Udział OZE w europejskim miksie energetycznym wzrósł do 40%

22 lipca 2020, 16:26
solar-panels-1794467_1280
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

W I kwartale 2020 r. OZE stanowią już 40 proc. europejskiego miksu energetycznego – raport Komisji Europejskiej jasno pokazuje, że stary kontynent coraz mocniej stawia na zieloną energię. Swoją cegiełkę do tej ekologicznej transformacji dokładają przedsiębiorstwa z różnych branż – Apple chce tworzyć produkty niewpływające negatywnie na klimat, a KGHM i skandynawska Telia budują dla siebie farmy słoneczne.

Szalejąca w Europie pandemia znacząco wpłynęła na gospodarkę międzynarodową, jednak spowolnienie nie dotyczyło rozwoju OZE. Ostatni raport Komisji Europejskiej dowodzi bowiem, że w I kwartale tego roku odnawialne źródła energii zanotowały swój rekordowy wynik – stanowią już 40 proc. udziału w europejskim koszyku energetycznym.

O ile 3 proc. spadek zużycia energii elektrycznej w I kw. 2020 roku można przypisać w znacznej mierze kryzysowi spowodowanemu pandemią, o tyle wzrost udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym Europy niezaprzeczalnie świadczy o jego mocnej i co więcej perspektywicznej pozycji na rynku. Porównując rok do roku, wzrost zielonej energii opiewał w I kwartale bieżącego roku na 38 TWh, a co za tym idzie, okazał się najbardziej odpornym na negatywy wpływ COVID-19 źródłem energii. W tym samym czasie paliwa kopalne zaliczyły bowiem spadek – w I kw. 2019 r. stanowiły 38 proc. koszyka energetycznego w Europie, a teraz tylko 33 proc. – mówi Tomasz Żółyniak, prezes firmy Energia Polska.

Przedsiębiorstwa inwestują we własny, zielony prąd

Na kolejne wzrosty OZE wpływają działania największych firm, które przechodzą na zieloną energię. Najnowszy przykład dał światowy gigant IT – Apple. Marka przedstawiając swój plan neutralizacji emisji dwutlenku węgla, zobowiązała się, że do 2030 r. każdy ich sprzedawany produkt będzie miał zerowy wpływ na klimat. Nowy plan obejmuje ogół działań firmy, w tym także łańcuch dostaw oraz cykl życia produktów.

Coraz częściej firmy inwestują także we własne źródła OZE. Takim działaniem wykazała się ostatnio znana w Europie firma telekomunikacyjna Telia, która chce zasilać energią słoneczną swoje centrum danych w estońskiej miejscowości Laagri. To pierwsze tego typu przedsięwzięcie w tym kraju. Źródłem prądu będzie zlokalizowany obok budynku park słoneczny. Energia pozyskana w ten sposób nie pokryje 100 proc. zapotrzebowania centrum, ale pomoże obniżyć opłaty za prąd, a także wesprze centrum podczas ciepłych miesięcy, gdy potrzeba więcej prądu, nie tylko na pracę, ale także na chłodzenie pracujących maszyn.

W Polsce podobnym tropem idzie np. spółka KGHM Polska Miedź – jeden z największych krajowych odbiorców energii eklektycznej. Strategia firmy zakłada, że do 2030 r. połowa potrzeb energetycznych całego przedsiębiorstwa będzie zaspokajana z własnych źródeł, których część będzie stanowiła energia odnawialna. W planach jest m.in. elektrownia wykorzystująca energię słoneczną, która ma zasilać Zakłady Górnicze w Lubinie oraz farma OZE, której 100 proc. mocy, czyli 5500 MWh energii rocznie zostanie wykorzystane przez Hutę Miedzi w Głogowie.

Na zieloną energię przechodzą w naszym kraju również takie przedsiębiorstwa jak Kompania Piwowarska czy Cemex, polski lider produkcji cementowej. Te tendencje wzmacniane są także wytycznymi chociażby Komisji Europejskiej. Strategia przemysłowa UE zakłada, że przedsiębiorstwa muszą stopniowo przechodzić na zieloną energię i ograniczać emisję dwutlenku węgla, inaczej będą traktowane jako mniej konkurencyjne. Ten aspekt potwierdzają także postanowienia ostatniego szczytu w Brukseli, gdzie przywódcy państw zadecydowali, że odbudowa gospodarcza po koronawirusie ma być ściśle związana z transformacją energetyczną i innymi działaniami na rzecz ochrony klimatu – komentuje Sebastian Biela, wice prezes firmy Energia Polska.

Energia Polska/mat. prasowe

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.
Tweets Energetyka24