Raport: istnieje duży rozdźwięk między planami branży wydobywczej a celami klimatycznymi

20 października 2021, 14:54
glacier-g6d0beb9ae_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

Sztokholmski Instytut Środowiska (SEI) we współpracy z oenzetowskim programem UNEP opublikował w środę raport, który wskazuje, że "różnica między planami producentów paliw kopalnych a celami klimatycznymi jest tak duża, jak w ostatnich latach, mimo pandemii Covid-19".

Według autorów opracowania rządy planują do 2030 roku wyprodukować o 110 proc. więcej paliw kopalnych niż jest to potrzebne dla osiągnięcia celu porozumienia paryskiego, jakim jest ograniczenie globalnego ocieplenia do 1,5 stopnia oraz o 45 proc. więcej w przypadku zgody na wzrost temperatury o 2 stopnie.

Reklama
Reklama

"Choć wiele państw zwiększa swe ambicje i obiecuje zerową emisję dwutlenku węgla netto, to na świecie w kwestii produkcji paliw kopalnych niewiele się zmienia. To bardzo ważna sprawa, aby ograniczyć ich wydobycie, ponieważ w przeciwnym razie nie będziemy mogli osiągnąć celów klimatycznych" - uważa dyrektor SEI Mans Nilsson.

Ekspert przypomina, że "spalanie węgla, ropy i gazu jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na globalne ocieplenie".

Jak prognozują cytowani w raporcie naukowcy, światowa produkcja ropy naftowej i gazu wzrośnie w ciągu najbliższych 20 lat, podczas gdy wydobycie węgla spadnie, "choć bardzo skromnie". Według naukowców prognozy wskazują, że w 2030 roku produkowane będzie o 240 proc. więcej węgla niż wymaga tego utrzymanie globalnego ocieplenia na poziomie 1,5 stopnia oraz o 120 proc. więcej przy wzroście temperatury o 2 stopnie.

Oczekuje się, że produkcja gazu wzrośnie najwięcej w latach 2020-2040.

Według Nilssona najważniejszą sprawą jest zwiększenie ambicji na arenie międzynarodowej do stopniowego wycofywania i ograniczania produkcji energii z węgla. "Dotacje do produkcji paliw kopalnych muszą zostać zlikwidowane. Wzrosły one w ciągu ostatnich dwóch lat w związku ze zwalczaniem skutków pandemii" - twierdzi Nilsson. 

Nadzieją działaczy na rzecz klimatu był spadek produkcji dóbr oraz spowodowane nim ograniczenie emisji wywołane wprowadzonymi przez kraje restrykcjami epidemicznymi. Obecnie jednak wyjście z kryzysu ekonomicznego wywołanego pandemią Covid-19 spowodowało wzrost popytu na gaz, ropę oraz węgiel. W opinii eksperta SEI ds. polityki klimatycznej Michaela Lazarusa "kryzys na rynku energii jest tymczasowy, a ceny prądu wkrótce zaczną spadać".

W opracowaniu zatytułowanym "The Production Gap Report" (Luka Produkcyjna) zebrano dane o planach 15 największych producentów paliw kopalnych. Należą do nich: Australia, Brazylia, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Indie, Indonezja, Kanada, Chiny, Meksyk, Norwegia, Rosja, Arabia Saudyjska, Wielka Brytania, RPA, Niemcy oraz USA.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.
Tweets Energetyka24