Reklama
  • WIADOMOŚCI

Szwajcaria zmienia kurs. Może wydłużyć pracę elektrowni jądrowych - dla oszczędności

Żywotność dwóch szwajcarskich elektrowni jądrowych może zostać wydłużona z pierwotnie zakładanych 60 lat do 80 lat – wynika z rządowego raportu. Do 2029 roku ma zostać podjęta decyzja, czy utrzymać elektrownię Gösgen w działaniu, czy wyłączyć ją z sieci.

Szwajcarska elektrownia jądrowa Gösgen, KKG.
Szwajcarska elektrownia jądrowa Gösgen, KKG.
Autor. Ch-info.ch - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10571772

Do tej pory uważano, że eksploatacja elektrowni Gösgen w kantonie Solura w środkowej Szwajcarii i elektrowni Leibstadt w kantonie Argowia na północy kraju jest opłacalna ekonomicznie przez 60 lat. Rządowy raport tchnął jednak nowe życie w energetykę jądrową w Szwajcarii – uważa portal SwissInfo.

I tak narodził się atom

Zgodnie z nim inwestycje niezbędne do modernizacji technicznej w celu zapewnienia długoterminowej eksploatacji byłyby opłacalne. Thomas Siber, szef Axpo Electricity, która posiada udziały w elektrowni w Gösgen, poparł ustalenia raportu. Najtańsza energia to ta, do której produkcji mamy już istniejącą infrastrukturę - wynika z publikacji.

YouTube cover video

Axpo jest właścicielem elektrowni jądrowej Beznau w kantonie Argowia i posiada udziały w elektrowniach Leibstadt i Gösgen. W 2024 roku Axpo ogłosiło wycofanie z eksploatacji elektrowni jądrowej Beznau po około 60 latach.

Jak wygląda atom w Szwajcarii? W 1962 r. rozpoczęto budowę zaprojektowanego przez Szwajcarów, eksperymentalnego reaktora energetycznego w Lucens.Był to blok o mocy termicznej 28 MW i mocy elektrycznej 7 MW z reaktorem chłodzonym gazem HWGCR. Reaktor umieszczony w podziemnej jaskini został podłączony do sieci elektrycznej 29 stycznia 1968 roku, jednakże działał tylko przez kilka miesięcy, zanim 21 stycznia 1969 roku uległ wypadkowi, w wyniku którego doszło do częściowego stopienia rdzenia” – opisuje portal Nuclear.pl. Następnie w 1969 r. uruchomiono EJ Beznau.

W Szwajcarii działają obecnie 4 czynne reaktory jądrowe zlokalizowane w trzech elektrowniach – Beznau (reaktor 1 i 2), Gösgen oraz Leibstadt. Było ich pięć, ale elektrownia Mühleberg została ostatecznie wyłączona w 2019 roku.

W 2017 r. w Szwajcarii odbyło się referendum w sprawie rządowej strategii energetycznej 2050. Strategia przewiduje wycofywanie się z energetyki jądrowej na rzecz energetyki odnawialnej. Zakazano budowy nowych elektrowni jądrowych jak i znacznych modyfikacji w istniejących elektrowniach. Było to związane z decyzjami politycznymi na fali katastrofy w Fukuszimie.

Reklama

Ropa, gaz i różne śliczności

W 2024 r., zgodnie z danymi MAE, miks energetyczny Szwajcarii wyglądał następująco:

  • Ropa naftowa i produkty ropopochodne: 30,8%
  • Energia jądrowa: 26,6%
  • Hydroenergia (elektrownie wodne): 16,5%
  • Biopaliwa i odpady: 13,3%
  • Gaz ziemny: 10,1%
  • Energia słoneczna, wiatrowa i inne źródła odnawialne (OZE): 2,5%
  • Węgiel i produkty węglowe: 0,3%

Przyglądając się samej produkcji prądu, Szwajcaria w dużej mierze polega na odnawialnych źródłach energii, które w 2023 r. stanowiły 61,6% miksu elektroenergetycznego (głównie dzięki elektrowniom wodnym).

Ze względu na gwałtownie rosnące zapotrzebowanie na prąd, chęć osiągnięcia neutralności emisyjnej do 2050 roku oraz problemy z zimowymi niedoborami energii, szwajcarski rząd zrewidował swoje plany odchodzenia od atomu. Na zmianę kierunku mogły mieć też wpływ konsekwencje inwazji Rosji na Ukrainę

Przed inwazją Rosji na Ukrainę około 40% gazu spalanego w Szwajcarii pochodziło z Rosji. Gaz ten trafiał do Szwajcarii niemal wyłącznie przez niemiecką sieć przesyłową, płynąc gazociągami takimi jak Nord Stream 1. Po odcięciu dostaw przez Nord Stream i sankcjach, fizyczny przepływ rosyjskiego gazu przez Niemcy do Szwajcarii został drastycznie ograniczony. Obecnie Szwajcaria kupuje gaz, który fizycznie pochodzi głównie z Norwegii, USA (jako LNG) oraz Algierii.

Szwajcaria posiada tylko jedną działającą rafinerię - Cressier. Ropa do niej trafia rurociągiem z portu w Fos-sur-Mer we Francji, więc nie jest ona uzależniona od rurociągów biegnących przez Niemcy. Szwajcaria importuje ok. 25–30% gotowych paliw z Niemiec (transportem kolejowym, drogowym i rzeką Ren). Dawniej niemieckie rafinerie przetwarzały głównie rosyjską ropę, więc szwajcarska benzyna „pośrednio” była rosyjska. Zależność od Rosji w tym sektorze została obecnie niemal wyeliminowana, a Szwajcaria boryka się z wysokimi cenami energii wynikającymi z konieczności kupowania droższego surowca na rynkach światowych.

Reklama

W sierpniu 2024 roku Rada Związkowa (Bundesrat, organ pełniący funkcję rządu i kolegialnej głowy państwa) ogłosiła chęć uchylenia prawa zakazującego budowy nowych elektrowni jądrowych, co w praktyce oznacza porzucenie planu bezwzględnego wycofywania się z energetyki jądrowej i przedłużenie pracy obecnych reaktorów. Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie.

Zobacz również

Reklama