Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

OZE to za mało? Indie przyspieszają inwestycje w nowe moce węglowe

Ghanshyam Prasad przemawia zza mównicy na konferencji
Ghanshyam Prasad, przewodniczący indyjskiego Central Electricity Authority (CEA)
Autor. X / @CEA_India

Z powodu gwałtownego wzrostu zapotrzebowania Indie muszą dodatkowo przyspieszyć rozwój nowych mocy węglowych. Jednocześnie nie rezygnują ze swoich planów rozbudowy bezemisyjnych źródeł energii.

Reklama

Indie będą zmuszone do zwiększenia swoich inwestycji w nowe moce węglowe – poinformowała agencja Reutera. Jeszcze w ubiegłym roku kraj planował zwiększyć moc elektrowni węglowych o 97 GW do 2035 r., do poziomu 307 GW z obecnych 230 GW. Jak przekazał we wtorek Ghanshyam Prasad, przewodniczący indyjskiego Central Electricity Authority (CEA), obecnie jest mowa raczej o 100-150 GW. Powodem jest gwałtowny wzrost popytu połączony ze spadkiem produkcji z elektrowni wodnych, wywołanym słabszymi opadami monsunowymi.

Indie próbują nadążyć za popytem

Według szefa CEA, organu podlegającego indyjskiemu Ministerstwu Energii, doradzającemu rządowi w sprawach energii elektrycznej, Indie potrzebują dalszego zwiększania mocy wytwórczych poza założony w ubiegłym roku cel. „Popyt rośnie i wraz ze wzrostem popytu potrzebujemy stabilnych źródeł dostaw, aby sprostać temu popytowi” – powiedział we wtorek na wydarzeniu zorganizowanym przez Indyjską Izbę Handlową.

Ghanshyam Prasad podkreślił jednak, że rozbudowa mocy węglowych nie oznacza, że Indie rezygnują z rozwoju energetyki odnawialnej. W ubiegłym roku kraj dodał około 50 GW nowych moce w OZE i planuje dodawać kolejne 50 GW rocznie. Celem na rok 2030 jest 500 GW bezemisyjnych mocy w systemie – głównie OZE. W 2025 r. połowę z 484 GW mocy zainstalowanej stanowiły źródła bezemisyjne, w tym ponad 8 GW energetyka jądrowa.

Jak zaznaczył przewodniczący CEA, aby utrzymać stabilność sieci i sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu, konieczny będzie też rozwój innych źródeł, takich jak energia jądrowa i elektrownie szczytowo-pompowe. Przyczyną gwałtownie wzrastającego popytu na energię w Indiach jest, obok rosnącej populacji i rosnącego PKB, m.in. duże zapotrzebowanie na klimatyzację, które będzie dodatkowo rosło w ocieplającym się klimacie.

Pogoda utrudnia transformację

W 2026 r. dzienne szczytowe zapotrzebowanie na energię elektryczną w Indiach było wyższe o około 45-50 GW niż w 2025 r. We wrześniu niedobory energii elektrycznej w Indiach wzrosły do poziomu 560 mln kWh, co stanowi najwyższy poziom od sierpnia 2023 r., i to pomimo zwiększenia produkcji energii z elektrowni węglowych. W ubiegłym miesiącu produkcja prądu ze spalania węgla wzrosła o 13,3 proc. w porównaniu z tym samym okresem w zeszłym roku. Jednocześnie we wrześniu produkcja energii wodnej spadła o 20 proc. r/r.

Reklama

Było to efektem słabszych deszczy monsunowych, które zmniejszyły produkcję energii z elektrowni wodnych. Według danych portalu Our World in Data w 2025 r. ponad 8,5 proc. energii elektrycznej w Indiach pochodziło z hydroelektrowni.

W tym sezonie (od czerwca do września) odnotowano najniższe opady w porze monsunowej od ponad dekady – niższe o ponad 12 proc. niż średnia. Przyczyną jest wciąż nabierające na sile zjawisko El Niño, które według prognoz Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) może okazać się najsilniejsze w historii globalnych obserwacji.

Planowane zwiększenie inwestycji w nowe moce węglowe to niepokojące wieści po informacjach z początku roku. Według analizy Centre for Research on Energy and Clean Air (CREA) przeprowadzonej dla Carbon Brief w 2025 r. produkcja energii elektrycznej z węgla spadła o 3 proc. w porównaniu z rokiem 2024 r. Była to dopiero druga taka sytuacja od co najmniej pół wieku – pierwszy raz nastąpiło to w trakcie pandemii.

Reklama