FORATOM: elektrownie jądrowe w Polsce to dziesiątki tysięcy miejsc pracy [KOMENTARZ]

19 czerwca 2020, 12:41
nuclear-power-plant-4535760_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Budowa elektrowni jądrowych w Polsce oznacza powstanie dziesiątek tysięcy miejsc pracy oraz źródła dochodu dla krajowych firm - twierdzi FORATOM w komentarzu dla Energetyka24.

"Zapowiedziane spotkanie pomiędzy Prezydentem Polski oraz Prezydentem Stanów Zjednoczonych, które w dużej mierze ma być poświęcone energetyce jądrowej, to kolejny w ostatnim czasie ważny i pozytywny sygnał potwierdzający, jak dużą wagę polski rząd przywiązuje do tego niskoemisyjnego źródła energii w kontekście prac nad wypracowaniem przyszłego miksu energetycznego kraju" - twierdzi FORATOM.

"Budowa i uruchomienie elektrowni jądrowej ułatwi Polsce nie tylko zrealizowanie unijnych celów klimatycznych, ale również przyczyni się w znaczącym stopniu do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Polski poprzez zmniejszenie uzależnienia od importu energii. Elektrownie jądrowe – w odróżnieniu do innych źródeł niskoemisyjnych takich jak farmy wiatrowe czy fotowoltaika – są niezawodnym i elastycznym źródłem energii mogącym pracować w podstawie (m.in. ze względu na najwyższy współczynnik wykorzystania mocy zainstalowanej – 85-90%)" - wskazuje organizacja.

"Ponadto, budowa elektrowni jądrowej przyczynia się również do rozwoju gospodarczego kraju i regionu, m.in. poprzez stworzenie tysięcy nowych miejsc pracy (według badania firmy Deloitte – budowa 1 GW w energetyce jądrowej oznacza 10,000 miejsc pracy). Dodatkowo, korzysta na niej krajowy łańcuch dostaw. Najbardziej aktualne dane dotyczące budowy elektrowni jądrowej Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii pokazują, że prawie 2/3 wartości kontraktów na realizację budowy realizowane są przez firmy krajowe, co potwierdza, że niezależnie od wyboru technologii na inwestycji korzysta głównie krajowy przemysł" - podkreśla stowarzyszenie.

"Co równie istotne, w porównaniu z innymi źródłami niskoemisyjnymi, energia jądrowa jest rozwiązaniem najbardziej efektywnym kosztowo. Przy porównaniu kosztów całkowitych, uwzgledniających między innymi koszty sieciowe, koszty utrzymania rezerw zabezpieczających ciągłość dostaw czy koszty środowiskowe, energia jądrowa wygląda najbardziej korzystnie na tle innych źródeł, takich jak energia wiatrowa czy słoneczna" - dodaje FORATOM.

"Z punktu widzenia FORATOMu, czyli międzynarodowego stowarzyszenia reprezentującego europejski przemysł jądrowy w dyskusjach z instytucjami unijnymi, każda projekt budowy elektrowni jądrowej, a szczególnie w państwach, które dotychczas takich elektrowni nie posiadały, to pozytywny sygnał, potwierdzający, że państwa członkowskie UE widzą w energetyce jądrowej rozwiązanie, które pozwoli im zrealizować wiele kluczowych celów jednocześnie – niezależnie od wybranej technologii" - wskazuje organizacja.

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
zeneq
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 16:39

2/3 wartości kontraktów na realizację budowy realizowane są przez firmy krajowe? U nas 90% kontraktów wezmą Niemcy.

NIuniu
niedziela, 21 czerwca 2020, 18:39

Powstanie może kilkaset miejsc pracy. Mniej niż przy konwencjonalnej elektrowni tej samej mocy. A to wynika z samej istoty elektrowni jądrowej. Nie po to ją mamy budować aby przyrosło nam w niej zatrudnienie. Budować ją trzeba bo jest to naj mniej emisyjny sposób pozyskiwania energii. Mniej emisyjny niż wiatraki czy fotowoltanika. Emisja powstaje nie tylkona etapie wytwarzania samej energii. Powstaje też na etapie wytwarzania kompozytów na wiatraki czy paneli fotovoltanicznych. A po kilku latach z ich utulizacji. EJ będzie pracowała bezemisyjnie przez 50-60 lat. I to jest najważniejsze.

Stanisław
niedziela, 21 czerwca 2020, 11:28

Jestem przeciwny budowaniu elektrowni atomowej choćby miała to być tylko jedna elektrownia. Niemcy dziś mają 33% zielonej energii. My mamy 11% nie jest źle. I śpimy pokojnie a atom nie pozwoli nam spać spokojnie nigdy. Nawet Japończycy taki potentat przemysłowy wyłącza swoje elektrownie atomowe i przechodzi tylko na zieloną energię. Budowa spalarni śmieci w moim mieście Kielce jest bardziej potrzebna niż elektrownia atomowa. Panie prezydencie jestem fanem pana ale w Ameryce za kilka dni niech nikt nie wciska Panu że nam potrzebna jest elektrownia atomowa.

Panta Rei
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 13:16

Brak elektrowni atomowych nie oznacza, że jesteśmy bezpieczni tzn. nie narażeni na katastrofy typu Czernobyl czy Fukushima. Polska jest otoczona wianuszkiem elektrowni atomowych, począwszy od Niemiec a skończywszy na Okręgu Kaliningradzkim (elektrownia w budowie). Chmury radioaktywne nie znają granic i skażenie radioaktywne po potencjalnej awarii reaktora może paradoksalnie być największe w Polsce. To jest kiepski argument, by nie budować elektrowni nuklearnej w Polsce.

KL
niedziela, 21 czerwca 2020, 21:30

Japończycy nie przechodzą całkowicie na energię zieloną. Natomiast chcą w ciągu najbliższych 5 lat wybudować 22 elektrownie węglowe

Jet
sobota, 20 czerwca 2020, 20:16

Miejsca pracy ale w instytucie onkologii.

CzytelniK
sobota, 20 czerwca 2020, 04:30

Fotowoltaika i energia wiatru, ciepło geotermalne, biogaz z odpaków, pellet do pieców ze słomy i uprawa wierzby energetycznej i recykling to też setki miejsc pracy? Dlaczego to leży od lat, chociaż inwestycje zwracałyby się po roku, a mami się nas elektrownią, która jest jakaś szansa, że powstanie za 10 za 15 lat, i będzie kosztować, 70 mld zł a napewno drożej. Do tego czasu Polska chce wydać 20 mld zł i się opalać biomasą z Ghany, Ekwadoru, Togo i Malezji, krajów, gdzie intensywnie wycina się i wypala lasy tropikalne pod uprawę. BRAWO!

Bod
niedziela, 21 czerwca 2020, 02:00

Dokładnie, w punkt.

Tweets Energetyka24