• Partner główny
    Logo Orlen

Atom

Rosja próbowała naciskać na szefa MAEA ws. Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej?

Fot. Dean Calma / IAEA / IAEA Imagebank / Flickr

Rosja próbowała wywierać naciski na szefa Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafaela Grossiego podczas przygotowywania przez tę organizację raportu dotyczącego Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej - oświadczył w nocy z wtorku na środę ambasador Ukrainy przy ONZ Serhij Kysłyca.

Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzia skrytykował raport MAEA na temat elektrowni w ukraińskim Enerhodarze, domagając się wyjaśnień w sprawie zaobserwowanego tam przez międzynarodowych ekspertów rosyjskiego sprzętu wojskowego. Jak powiadomiła agencja Ukrinform, dyplomata próbował przekonywać państwa-członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, że w elektrowni nie ma żołnierzy agresora. Wtorkowe posiedzenie tego gremium odbyło się na wniosek Moskwy.

"Ciekawie jest obserwować, jak rosyjski (ambasador) marudzi, że nie miał wystarczająco dużo czasu, by dokładnie przestudiować raport MAEA. Jak by to nie sama Rosja wnioskowała, by zwołać posiedzenie (Rady). Jedyną rzeczą, która tłumaczy to zamieszanie, jest próba wywarcia presji na dyrektora generalnego MAEA Grossiego i jego zespół, kiedy jeszcze przygotowywano sprawozdanie (na temat elektrowni - PAP)" - powiedział Kysłyca, cytowany przez Ukrinform.

W ocenie ukraińskiego ambasadora opublikowanie raportu przed wtorkowym posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa "zniweczyło plany Moskwy", a kremlowska delegacja "próbowała manipulować (treścią dokumentu)".

"Następnym razem bądźcie cierpliwi i nie róbcie zamieszania, chyba że chodzi o wycofanie (waszych) wojsk z Ukrainy" - zwrócił się Kysłycia do rosyjskich dyplomatów.

Czytaj też

MAEA oświadczyła we wtorek w 52-stronicowym raporcie dotyczącym Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, że niezbędne jest natychmiastowe utworzenie wokół tego obiektu strefy bezpieczeństwa i ochrony jądrowej.

Podkreślono, że misja MAEA, która w ubiegłym tygodniu wizytowała elektrownię, zaobserwowała szkody w różnych miejscach obiektu, w tym blisko budynków z reaktorami. Stwierdzono m.in. uszkodzenie budynku ze świeżym paliwem jądrowym i magazynu stałych odpadów promieniotwórczych oraz miejsca, w którym znajduje się centralna stacja alarmowa systemu ochrony fizycznej.

Wysłannicy MAEA stwierdzili obecność pojazdów wojskowych na terenie elektrowni, pod wiatą łączącą budynki z reaktorami. Raport mówi także o stacjonowaniu tam rosyjskiego personelu wojskowego i sprzętu militarnego w różnych miejscach, m.in. ciężarówek wojskowych. Na terenie elektrowni znajdują się również, według MAEA, przedstawiciele rosyjskiego Rosatomu.

Grupa specjalistów MAEA, pod przewodnictwem jej szefa Rafaela Grossiego, przebywała w Enerhodarze od 1 do 5 września. Po zakończeniu oględzin obiektu czterech ekspertów opuściło Ukrainę, a dwóch pozostało na miejscu, aby pracować tam przez dłuższy czas.

Zaporoska Elektrownia Jądrowa to największa siłownia jądrowa w Europie. Po rozpoczętej 24 lutego inwazji Rosji na Ukrainę obiekt został zajęty przez agresora w nocy z 3 na 4 marca.

Na terenie elektrowni stacjonuje około 500 rosyjskich żołnierzy. W sierpniu wojska najeźdźcy kilkakrotnie ostrzelały siłownię, stwarzając ryzyko uwolnienia substancji promieniotwórczych. Moskwa każdorazowo oskarżała o te incydenty Kijów.

Źródło:
PAP

Komentarze