Szwedzi zamknęli kolejny reaktor jądrowy

31 grudnia 2020, 17:04
Ringhals
Fot. By User Tubaist on sv.wikipedia - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid1066958

W Szwecji wyłączono dziś reaktor Ringhals 1. Jest to czwarta jednostka jądrowa zamknięta w tym kraju w ciągu ostatnich siedmiu lat.

Jak podaje portal worldnuclearnews, w Szwecji wyłączono dziś reaktor Ringhals 1. Rok wcześniej zamknięto bliźniaczą jednostkę Ringhals 2.

Wyłączony dziś reaktor to czwarta jednostka jądrowa zamknięta w Szwecji w ciągu ostatnich siedmiu lat.

image

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Kowalskiadam154
piątek, 1 stycznia 2021, 18:44

Kiedy przeciwnik popada w obłęd to wpycha się go w obłęd jeszcze bardziej Chiny tak działają i widać że w Europie mają sukcesy

Zeusnik
piątek, 1 stycznia 2021, 16:44

Rok temu wylaczyli reaktor ringhals 2 z tej samej lokalizacji, wybudowany 44 lata temu, warto wspomnieć ile lat jestesmy w plecy z energetyka jadrowa, a nie sugerowac ze wycofują sie z tego źródła energii, maja jeszcze ich 10.

leming
piątek, 1 stycznia 2021, 12:19

Bardzo ciekawa informacja,bo my właśnie chcemy budować ten atom.Czy jesteśmy spóżnieni,wiele lat za aktualnymi trendami ? Jak widać,atom nie jest panaceum na problemy z energią.

bn
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 12:28

Polska cena za energię elektryczną to 65 groszy za kWh, z czego do 20 groszy dostaje elektrownia reszta to koszt przesyłu i cała masa podatków. Teraz tak Elektrownia atomowa o mocy 1000 MW przez rok uwzględniając 1 miesiąc na konserwacje, wyprodukuje 8 040 000 000 kWh przy cenie 20 groszy, daje to 1 608 000 000 zł, do tego elektrownia będzie mogła sprzedać uprawnienia do emisji CO2. Czyli elektrownia węglowa, by wyprodukować tę samą ilość energii, potrzebowałaby spalić około 3 000 000 ton węgla cena 972 000 000 zł , co odpowiada emisji, co najmniej 6 000 000 ton CO2 a uprawnienie do emisji 1 tony kosztuje obecnie 25 euro, czyli jakieś 100 zł, a więc daje nam to 600 000 000 zł. Czyli elektrownia jądrowa łącznie wygenerowałaby 2 208 000 000 zł. Więc elektrownia powinna kosztować do 30 miliardów zł, nie wiem, ile kosztuje paliwo do takiej elektrowni, a potrzebuje ona 30 ton paliwa jądrowego rocznie, z czego 95% można ponownie wykorzystać i przetwarzają je Francuzi, jest to droższe niż nowe paliwo jądrowe, ale za to mamy około 1.5 tony paliwa do składowania zamiast 30 więc opłaca się. Aby jednoznacznie powiedzieć, co się będzie bardziej opłacać trzeba kogoś, kto ma dostęp do szczegółowych danych i zrobić zestawienie uwzględniające wiele aspektów do tego energię z OZE trzeba gdzieś magazynować jeśli chcemy mieć energię cały rok, a to kosztuje.

Swen
piątek, 1 stycznia 2021, 19:09

Otóż nie, w rzeczywistości to wszyscy na niego stawiają. Wielka Brytania, Francja, Rosja, Chiny, USA, ZEA, RPA, Czechy, Słowacja, Ukraina i wiele, wiele innych. Ostatnio w niemieckiej prasie ukazał się nawet artykuł o tym, że Niemcy zostali sami w swojej walce z atomem. No w tym wszystkim jest jeszcze Szwecja, gdzie państwo pokrywa nawet większość kosztów związanych z instalacją fotowoltaiczną (tak samo jak Polska, gdzie mamy 45-80% dotacji), a między 2017 a 2018 rokiem nałożyli na energię jądrową podatek w wysokości 33%, zmieniony na ,,raptem" 25%. Taki to właśnie ten ,,exodus'' atomu... To zabawne swoją drogą, że dostosowując całą gospodarkę to tych OZE mamy dwa razy większe koszty niż ten okropny i drogi atom, który tą kretyńską rewolucje utrzymuje. Taki paradoks europejski.

GRT
niedziela, 3 stycznia 2021, 12:17

To raczej paradoks wynikający z dawania posłuchu skrajnym ideologiom. Jeżeli OZE staną się rzeczywiście efektywne warto z nich korzystać, natomiast gwałtowna rezygnacja z tradycyjnych źródeł dających stabilne, olbrzymie ilości energii jest czymś niezrozumiałym. Szczególnie, gdy wiadomo o norweskim eksperymentalnym reaktorze na tor, który nie tylko nie generuje radioaktywnych śmieci, kłopotliwych w utylizacji, ale daje właśnie możliwość ich bezproblemowego usuwania.

Tweets Energetyka24