Fukushima minuta po minucie. Co się stało w japońskiej elektrowni jądrowej? [KOMENTARZ]

11 marca 2021, 00:00
Zrzut ekranu 2021-03-10 o 16.31.13
Fot. Energetyka24

Trzęsienie ziemi, tsunami, awaria chłodzenia, wybuchy wodoru – oto, co zaszło 10 lat temu w elektrowni jądrowej Fukushima Dai-ichi.

Godziny podane są w czasie japońskim (JST)

11 marca 2011 r.

14:46 – Na wschód od japońskiego wybrzeża dochodzi do potężnego trzęsienia ziemi o magnitudzie 9. Jego hipocentrum znajduje się ok. 130 kilometrów od wybrzeża Tōhoku, czyli regionu, w którym znajduje się prefektura Fukushima. Trzęsienie jest bardzo silne i długie – trwa aż trzy minuty.

14:49 – Po trzęsieniu ziemi w elektrowni jądrowej Fukushima Dai-ichi trwają procedury awaryjne oraz szacowanie strat. Trzy reaktory (nr 1, 2 i 3) pracujące w tej jednostce zostają wyłączone – jest to standardowe działanie w wypadku kataklizmów. Pozostałe trzy reaktory (nr 4, 5 i 6) były wyłączone jeszcze przed trzęsieniem ze względu na rutynowe przeglądy bezpieczeństwa. Personel elektrowni stwierdza, że jednostka została odcięta od zasilania zewnętrznego – wynika to ze zniszczenia sieci elektroenergetycznych przez trzęsienie ziemi

14:50 – Po odcięciu Fukushimy od zewnętrznych źródeł zasilania w jednostce załączają się awaryjne generatory dieslowskie, które podtrzymują funkcjonowanie systemów chłodzenia.

14:52 – W wygaszanym reaktorze nr 1 aktywuje się automatycznie awaryjny system chłodzenia, który zostaje 11 minut późnień wyłączony ręcznie przez obsługę elektrowni ze względu na to, że temperatura w jednostce nie dochodzi do poziomów krytycznych.

15:00 – Personel zajmuje się kontrolowaniem sytuacji wewnątrz jednostki, m.in. opatrywaniem rannych pracowników.

15:27 – W elektrownię uderza pierwsza fala tsunami. Jest to jedna z kilku fal wywołanych przez trzęsienie ziemi.

15:46 – Do Fukushimy dociera 14-metrowa fala, która przedziera się przez mur oporowy (przygotowany do odparcia uderzenia 6-metrowej fali). Woda wlewa się na teren elektrowni, zalewa generatory (które były ulokowane za nisko), przesuwa ich zbiorniki z paliwem i wyłącza zasilanie w jednostce. W reaktorach Fukushimy działają jedynie systemy zasilane parą

16:00 – Personel elektrowni zaczyna zmagać się z sytuacją. W jednostce panują ciemności, pracownicy decydują się wyciągać akumulatory ze swoich samochodów, by zasilić sprzęt potrzebny do akcji.

image
 

18:00 – W reaktorze nr 1 zaczyna rosnąć temperatura. Po 20 minutach pracownicy starają się uruchomić awaryjny system chłodzenia, ale ten nie działa.

19:30 – Sytuacja w reaktorze nr 1 zaczyna się pogarszać. Rośnie ciśnienie, poziom wody w tej jednostce (typ BWR) spadł odsłaniając pręty paliwowe.

21:00 – Władze podejmują decyzję o ewakuacji ludności w promieniu 3 kilometrów od elektrowni.

12 marca

5:30 – Zapada decyzja o kontrolowanym wypuszczeniu pary z reaktora nr 1. Jest to podyktowane znacznym wzrostem ciśnienia w jednostce.

6:50 – Rdzeń reaktora nr 1 stopił się już zupełnie – ale pracownicy elektrowni o tym nie wiedzieli.

10:58 – Niebezpiecznie rośnie ciśnienie w reaktorze nr 2. Zapada decyzja o kontrolowanym uwolnieniu pary z jednostki.

15:30 – Rozpoczyna się ewakuacja ludności mieszkającej w promieniu 10 kilometrów od elektrowni.

15:36 – W reaktorze nr 1 dochodzi do potężnego wybuchu wodoru. Rannych zostaje pięciu pracowników elektrowni. Eksplozja uszkadza dużą część zabezpieczeń, nie niszczy jednak podstawowej osłony jednostki.

21:40 – Władze podejmują decyzję o ewakuacji ludzi mieszkających w promieniu 20 kilometrów od elektrowni.

13 marca

5:10 – Awaria w reaktorze nr 1 zostaje uznana za wypadek stopnia 4. w siedmiostopniowej skali INES.

7:00 – Woda w reaktorze nr 3 zaczyna odsłaniać paliwo.

9:00 – Rozpoczyna się uszkadzanie rdzenia reaktora nr 3.

14 marca

11:01 – W reaktorze nr 3 dochodzi do wybuchu, eksplozja uszkadza kanał dostaw wody do chłodzenia reaktora nr 2 i rani 11 pracowników.

18:00 – Poziom wody w reaktorze nr 2 opada odsłaniając paliwo. Dwie godziny później rdzeń tej jednostki zacznie się uszkadzać.

15 marca

6:00 – Dochodzi do wybuchu i pożaru w budynku reaktora nr 4 (przy basenie ze zużytym paliwem). Eksplozja jest początkowo brana za wybuch w reaktorze nr 2. W pobliżu jednostki nr 3 odnotowuje się skok radioaktywności – do 400 mSv/h.

17 marca

7:00 – Rozpoczyna się akcja z użyciem ciężkiego sprzętu służb ratunkowych. Helikoptery japońskich sił samoobrony rozpoczynają zrzuty wody nad basenami ze zużytym paliwem przy reaktorach nr 3 i 4. Policja i straż pożarna spryskują jednostkę nr 3, z kolei inżynierowie doprowadzają kabel zasilania do reaktora nr 2. W ciągu następnych 2 dni do Fukushimi dotrą zastępy straży pożarnej z Tokio i Osaki (łącznie ok. 150 osób) wraz z pojazdami gaśniczymi. W międzyczasie w różnych miejscach Japonii odnotowuje się podwyższony poziom radioaktywności.

Operacja opanowywania sytuacji w elektrowni Fukushima potrwa jeszcze kilka miesięcy. 16 grudnia 2011 roku japońska spółka energetyczna TEPCO, która była operatorem elektrowni, oświadczyła, że na terenie jednostki zakończył się pierwszy etap prac związanych z katastrofą. Tę datę przyjmuje się za koniec kryzysu.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Iri z gd
piątek, 16 kwietnia 2021, 12:19

Katastrofa w Fukushimie to klasyczny brak właściwej kultury bezpieczeństwa - i brak pogłębionej, zweryfikowanej analizy bezpieczeństwa procesowego obiektu. Problem nie w tym że zdarzył się wypadek Tsunami przekraczającego założone 12 m. Problem polega na tym że zapasowe generatory zostały zalane bo były umieszczone w dolnej części obiektu - a nie tak jak powinno być w górnej. Bo importowano bezmyślnie technologię z USA - gdzie nie ma tsunami! Jeśli zrobili by analizę HAZOP dla projektu w tej lokalizacji wyniki by im wyszły i zmienili by to. Tu kwestia rzetelności technicznej zarządzania bezpieczenstwem - i jest to najlepsza technologia energetyczna!

blondasek
piątek, 12 marca 2021, 11:23

Szkoda, że opis jest tak mało techniczny oraz bardzo lakoniczny. Tam się działo dużo więcej przecież, na samej wikipedii jest bardziej szczegółowa rozpiska. Jeżeli miało być to tylko streszczenie "najważniejszych" punktów, to nie ma problemu.

Analityk
piątek, 12 marca 2021, 09:31

Warto wspomnieć, że pomiędzy 2005 i 2007 japońskie EJ wstrząsnęły trzęsienia ziemi, które przekroczyły wartości znamionowe użyte w projekcie. W 2006 roku rząd nakazał zweryfikowanie m.in. wytycznych dotyczących odporności EJ na trzęsienia ziemi. W skład komisji wchodził profesor Ishibashi, którego propozycje zmian zostały "zbombardowane"/odrzucone i na ostatnim spotkaniu stwierdził, że cały proces był nienaukowy, a wyniki sfałszowano celem odpowiedzi na interesy JEA. W wyniku tego zdarzenia profesor zrezygnował. Ekspert powiedział, że wytyczne posiadają poważne wady i problemem jest ich egzekwowanie. Ponadto zakwestionowana została niezależność komisji ds. bezpieczeństwa jądrowego i przemysłowego po tym, jak urzędnicy wykluczyli nowy przegląd wytycznych NSC dotyczący projektowania w 2007 roku. Po całym tym incydencie poleciało żądanie ponownej oceny projektów wszystkich istniejących EJ na terenie kraju. Innymi słowy można było temu przeciwdziałać jednak wygrała biurokracja i grube pieniądze. Przypomina Państwu coś ta sytuacja? Model "jakoś to będzie" jest powszechny i do zmian dochodzi zazwyczaj po, a nie przed. Przykładów można wymieniać bez liku tylko po co? Wszyscy są umoczeni po równo i nic tego stanu rzeczy nie zmieni.

sad
piątek, 16 kwietnia 2021, 12:21

A mogłoby się zdawać że technika japońska jest niezawodna - jest - ale jak źle zarządzamy bezpieczeństwem to najlepsza technika nie pomoże!

Tweets Energetyka24