„Najsilniejszy" atak na polskie sieci elektroenergetyczne. Zupełnie nowa metoda
W ciągu ostatnich dni 2025 roku doszło do najsilniejszego, nieudanego ataku na polskie sieci elektroenergetyczne - poinformował minister energii Miłosz Motyka na spotkaniu z dziennikarzami. Atak był cybernetyczny, skoordynowany i wymierzony w pojedyncze farmy fotowoltaiczne i wiatraki.
Między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem doszło do dużej próby ataku na polskie sieci elektroenergetyczne. Głównie na pojedyncze farmy fotowoltaiczne i wiatraki, jak i na jedną elektrociepłownię - poinformował minister Motyka na spotkaniu z dziennikarzami.
Co się wydarzyło?
Jak podkreślił, atak był skoordynowany i miał zupełnie inny charakter niż zwykle. Zaatakowane zostały pojedyncze wiatraki i farmy oraz jedną elektrociepłownie, a nie na duże jednostki. Próbowano zakłócić komunikację między operatorami systemów dystrybucyjnych (OSD) a rozproszonymi źródłami energii. Ataki objęły większą część kraju.
Po konsultacji z zagranicznymi partnerami okazało się, że inne państwa jeszcze nie doświadczyły podobnej sytuacji.
Źródło ataku, do którego doszło w tym samym momencie w różnych miejscach, jest znane, jednak rząd na razie o nim nie informuje. W związku z incydentem, rząd opracował rekomendacje prawne i inwestycyjne. Minister Motyka zapowiedział także, że kolejne ustawy należy przeprocedowywać w zakresie ochrony cybernetycznej.
🗣️‼️Między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem doszło do dużej próby ataku na polskie sieci elektroenergetyczne. Głównie na pojedyncze farmy fotowoltaiczne i wiatraki, jak i na jedną elektrociepłownię - poinformował właśnie minister energii Miłosz Motyka. pic.twitter.com/tSTThnJQ4v
— Energetyka24 (@Energetyka_24) January 13, 2026
Czytaj też
Wszystko wskazuje na to, że będą powtarzać się takie metody - podkreślił minister Motyka.
