznej spadł do historycznie niskiego poziomu 51 proc.
Zdecydowanie wkroczyliśmy w erę czystego wzrostu. Czysta energia rozwija się dziś w takim tempie, że jest w stanie zaspokoić rosnące globalne zapotrzebowanie na elektryczność, utrzymując produkcję energii ze źródeł kopalnych na stałym poziomie poprzedzającym jej nieuchronny spadek. Rozmach, który obserwujemy, nie jest już tylko ambitnym celem – staje się namacalną rzeczywistością. (...) Czysta energia na nowo definiuje dziś pojęcie bezpieczeństwa energetycznego w niestabilnym świecie. Już teraz pomaga krajom ograniczać zależność od importu i kosztów paliw kopalnych, jednocześnie zaspokajając rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną. Kolejnym krokiem jest modernizacja sieci i ram regulacyjnych, tak by systemy energetyczne były gotowe na nową rzeczywistość.
Aditya Lolla, Dyrektor zarządzający, Ember, Raport „Globalny przegląd rynku energii elektrycznej 2026"

