Ekspert: Dzięki porozumieniu z Chevronem PGNiG zmniejszy ryzyko związane z wydobyciem gazu łupkowego

16 grudnia 2013, 10:01
Energetyka24
Energetyka24

Współpraca PGNiG z Chevronem to dobry znak dla polskiej gospodarki – ocenia Tomasz Chmal, ekspert rynku paliw. Podobne międzynarodowe porozumienia są podpisywane na całym świecie. Choć współpraca oznacza podział zysków, jest też szansą na zmniejszenie ryzyka i szybsze rozpoczęcie wydobycia. W ślad za PGNiG powinny pójść inne spółki państwowe.

– PGNiG ma 15 koncesji, potrzebuje zrealizować bardzo dużo odwiertów i potrzebuje pieniędzy na tego typu projekty. Jednym ze sposobów pozyskania środków jest podniesienie taryf za gaz. Ale innym sposobem jest znalezienie partnera do współpracy i realizacja tych projektów właśnie z nim. To bardzo dobry znak, że PGNiG otwiera się na inwestorów zagranicznych – podkreśla Tomasz Chmal, ekspert rynku paliw z Instytutu Sobieskiego.

Zgodnie z podpisanym w ubiegłym tygodniu memorandum, PGNiG i Chevron stworzą spółkę joint-venture, w której firmy obejmą po 50 proc. udziałów. Jeśli spółka powstanie, przejmie po dwie koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego, które obecnie należą do PGNiG i Chevronu. Dotyczy to tzw. basenu lubelskiego.

Chmal podkreśla, że takie porozumienia są standardem na całym świecie. Co prawda PGNiG musi podzielić się z partnerem ewentualnymi zyskami po połowie, ale znacznie zmaleją koszty przygotowania inwestycji. Do tego polski koncern może zyskać wartościową wiedzę na temat gazu łupkowego.

 – My nie mamy wiedzy na temat szczelinowania hydraulicznego. Teoretycznie można ją "kupić" w firmach technicznych. Natomiast trzeba wiedzieć, co się kupuje. Trzeba wiedzieć, jak zamówić usługę, trzeba wiedzieć, jak skonfigurować parametry do tego zakupu. Myślę, że taki partner, jak Chevron daje wiedzę, know-how i umiejętności. A przede wszystkim też daje całkiem pokaźne środki, które może wyłożyć na te odwierty – zaznacza Chmal.

Memorandum to na razie pierwszy krok we współpracy polskiego i amerykańskiego koncernu. Ostateczna umowa może zostać podpisana wiosną. Chmal ma nadzieję, że tak się stanie, a w ślad za PGNiG pójdą inne polskie duże firmy.

 – To jest coś, co powinno być realizowane nie tylko na poziomie listów intencyjnych, ale na podstawie konkretnych umów o współpracy górniczej, tzw. umów farm-out, farm-in czy umów o wspólnych operacjach, tzw. joint operating agreements –ocenia Chmal. – Bardzo się cieszę, że PGNiG otwiera się na inwestycje zagraniczne, i współpracę z partnerami zagranicznymi. Wcześniej zrobił to już Lotos na morzu. Również Orlen był bardzo bliski współpracy z firmą kanadyjską.

Ekspert zauważa, że nawet dla największych koncernów, takich jak Chevron czy Exxon, partnerstwo jest korzystne. Wydobycie paliw jest obarczone dużym ryzykiem. Dlatego, w ocenie Chmala, firmy więcej korzystają dzięki podziałowi ryzyka niż tracą na podziale zysków.

Chevron skorzysta również na wiedzy lokalnej PGNiG. Dotyczy to nie tylko znajomości polskiego prawa i uwarunkowań dotyczących gazu łupkowego, ale także umiejętności współpracy z mieszkańcami. Przeciwko wydobyciu przez amerykański koncern lokalne społeczności do tej pory głośno protestowały, a w Rumunii mieszkańcy zmusili nawet Chevron do wycofania się z poszukiwań.

 – Myślę, że to jest najbardziej racjonalna decyzja, niezależnie od tego, z jakim partnerem się współpracuje – uważa Chmal i dodaje: – Dzisiaj jesteśmy przed wielkimi inwestycjami idącymi w miliardy dolarów i tych pieniędzy żadna z polskich firm nie jest sama w stanie udźwignąć. W związku z tym uważam, że współpraca z partnerami ma jak najbardziej sens i przyszłość.

Newseria

 

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
ccc
poniedziałek, 16 grudnia 2013, 16:48

V ROZBIÓR POLSKIEJ gospodarki właśnie dobiega końca! W POLSCE OD 1989 ROKU mamy do czynienia z szemraną, rabunkową prywatyzacją - na masową skalę są wyprzedawane za łapówki, za bezcen i zawłaszczane przez partyjnych kolesiów najlepsze przedsiębiorstwa. Likwidowane są i zawłaszczane nie tylko zakłady przemysłowe, ale znikają nawet całe gałęzie przemysłu i gospodarki: maszynowy, elektroniczny i elektrotechniczny, papierniczy, chemiczny, stoczniowy, hutniczy, włókienniczy, rybołówstwo, flota handlowa. Sprzedawane też są strategiczne zakłady takie jak: energetyczne (elektrownie, kopalnie, rafinerie), wodociągowe, banki (już prawie żaden nie jest polski), komunikacyjne (PKP podzielone na dziesiątki spółek, PKS), telekomunikacyjne (przykład TP), tytoniowe, spirytusowe, handel - wszystko w obcych rękach. W obcych rękach są już strategiczne zakłady i gałęzie gospodarki. Nieprofesjonalne rządzenie dyletantów, złodziei, analfabetów wtórnych i skorumpowanych cwaniaków nazwałem "sposobem siekiery i młotka", bo nie ma się koncepcji strategicznych, strukturalnych, perspektywicznych i restrukturyzacyjnych na zarządzanie. Do sposobu "siekiery i młotka" nie potrzeba żadnego wykształcenia, trzeba tylko być w układzie (partyjnym) i mieć immunitet, aby być całkowicie bezkarnym. A wygląda to mniej więcej tak: siekierą dokonuje się cięć (tam gdzie nie trzeba i nie można - służba zdrowia, szkolnictwo, pomoc socjalna, wyprzedaż i likwidacja przemysłu itp), a młotkiem rozwala się polskie firmy i gospodarkę wbijając w nie gwoździe (podnosząc podatki, ceny paliw i energii, zusy, srusy i inne opłaty, a zwiększając wydatki na administrację). Państwo i obywatele nie są jednak workiem bez dna - ten worek jest już pusty. Wszystko, co było w Polsce strategiczne zostało sprzedane, a w takiej sytuacji to i nasza armia okrojona i słaba jest zbyteczna, bo co się może tu stać, jak tylko OBCY wyłączą nam prąd i telefony, każą natychmiast spłacić wszystkie długi, zakręcą wodę i gaz, zatrzymają kolej, zamkną stacje benzynowe - naprawdę nie potrzeba wojny, aby zawładnąć takim krajem! Jesteśmy zniewoleni i słabsi niż za PRL-u, a V rozbiór właśnie kończy dzieło - rząd chce sprzedać lasy państwowe, uzdrowiska, zakłady azotowe, zniszczyć kolejnictwo, LOT, Pocztę Polską i zagarnąć tereny ogródków działkowych w dużych miastach, bo majątek się kończy i już niedługo nie będzie co sprzedać. Prywatyzacja i likwidacja własnego przemysłu jest głównym powodem obecnego stanu gospodarki, bezrobocia i finansów naszego państwa. Przypomnę, że ta rabunkowa prywatyzacja polegała na wyprzedaży za łapówki, zawłaszczaniu i likwidacji przedsiębiorstw, zakładów, instytucji, a nawet całych gałęzi przemysłu. Kolejne rządy pozbywały się i uwłaszczały nie tylko na upadających firmach, ale ochoczo za łapówki wyprzedawały też te dochodowe, dobrze prosperujące i profesjonalnie zarządzane, które przynosiły skarbowi państwa oprócz podatków i innych stałych profitów - olbrzymie dochody (np. telekomunikacja, banki, przemysł papierniczy, tytoniowy, spirytusowy, chemiczny i petrochemiczny, wydobywczy, huty, stocznie, cementownie, cukrownie...itd) Zyski państwa ze sprzedaży były chwilowe i małe w porównaniu do stałych zysków długofalowych, gdyż państwo zostało pozbawione zysków wynikających z udziału w zyskach, które obecnie zasilają aktualnych właścicieli. Niestety, ale to 23-letnie, nieprofesjonalne i rabunkowe zarządzanie naszym państwem doprowadziło do upadku nasz kraj. Tak, śmiało można stwierdzić, że poza 6-letnim okresem w 20-leciu międzywojennym i 6-cioletniej prosperity rządów Gierka - Polska jest w stanie permanentnego kryzysu od czasów przedrozbiorowych, czyli od ponad 300 lat! Teraz rozszabrowana i ograbiona POLSKA JEST JUŻ BANKRUTEM i GOSPODARCZYM TRUPEM!

Artwi
poniedziałek, 16 grudnia 2013, 10:50

NIE MA krajów które wyszłyby dobrze na takich umowach z Chevronem!!!!!!! Jeśli są, to bardzo proszę o ich wymienienie!!!! Dobrze na tym wychodzą tylko kacyki rządzące krajami III Świata. Rząd Rumunii podpisał takie umowy z Chevronem, ale (co "nasze" media starannie ukrywają) masowe protesty Rumunów (są mądrzejsi jak widać od Polaków) przepędziły Chevron i teraz rumuński prezydent z premierem obrzucają się błotem który z nich wziął łapówkę od Amerykanów. Umowy PSA, jako skrajnie niekorzystne, podpisują TYLKO KRAJE III ŚWIATA! Warto przeczytać książkę (międzynarodowy bestseler przetłumaczony na kilkadziesiąt jęz. Oczywiście nie na jęz. polski. Ciekawe dlaczego? Bo wymienia R.Sikorskiego jako agenta USA?): F. William Engdahl - "A Century Of War - Anglo-American Oil Politics And The New World Order".

Tweets Energetyka24