Kurtyka: budowa elektrowni jądrowej powinna ruszyć w roku 2026

15 czerwca 2020, 16:49
840_472_matched__q0amqh_nuclearpowerplant45293921920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Minister klimatu Michał Kurtyka ocenia, że budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce powinna ruszyć w 2026 r., pierwszy reaktor - w 2033 r., a w 2040 r. powinno działać sześć bloków jądrowych.

Kurtyka wziął udział w poniedziałek w videochacie z dyrektorem generalnym NEA Williamem Magwoodem. NEA to agencja ds. energii jądrowej działająca przy OECD. Polska jest jej członkiem od 2010 r.

Kurtyka mówił, że Polska chce rozwijać swój program jądrowy, w ramach którego budowa pierwszej elektrowni powinna ruszyć w 2026 r., pierwszy reaktor powinien zacząć działać w 2033 r., a w 2040 r. w kraju powinno działać sześć bloków jądrowych. Budujemy w Polsce zeroemisyjny system energetyczny, którego atom będzie ważną częścią - mówił Kurtyka. Przypomniał, że większość polskich elektrowni na węgiel zbliża się do kresu eksploatacji i już dziś trzeba podejmować ważne decyzje, w którym kierunku transformować sektor energii.

Jak dodał minister, kluczowym elementem wykonalności całego projektu jądrowego są właściwe źródła finansowania. „Musimy być pewni, że mamy finansowe fundamenty, które m.in. zapewniają, że energia elektryczna z atomu będzie konkurencyjna” - podkreślił Kurtyka. Zaznaczył, że koszty energetyki jądrowej mocno zależą od zdolności wybudowania jej na czas i w budżecie.

Minister zaznaczył również, że polski rząd postrzega transformację energetyczną również przez pryzmat bezpieczeństwa energetycznego, czyli np. spadku zależności od importu węglowodorów. Z tego punktu widzenia atom do takiego bezpieczeństwa się przyczynia - ocenił.

Kurtyka mówił też, że nie ma jednej, cudownej recepty na system energetyczny przyszłości. „W Polsce musimy wymyślić właściwą strukturę, w której swoje miejsce ma i fotowoltaika, i stabilnie produkujący atom” - podkreślił.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Niuniu
wtorek, 16 czerwca 2020, 13:02

Panie Robercie na jakiej podstawie twierdzi Pan, że reaktory i elektrownie koreańskie są najlepsze (najnowocześniejsze)? I na jakiej podstawie pisze Pan, że mają najwieksze doświadczenie w ich budowie? Ile to reaktorów jądrowych wybudowali koreańczycy a Ile Chińczyc, Rosjanie czy Francuzi? Również z tempem budowy pan trochę przesadza. Białoruską elektrownie fizycznie zaczęto budować w 2013r a obecnie jest uruchamiany pierwszy blok. Budowę tego bloku ukończono na przełomie 2019/20r czyli po 6 latach od jej rozpoczęcia.

Andersen
wtorek, 16 czerwca 2020, 10:08

Za górami, za lasami ...

Robert
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 23:04

Jeśli budowa ma ruszyć w 2026r a pierwszy reaktor ma działać w 2033r, to znaczy że wybieramy technologię koreańską. Tylko Południowi Koreańczycy są w stanie wybudować elektrownię atomową w 6 lat. Dla mnie OK, bo Korea Południowa ma obecnie najnowocześniejszą technologię i najwięcej doświadczenia w budowie.

Xd
wtorek, 16 czerwca 2020, 08:16

Jaka koreańska przy tej władzy możliwa jest tylko amerykańska a oni od 30 lat vhyba nie postawili żadnej elektrowni a sporą vzęść paliwa do swoich elektrowni kupują od rosji

Niuniu
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 19:16

A jak to Pan Kurtyka zamierza sfinansować? Bo jego poprzednicy mieli równie śmiałe plany z których niestety nic nie wyszło. Warto sięgnąć do równie optymistycznych tekstów w archiwach def24. Po za tym to naprawdę jest żałosne. Nie mamy wybranej technologii ale już piszemy, że będzie 6 bloków jadrowych. A dla czego nie 12 lub 3?

środa, 17 czerwca 2020, 02:17

Co z tego że nie mamy technologii? Technologii LNG także nie mięliśmy.

fifi
poniedziałek, 15 czerwca 2020, 20:52

Jak to nie mamy wybranej technologii?Jest tylko jedna możliwa opcja. Jaka :)?

Tweets Energetyka24