- WIADOMOŚCI
- ANALIZA
OZE wyprzedzą węgiel: 37% w globalnym miksie w 2027 r.
Autor. Envato / @bluejeanimages
Globalny popyt na energię elektryczną w 2026 i 2027 r. ma rosnąć szybciej niż w 2025 r. Przemysł, rosnąca liczba urządzeń, coraz większa powszechność pojazdów elektrycznych, klimatyzacji i pomp ciepła oraz rozbudowa centrów danych to podstawowe czynniki strukturalne wpływające na zwiększenie zużycia prądu.
Mimo kryzysu w rejonie Lewantu (in. Bliski Wschód), przez który wiele państw wdraża doraźne działania oszczędnościowe, globalne zużycie energii ma wynieść 30 700 TWh w 2027 r., wobec 28 600 TWh w roku 2025. Tak wynika z analizy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) pt. „Rynek energii elektrycznej. Aktualizacja z połowy 2026 r.”.
Czas na niższe emisje?
Zdaniem analityków, głównym gospodarkom z całego świata udało się dostosować do utraty dostaw LNG związanej z zamknięciem Cieśniny Ormuz. Napięcia zostały częściowo złagodzone dzięki nowym projektom i wyższej produkcji. Jak czytamy, „przejściowa utrata prawie 20% światowej podaży LNG wywołała jednak silną zmienność cen” – ceny gazu w Azji i Europie osiągnęły najwyższe poziomy od kryzysu, z jakim kontynenty mierzyły się w latach 2022-2023.
Rozwój OZE odegrał kluczową rolę w dywersyfikacji dostaw energii elektrycznej, tym samym wspierając bezpieczeństwo energetyczne i pomagając ograniczyć skutki wstrząsu na globalnych rynkach.
Warto jednak zaznaczyć, że w związku z wysokimi cenami gazu, poziom użycia surowca nie ulega wzrostowi. Sytuacja sprzyja więc wzmożonemu wykorzystywaniu węgla.
Emisje CO2 z wytwarzania energii elektrycznej mają wzrosnąć o ok. 1% w 2026 r. i ustabilizować się w roku 2027. Prognozowany wzrost emisji w tym roku wynika z faktu, że niektóre kraje przechodzą z gazu na węgiel – ze względu na wysokie ceny gazu ziemnego – oraz z tego, że czynniki pogodowe zwiększyły poziom wytwarzania energii z węgla i ropy naftowej w I połowie roku.
IEA, „Rynek energii elektrycznej. Aktualizacja z połowy 2026 r.”
Należy jednak zaznaczyć, że emisje dwutlenku węgla prawdopodobnie pozostaną stabilniejszymi w 2027 r. – OZE, energetyka jądrowa i gaz ziemny zaspokajają bowiem rosnące zapotrzebowanie na energię, wypierając wytwarzanie energii z węgla na poziomie globalnym.
Więcej OZE niż węgla
Kluczowi globalni gracze spodziewają się wysokiego wzrostu zużycia energii elektrycznej. Dodatkowo globalne zapotrzebowanie energetyczne może być jeszcze większe z powodu na silniejsze niż oczekiwano zjawisko El Niño: po pierwsze ze względu na wzmożenie konieczności chłodzenia, a po drugie poprzez potencjalne ograniczanie wytwarzania energii ze źródeł wodnych i wiatrowych.
Popyt na energię elektryczną w Unii Europejskiej wzrósł o ponad 2% w I połowie 2026 r. W raporcie czytamy, że chłodniejsza zima zwiększyła potrzeby grzewcze, a majowe i czerwcowe rekordowe upały podniosły popyt na chłodzenie. Swój udział we wzroście miała też dalsza elektryfikacja transportu drogowego i produkcji przemysłowej. W Polsce liczba stopniodni ogrzewania wzrosła o 14%, a liczba stopniodni chłodzenia o 150% r/r.
Prognozuje się, że sektor transportu przyczyni się do wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną w Unii Europejskiej o 30 TWh w latach 2025-2027 i ma odpowiadać za 1/3 wzrostu zapotrzebowania w 2026 r.
IEA, „Rynek energii elektrycznej. Aktualizacja z połowy 2026 r.”
Zgodnie z oczekiwaniami badaczy, unijny wzrost popytu na energię ma utrzymać się na wysokim poziomie w drugiej połowie bieżącego roku. Jeśli chodzi o rok 2027, zapotrzebowanie energetyczne w Unii ma wzrosnąć o 1,3% w oparciu o obecne trendy.
Co istotne – silny wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną w Unii Europejskiej spowodował także wzrost produkcji energii z paliw kopalnych o ponad 3% r/r w I poł. bieżącego roku. Stało się tak, mimo że produkcja z OZE powróciła do wzrostu o ponad 5% po zasadniczo stabilnym poziomie w 2025 r.
Odnawialne źródła energii wyprzedzają jednak węgiel, będący dotychczas największym źródłem energii na świecie. Rok temu udziały OZE i węgla w globalnym miksie energetycznym niemalże się wyrównały. Według obecnych prognoz IEA, w tym roku produkcja z OZE ma wzrosnąć o ok. 8%, a w przyszłym – o kolejne 9%. Jak czytamy, „w rezultacie udział odnawialnych źródeł energii w wytwarzaniu energii elektrycznej ma wzrosnąć z 33% w 2025 r. do 37% do 2027 r.”.
W ciągu pierwszych dwóch miesięcy roku, przed kryzysem, produkcja energii z węgla była o 10% niższa r/r, a produkcja energii z gazu wzrosła o 10%. (...) Jednak w marcu ceny gazu spadły o ponad 9%, a węgla były niższe tylko o ok. 3% w ujęciu r/r. (...) Produkcja energii elektrycznej z węgla w Polsce wzrosła o 5% w I poł. 2026 r., choć w 2025 r. spadła o 3%.
IEA, „Rynek energii elektrycznej. Aktualizacja z połowy 2026 r.”
Jednak, jak przekonują analitycy IEA, „pomimo tymczasowego wzrostu wykorzystania energii z węgla po szoku cenowym związanym z gazem, szersze przejście na sektor energetyczny o niższej emisji pozostaje na dobrej drodze”. Zgodnie z prognozami, produkcja energii z OZE wzrośnie bardziej niż zapotrzebowanie na energię w UE. Dzięki temu utrzymywał będzie się spadek udziału paliw kopalnych w miksie energetycznym.
Fotofoltaika wciąż na czele
Główną siłą napędową rozwoju globalnej produkcji energii elektrycznej pozostaje fotowoltaika. Według prognoz, ten rodzaj wytwarzania zwiększy się o 610 TWh jeszcze w tym roku, co „w przybliżeniu odpowiada rekordowemu wzrostowi osiągniętemu w 2025 r.”.
Za około połowę globalnego wzrostu produkcji energii ze słońca odpowiadają Chiny. Jednocześnie przewiduje się coraz większą rolę Indii i innych gospodarek azjatyckich – ich łączny udział ma wzrosnąć z prawie 10% w 2025 r., do ok. 17% w roku 2026.
Jeśli chodzi o energetykę wiatrową, produkcja ma zwiększyć się o ponad 6% w roku 2026, podobnie jak rok wcześniej. Czytamy, że według oczekiwań „wzrost w Chinach spowolni w 2026 r. z powodu niższych prędkości wiatru i rosnących ograniczeń, produkcja w Unii Europejskiej ma gwałtownie wzrosnąć po słabnięciu związanym z pogodą, które miało miejsce w 2025 r., ze znacznym wzrostem o 9% w tym roku i bliskim 10% w 2027 r.”.
Wraz ze wzrostem wykorzystania odnawialnych źródeł energii, rozbudowa i modernizacja sieci, zwiększenie elastyczności systemów, silniejsze sygnały cenowe dotyczące lokalizacji oraz bardziej efektywne wykorzystanie istniejącej infrastruktury będą miały kluczowe znaczenie dla integracji OZE w systemach.
IEA, „Rynek energii elektrycznej. Aktualizacja z połowy 2026 r.”
Kryzys w Cieśninie Ormuz spowodował gwałtowny cen wzrostu LNG, co – jak czytamy –„przełożyło się na wyższe – od marca br. – koszty wytwarzania energii elektrycznej w kilku regionach”. Średnie hurtowe ceny energii elektrycznej w II kw. 2026 r. w UE i Japonii wzrosły o ok. 30% r/r. Warto zauważyć, że mimo obciążeń na większości rynków, w Australii ceny były o ok. 45% niższe – duża produkcja energii przez OZE i szybko rosnąca pojemność magazynów energii pomogły zmniejszyć tamtejsze uzależnienie od elektrowni gazowych w okresach szczytowego zapotrzebowania.
To właśnie ten wojenny konflikt stał się jedną z cech najbardziej definiujących globalne rynki energii w tym roku. Jak dotąd jednak, wpływ obecnego kryzysu na hurtowe ceny energii elektrycznej był bardziej ograniczony niż ten, który wystąpił po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.


Wybrane okazje dla Ciebie