Reklama
  • WIADOMOŚCI

Polskie firmy chcą budować kablowiec dla morskich farm wiatrowych

Agencja Rozwoju Przemysłu i Grupa TFK podpisały listy intencyjne z PGE Baltica oraz Orlen Neptun dotyczące współpracy przy instalacji i serwisowaniu podmorskich kabli dla morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Projekt ma być realizowany z wykorzystaniem pierwszego polskiego statku typu Cable Laying Vessel, czyli specjalistycznego kablowca.

Prezesi
Preesesi spółek oraz minister Balczun
Autor. Karol Byzdra / Energetyka24

Jak poinformowano w środę, ARP i Grupa TFK finalizują przygotowania do budowy morskiej jednostki instalacyjnej przeznaczonej do obsługi projektów offshore wind. Statek miałby układać i serwisować kable podmorskie łączące turbiny morskich farm wiatrowych oraz obsługiwać inne inwestycje infrastrukturalne na morzu.

Nowy impuls dla polskiego offshore

Podpisane listy intencyjne dotyczą współpracy z PGE Baltica i Orlen Neptun, czyli spółkami rozwijającymi projekty morskiej energetyki wiatrowej na Bałtyku. Według ARP rosnąca liczba inwestycji offshore oraz ograniczona dostępność specjalistycznych jednostek do układania kabli są argumentami za budową krajowych kompetencji w tym obszarze.

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, który był inicjatorem projektu w czasie, gdy kierował ARP, ocenił, że budowa farm wiatrowych na Bałtyku powinna w jak największym stopniu angażować polskie firmy. Jak wskazał, współpraca ARP, Grupy TFK, PGE Baltica i Orlen Neptun ma wzmacniać lokalny łańcuch dostaw, zwiększać udział krajowego kapitału w strategicznych inwestycjach oraz tworzyć miejsca pracy.

Reklama

Pełniący obowiązki prezesa ARP Daniel Ryczek podkreślił, że udział krajowych armatorów w rozwoju morskiej energetyki wiatrowej może zwiększyć wykorzystanie lokalnych zasobów i kompetencji. Według niego taki model współpracy ma znaczenie zwłaszcza dla drugiej fazy rozwoju sektora offshore wind w Polsce.

Prezes Orlen Neptun Janusz Bil zwrócił uwagę, że harmonogramy projektów morskich farm wiatrowych są napięte, dlatego inwestorzy potrzebują silnego zaplecza technicznego. Spółka rozwija projekty Baltic East i Baltic West o łącznej planowanej mocy ok. 5 GW.

Z kolei prezes PGE Baltica Bartosz Fedurek ocenił, że list intencyjny jest potwierdzeniem wsparcia dla budowy polskiego kablowca oraz sygnałem zainteresowania wykorzystaniem tej jednostki w projektach offshore realizowanych przez PGE Baltica. Spółka z Grupy PGE ma w portfelu osiem projektów na Bałtyku o łącznej mocy przekraczającej 6 GW.

Grupa TFK, której częścią jest JDR Cable Systems, wskazuje, że jako producent kabli lądowych i podmorskich uczestniczy już w międzynarodowych projektach dla sektora energetyki odnawialnej. Przedstawiciele grupy podkreślają, że rozwój offshore wymaga wzmacniania krajowych kompetencji przemysłowych i logistycznych.

ARP podała, że polskie stocznie mają doświadczenie i możliwości technologiczne potrzebne do budowy jednostki typu CLV. Ostateczny wybór stoczni będzie jednak wymagał negocjacji handlowych dotyczących m.in. możliwości produkcyjnych, warunków kontraktowych i podziału ryzyka.

Planowana jednostka mogłaby być wykorzystywana nie tylko przy morskich farmach wiatrowych, lecz także przy innych inwestycjach, w tym przy układaniu kabli podmorskich dla interkonektorów. Według inicjatorów projektu zwiększa to potencjalny zakres jej pracy zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Reklama

Zobacz również

Reklama