Szwecja kupiła już dwa razy więcej energii od Polski w tym roku niż w całym poprzednim

22 lutego 2021, 15:03
Cyber Szwecja flaga
Fot. Pixabay

Import polskiej energii kablem podmorskim do Karlshamn jest już w połowie lutego prawie dwukrotnie większy niż w całym 2020 roku. 

Według Svenska Kraftnät, zimna pogoda, zamknięcie reaktorów jądrowych i niewielki dostęp do energii wiatrowej to tylko część powodów, dla których Szwecja przeżywa niedobór energii.

"Polska jest jednym z krajów najbardziej zależnych od węgla na świecie, ale eksport szwedzkiej energii elektrycznej kablem podmorskim jest nadal większy niż import" - podkreśla portal. 

Szwedzki problem pojawił się w debacie publicznej już kilka tygodni temu. Najsurowsza od kilku lat zima spowodowała, że władze zdecydowały o uruchomieniu rezerwowej elektrowni na olej opałowy w Karlshamn na południu Szwecji. Podjęto także decyzję o imporcie energii nazywanej w Szwecji "brudną", gdyż jej źródłem jest m.in. węgiel, z Polski, Niemiec i Litwy.

Reklama
Reklama

Kryzys energetyczny spowodował debatę, w której politycy opozycji oskarżają rządzących o jego wywołanie. "Jak przetrwa naród przemysłowy w północnej Europie, jeśli nie będziemy w stanie wyprodukować wystarczającej ilości energii, aby przetrwać normalną zimę?" - zastanawia się w przesłanym do redakcji "Expressen" artykule Christoffer Heimbrand, polityk partii Liberałowie, która była przeciwna wyłączaniu bloków w elektrowniach atomowych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Dropik
poniedziałek, 15 marca 2021, 10:29

może i importowali od nas energię ale nie zmienia to faktu , że to jednak my od nich importujemy i to znacznie wieksze ilości energii. ich problemy w ziemi wynikają z exportu energii do Finlandii , a to przez to ,że ich elektrownia buduje sie i buduje już ponad 20 lat.

formaldehyd
poniedziałek, 22 lutego 2021, 19:08

Jest takie ludowe powiedzenie co się dzieje gdy komuś jest za dobrze. Gubi się wtedy z pola widzenia najbardziej oczywiste sprawy.

mm
poniedziałek, 22 lutego 2021, 17:39

Znowu ta propaganda podążająca pięknie po linii rosyjskich interesów. W 2020 roku Polska zaimportowała prawie 150 razy więcej prądu niż wyeksportowała do Szwecji. W tym roku ten współczynnik może spadnie do 75. Pytanie dlaczego redakcja tak bardzo karmi szurów i antymodernizacyjną propagandę, która chce z Polski zrobić Indie Europy, bo np. transformacja energetyczna według Solidarnej Polski sprowadza nasz kraj do pozycji trzeciego świata konkurującego tanimi i starymi technologiami.

mzs
wtorek, 23 lutego 2021, 09:54

Jak mawiał Forest Gump cos co działa i wydaje się głupie nie jest głupie. W Polsce słusznie należałoby utrzymać moce węglowe i kopalnie lecz nie w takim procencie jaki jest teraz. Wtedy uzyskuje się prawdziwą niezależność energetyczną i można elastycznie reagować na sytuacje awaryjne. A w sytuacji awaryjnej kiedy cała Europa będzie się zmagać z niedoborami energii nikt nam nie pomoże. Każdy będzie dbał o siebie

Tweets Energetyka24