Reklama

Wiadomości

Prezes URE: Uwolnienie cen energii powinno być rozłożone w czasie i realizowane stopniowo

Autor. URE / ure.gov.pl

– Jestem zwolennikiem takich rozwiązań, które zakładają pomoc dla tych, którzy rzeczywiście jej potrzebują – powiedział Rafał Gawin, prezes URE. Wskazał też, jakie zmiany czekają energetykę w najbliższym czasie.

Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, nakreślił w trakcie spotkania z mediami, jakie zmiany zajdą w sektorze w 2024 roku. Nowe regulacje wprowadzone zostały poprzez dwie duże nowelizacje z 2023 roku: zmieniono Prawo energetyczne oraz ustawę o odnawialnych źródłach energii (OZE).

Reklama

– Te zmiany wpisują się w coś, co robimy w URE od wielu lat. Piszemy trochę rynek na nowo, otwierając go na konkurencję ze strony rynku detalicznego, a w pewnej części także odbiorców – mówił Gawin. W jego ocenie w 2024 roku rynek otworzy się jeszcze bardziej na odbiorców indywidualnych, jak i samorządy. – Rynek powinien stać się jeszcze bardziej konkurencyjny poprzez wprowadzenie nowych uczestników – dodał.

Wśród nowych podmiotów, które mogą stać się uczestnikami rynku, zadebiutują m.in. obywatelskie społeczności energetyczne (zaczną funkcjonować od sierpnia 2024 r.). Powstały też nowe definicje prosumenta lokatorskiego i wirtualnego, odbiorcy aktywnego, zmieniono zasady klastra energii.

Reklama

Ceny energii elektrycznej po 30 czerwca

Prezes URE został zapytany także o to, jak jego zdaniem powinien postąpić rząd w sprawie mrożenia cen energii. Na razie wiadomo, że limity i maksymalne ceny będą obowiązywać do 30 czerwca 2024 r., a rząd ma pracować nad kolejnymi rozwiązaniami, jak np. dodatki dla najuboższych.

– Uważam, że uwolnienie cen energii powinno być rozłożone w czasie i realizowane stopniowo. Może być to stopniowe dochodzenie do cen rynkowych, ale nie tylko. Może być to też model pomocy, który będzie skierowany do tych odbiorców, którzy tego potrzebują. Ja jestem zwolennikiem takich rozwiązań, które zakładają pomoc dla tych, którzy rzeczywiście jej potrzebują. Jest w Polsce duża grupa odbiorców, która nie potrzebuje wsparcia i sobie poradzi – mówił Rafał Gawin.

Reklama

Linie bezpośrednie okiem prezesa URE

Nowela Prawa energetycznego wprowadziła też zmiany, na które czekał przemysł. Chodzi o tzw. linie bezpośrednie – to połączenia między źródłem energii (np. OZE) a zakładem, z pominięciem sieci dystrybucyjnej. Pierwsza linia bezpośrednia – o czym pisaliśmy na łamach Energetyki24 - powstanie na Opolszczyźnie, a zainwestował w nią Mondelez.

Jeszcze w fazie prac nad nowelizacją przemysł wyrażał się z aprobatą o liniach bezpośrednich i można było oczekiwać, że zainteresowanie tym rozwiązaniem będzie duże. Jednak poza wspomnianym Mondelez, jak dotąd nie ujawnili się inni chętni. Wiadomo jedynie, że co najmniej trzy inne podmioty są zainteresowane i starają się o wpis do rejestru, by ruszyć z linią bezpośrednią – o czym poinformował prezes URE.

Rafał Gawin jest zdania, że po prostu trzeba czasu, by rozwiązanie się upowszechniło. – W przyszłości pojawią się kolejne podmioty zainteresowane liniami bezpośrednimi. Będzie im też łatwiej, ponieważ ktoś przetrze za nie szlaki, powstaną dobre praktyki w tym zakresie – powiedział.

Reklama

Komentarze

    Reklama