• Partner główny
    Logo Orlen

Strona główna

Enea podsumowuje I półrocze - ponad 1,1 mld zł na inwestycje

Grupa Enea opublikowała wyniki finansowe oraz krótkie podsumowanie działalności spółki w pierwszej połowie br.  W tym okresie wydatki na inwestycje przekroczyły 1,1 mld złotych, a zysk EBITDA wzrósł o 5%. Nieco później, bo w sierpniu, firma podjęła również decyzję o zakończeniu współpracy z LW Bogdanka – nie wykluczając jednak wznowienia rozmów, jeśli pojawi się wola ustępstw.

Po skorygowaniu wyników o wpływy z tytułu rekompensat za tzw. koszty osierocone, otrzymane w czerwcu 2014 r. EBITDA ogółem ukształtowała się na poziomie 894 milionów złotych, co w rocznym ujęciu oznacza wzrost o 43 mln zł. Najwyższa EBITDA została zrealizowana w segmencie dystrybucji (544 mln zł), a największy przyrost wskaźnika odnotowano w segmencie wytwarzania, który osiągnął łącznie 289 mln zł. Zysk netto koncernu wyniósł ogółem 418 mln zł.

Enea kontynuuje program oszczędnościowy, którego podstawowym założeniem jest optymalizacja kosztów stałych, osiągana m.in. poprzez zmiany w strukturze grupy kapitałowej. Spółki – córki prowadzące działalność niezwiązaną wprost z podstawowymi celami koncernu są wygaszane lub przeznaczane na sprzedaż – w pierwszym półroczu taki los spotkał Ecebe i Tarpan (wykreślone z KRS) oraz Energo – Tour (postawioną w stan likwidacji). Od stycznia do czerwca 2015 Enea zmniejszyła koszty funkcjonowania o 158 milionów złotych. ,,Nasza pozycja finansowa jest bezpieczna – wskaźnik dług netto/EBITDA na koniec I półrocza 2015 r. kształtował się na poziomie 0,8. To znacznie poniżej średniej dla europejskich spółek z sektora utilities” - komentuje Dalida Gepfert, wiceprezes ds. finansowych.

Ważną informacją w kontekście bezpieczeństwa energetycznego północnej i północno – zachodniej Polski jest planowa realizacja flagowych inwestycji – takich jak budowa nowego bloku w Elektrowni Kozienice (ukończonego w 64%), czy prace zmierzające do modernizacji sieci przesyłowej oraz budowy nowych linii. W pierwszych dwóch kwartałach br. firma przeznaczyła na te cele ponad 1,1 miliard złotych. ,,Mamy zabezpieczone korzystne finansowanie dla realizowanych strategicznych inwestycji rozwojowych, zapewniających naszym Klientom bezpieczeństwo energetyczne i wysoką jakość obsługi” – konkluduje Gepfert.

Choć komunikat dotyczy zasadniczo podsumowania pierwszego półrocza 2015, to sporo miejsca poświęcono w nim kwestiom bardzo aktualnym, mającym fundamentalne znaczenie dla kondycji finansowej przedsiębiorstwa. Chodzi przede wszystkim o decyzję prezesa URE z 27 sierpnia br., ustalającą kwotę korekty końcowej kosztów osieroconych – wyniosła ona 316 mln zł. Łącznie, biorąc pod uwagę cały okres, grupa otrzyma ponad 552 mln zł. Cała sprawa znajduje swoje źródło w stanowisku Komisji Europejskiej, która uznała, że kontrakty długoterminowe na sprzedaż energii elektrycznej, zawarte jeszcze w latach 90., spełniają kryteria niedozwolonej pomocy publicznej. W tej sytuacji parlament został zmuszony do przyjęcia ustawy o ich rozwiązaniu, a podmioty z branży uzyskały prawo do otrzymania rekompensat. Wczorajsza decyzja oznacza ostateczne zamknięcie wieloletnich i prowadzonych przed sądami sporów.

Drugim ważnym wydarzeniem z punktu widzenia funkcjonowania Enei jest wypowiedzenie umowy na dostawy węgla z LW Bogdanka. Jako przyczyny podano rozbieżności ws. cen surowca na rok 2016, które zdaniem przedstawicieli spółki odbiegają od warunków rynkowych oraz usztywnione stanowisko zarządu kopalni w tej sprawie. ,,Spełniliśmy wszystkie, kilkustopniowe, zapisane w kontrakcie wymogi, które pozwalają na wypowiedzenie. Po wielomiesięcznych negocjacjach upłynął termin umożliwiający obu stronom podjęcie takiej decyzji. Nie było tu więc mowy o zaskoczeniu – zarówno nam, jak i zarządowi Bogdanki doskonale znane są warunki, które musiały być spełnione, żeby wypowiedzieć umowę – opisuje kulisy zdarzenia Grzegorz Kinelski, wiceprezes Enei ds. handlowych.

Zobacz także: Polski problemy z energią - 4 grzechy główne

Zobacz także: PSE zawarło porozumienie w sprawie interwencyjnych dostaw ukraińskiej energii

Komentarze