PSPA: w 2025 r. ponad pół miliona samochodów elektrycznych w Polsce

1 lutego 2021, 10:48
elektryk
Fot. Pixabay

Po polskich drogach w 2025 r. może jeździć ponad 500 tys. osobowych i dostawczych samochodów z napędem elektrycznym (BEV i PHEV) - szacuje Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych w najnowszym wydaniu raportu "Polish EV Outlook".

Na potrzeby "Polish EV Outlook 2020" PSPA opracowało szereg scenariuszy rozwoju elektromobilności, w wariantach zakładających wdrożenie zachęt finansowych lub podatkowych, jak również brak wsparcia ze strony państwa. Prognozy uwzględniają szereg innych czynników oraz skutki pandemii COVID-19.

W scenariuszu realistycznym, zakładającym wprowadzenie subsydiów w postaci dotacji z NFOŚiGW w podwyższonej wysokości względem uruchomionych w 2020 r. programów pilotażowych, polski park samochodów całkowicie elektrycznych (BEV) w roku 2025 może liczyć ok. 317 tys. sztuk - oszacowano w raporcie. Hybryd plug-in może być w tym scenariuszu nieco ponad 204 tys., więc w sumie może to być ponad 500 tys. aut o napędzie elektrycznym.

Jak zauważa dyrektor zarządzający PSPA Maciej Mazur, szacuje się, że bez wsparcia liczba aut na prąd będzie niemal dwukrotnie mniejsza. „Dzięki zoptymalizowaniu zachęt natury finansowej, w 2030 r. skumulowana liczba rejestracji BEV może przekroczyć 955 tys. szt.” - dodał.

„Łącznie z hybrydami typu plug-in (PHEV), których park w Polsce prognozujemy w 2030 r. na 653 tys., za 10 lat po polskich drogach może jeździć nawet 1,6 mln samochodów z napędem elektrycznym – ocenił Mazur.

Według danych IBRM Samar, będącego partnerem merytorycznym raportu, pod koniec 2020 r. park samochodów z napędem elektrycznym w Polsce liczył 20 181 szt. osobowych i dostawczych BEV oraz PHEV. Liczba pojazdów całkowicie elektrycznych (BEV) wynosiła 9751 szt. (48,3 proc.), zaś hybryd typu plug-in – 10 tys. 430 szt. (51,7 proc.). Od stycznia do grudnia 2020 w Polsce zarejestrowano 8323 używane i 1673 nowe EV.

Z „Polish EV Outlook 2020” wynika, że najwięcej samochodów z napędem elektrycznym – ponad 25 proc. całego parku - zarejestrowano w Warszawie. Stolica odpowiada też za około 20 proc. sprzedaży BEV i PHEV w Polsce. 28 proc. EV zarejestrowano w miastach liczących od 300 tys. do 1 mln mieszkańców - Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Bydgoszczy i Lublinie.

Reklama

Reklama

W mniejszych ośrodkach miejskich, o liczbie mieszkańców od 150 tys. do 300 tys., zarejestrowano 11,3 proc. samochodów z napędem elektrycznym w Polsce. Z kolei w miastach, których liczba mieszkańców wynosi od 50 do 150 tys., jeździ 10,7 proc. wszystkich EV. W10 polskich powiatach nie zarejestrowano jeszcze ani jednego samochodu z napędem elektrycznym.

„Elektromobilność koncentruje się więc jak na razie przede wszystkim w największych metropoliach, jednak w ostatnich miesiącach udział stolicy wyraźnie się obniżył. Najwięcej samochodów z napędem elektrycznym na 1 tys. mieszkańców jest w dalszym ciągu zarejestrowanych właśnie w Warszawie. Kolejne miejsca zajmują Poznań, Kraków, Wrocław oraz Katowice” – mówi Jan Wiśniewski z Centrum Badań i Analiz PSPA.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Urko
wtorek, 2 lutego 2021, 03:45

Nie wiem, czy się cieszyć. W naszych realiach, samochody elektryczne tak na prawdę spalają węgiel, czyli produkują więcej zanieczyszczeń i CO2 niż te napędzane bezpośrednim spalaniem węglowodorów...

Niuniu
wtorek, 2 lutego 2021, 00:46

"Najwięcej samochodów z napędem elektrycznym na 1 tys. mieszkańców jest w dalszym ciągu zarejestrowanych właśnie w Warszawie" - to znaczy ile? Tak konkretnie proszę podać. I może panowie od raportu powiedzą gdzie będzie mozna tych 500 tysięcy samochodów "zatankować" prądem? Ile dziś mamy punktów ładowania w całej Polsce? I ile powstanie w 2021r? Bo zdaję sie że, jak nie będzie wystarczającej ilości punktów ładowania to samochodów elektrycznych też nie będzie. Może zresztą zamiast snuć plany wyssane z "palucha" panowie specjaliści podadzą ile punktów ładowania potrzeba na np. tysiąc samochodów wg np. amerykańskich doświadczeń i przewidywań?

Tweets Energetyka24