Prezes KGHM dla E24: przyszłość hutnictwa to gospodarka obiegu zamkniętego

13 września 2021, 11:19

- Generalnie przyszłość hutnictwa w długiej perspektywie to jest coraz w coraz większej skali gospodarka obiegu zamkniętego, więc tutaj nie ma tego najwyższego pułapu, będziemy to robić jak najmocniej jeśli chodzi o to, co się może technologicznie wydarzyć w tej sprawie, dlatego że zwyczajnie jest to tańsze, a rentowność jest podobna - mówił w rozmowie z portalem Energetyka24.com Marcin Chludziński, prezes KGHM. 

Szef KGHM przedstawił strategię spółki na najbliższą dekadę, w której dużo miejsca poświęcono kwestii urban mining, czyli odzyskiwania metali z zużytych materiałów.  

"Jeśli chodzi o urban mining my już właściwie to robimy, tylko w innej skali, dlatego że duża część naszej produkcji pochodzi ze złomu, który pozyskujemy w Polsce i zagranicą. To, co my chcemy zrobić to mocniej wyeksplorować Polskę, czyli to co w Polsce można jeszcze odzyskać, jeśli chodzi o bezpośrednie pozyskiwanie na terenie całego kraju, ale także pozyskiwanie innych metali rzadkich, tj. platyna czy srebro, które mają bezpośrednie zastosowane w elektronice czy w technologiach cyfrowych" - mówił Chludziński. 

Zapraszamy do obejrzenia całego materiału wideo. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Felek
wtorek, 14 września 2021, 15:53

Do przedmówcy AB Dzięki odrzuceniu wszelkich limitów na emisję gazów cieplarnianych człowiek nie będzie miał przyszłości poza XXII góra XXIII wiekiem tego tysiąclecia. W tym okresie podłóg wszystkich obecnie znanych szacunków, średnia temperatura globu podniesie się o ponad 4 stopnie C a to różnica, która dzieli nas między epoką lodowcową a czasami obecnymi. 4 stopnie wystarczyły by zniknęła większość lądolodu na świecie. Co więc zrobi kolejne 4 stopnie ocieplenia? Rozszerzy pustynie na 90% lądów? Być może nie i nie od razu ale to nie będzie tak, że zrobi się tylko cieplej i zimą nie trzeba będzie się dogrzewać. Więc radzę się zastanowić jeśli masz dzieci i spodziewasz się wnuków bo ich los wtedy będzie przesądzony w bardzo negatywny sposób. Choć domyślam się, że tego nie rozumiesz bo gdybyś rozumiał to byś się zastanawiał w jaki sposób pogodzić konieczność utrzymania przy życiu wszystkich ludzi jak i również konieczność odchodzenia od paliw kopalnych możliwie jak najszybciej. Czyli zamiast tracić bezproduktywnie czas na zaprzeczanie wiedzy, to byś sam wiedzę rozszerzał i starał się inżynierią przyczynić do rozwoju. Ja też bym nie tracił bezproduktywnie czasu na przekonywanie i prostowanie głupot jakie wypisują denialiści wiedzy klimatologicznej. Zaś paliwa kopalne są nie tylko nieekonomiczne z punktu widzenia osiąganej wydajności ale też i szkodliwe ze względu na produkty spalania i mowa tu nie tylko o stosunkowo niegroźnym CO2. Trzeba je wykorzystać tylko do przejścia na wyższy poziom technologiczny i raz na zawsze o nich zapomnieć, zabezpieczyć jedynie podstawy technologiczne by na wypadek jakiejś nieprzewidzianej katastrofy, móc powrócić do starych metod i mieć chociaż szansę na odbudowę. Natomiast nie da się patrzeć w przyszłość opierając gospodarkę światową na tak mało wydajnych paliwach, bo niestety planeta Ziemia jest tylko jedna a bariery w pozyskiwaniu kolejnych surowców zbyt wolno pękają by można było tak robić kolejne setki lat. Paliwo przyszłości to wszystkie szeroko dostępne pierwiastki takie jak wodór czy ewentualnie hel-3, które mogą ulegać fuzji (czy też syntezie) tworząc inne pierwiastki z wodoru powstanie hel, a z helu pewnie lit albo beryl i przy okazji wydzieli się mnóstwo energii. Musimy tylko dojść do tego jak ją złapać, zmagazynować i wykorzystać. Tak działają gwiazdy i tak powinny działać też istoty rozumne do jakich się zaliczamy, trzeba iść w tym kierunku a nie w kierunku braku limitów na dymienie.

AB
poniedziałek, 13 września 2021, 14:45

Przyszłością hutnictwa i każdego innego przemysłu jest natychmiastowe i bezwarunkowe odrzucenie wszelkich limitów CO2.

Tweets Energetyka24