Reklama
  • WIADOMOŚCI

Atak drona na elektrownię jądrową w ZEA. Promieniowanie w normie

Atak drona spowodował pożar na terenie elektrowni jądrowej Barakah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – poinformowały władze ZEA. Do zdarzenia doszło w niedzielę 17 kwietnia.

Elektrownia jądrowa Barakah w ZEA.
Elektrownia jądrowa Barakah w ZEA.
Autor. Wikiemirati - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=77742689

Nie ma zagrożenia spowodowanego zwiększonym promieniowaniem – poinformowała Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA). Jak przekazała PAP trzy drony wleciały w przestrzeń powietrzą ZEA od zachodu – dwa zostały przechwycone, a trzeci uderzył w „generator elektryczny poza wewnętrznym obwodem elektrowni jądrowej Barakah w regionie Al Dhafra”. Na razie nie jest znane pochodzenie dronów.

Wszystko działa

Organ nadzoru jądrowego ZEA poinformował, że działalność obiektu – pierwszej elektrowni jądrowej na Półwyspie Arabskim – nie została zakłócona. „Wszystkie jednostki działają normalnie” – informuje portal Al-Dżazira za regulatorem. Generator znajdujący się poza wewnętrznym obwodem to urządzenie prądotwórcze, leżące poza najbardziej strzeżoną, kluczową strefą technologiczną elektrowni (tzw. wyspą jądrową).

YouTube cover video

W oświadczeniu wydanym później w niedzielę Ministerstwo Obrony ZEA poinformowało, że trwa dochodzenie w celu ustalenia źródła ataku. Sąsiednie państwa Katar i Arabia Saudyjska potępiły atak, dodając, że stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilności całego regionu.

Zjednoczone Emiraty Arabskie wielokrotnie mierzyły się z irańskimi uderzeniami rakietowymi i dronami od czasu, gdy USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran 28 lutego. Ataki na ten kraj trwały nawet po ogłoszeniu 8 kwietnia zawieszenia broni między USA a Iranem.

Reklama

Żądania USA i Iranu pozostają rozbieżne, uniemożliwiając ostateczne zakończenie wojny i odblokowanie cieśniny Ormuz. Prezydent USA Donald Trump napisał w poście na Truth Social: „Dla Iranu czas ucieka, więc lepiej, żeby się zabrali do roboty, SZYBKO, bo inaczej nic z nich nie zostanie”. Tymczasem rzecznik irańskich sił zbrojnych, Abolfazl Szekarczi, stwierdził, że jeśli groźby Trumpa się spełnią, USA „staną w obliczu nowych, agresywnych i zaskakujących scenariuszy i wpadną w tarapaty, które same sobie stworzyły”.

Reklama