Czarnek: nie jestem budowniczym elektrowni jądrowych

27 sierpnia 2021, 10:06
840_472_matched__oz57a8_d9fcfb5c6e76e56be88fbfae885d61f3
fot. Lubelski Urząd Wojewódzki
Energetyka24
Energetyka24

Stawiamy na nowoczesne rozwiązania, m.in. rozwój technologii reaktorów wysokotemperaturowych. Nie jestem budowniczym elektrowni jądrowych - stwierdził w czwartek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Szef MEiN był pytany w Telewizji Trwam o ostatnie publikacje dotyczące powołania go na wiceprzewodniczącego rady do spraw rozwoju technologii wysokotemperaturowych reaktorów atomowych chłodzonych gazem.

image

 Reklama

"12 maja (…) podpisałem w Narodowym Centrum Badań Jądrowych umowę, jako minister nauki z NCBJ i Ministerstwem Klimatu, na mocy której przekazałem 60,5 mln zł na projekt wysokotemperaturowego reaktora jądrowego chłodzonego gazem. Absolutnie najnowocześniejsza technologia na świecie, która w Polsce może być badana i realizowana przy współpracy z Japończykami" – powiedział.

"To nam pozwoli na zbudowanie reaktora jądrowego chłodzonego gazem, nie żadnej elektrowni atomowej. Ja nie jestem budowniczym elektrowni atomowych; to jakieś bzdury. Chodzi o reaktor, który będzie pomagał nam w perspektywie kilkunastu lat, przy współpracy z Japończykami, produkować paliwo przyszłości, ekologiczne paliwo przyszłości, czyli wodór, który może być używany na skalę przemysłową" – dodał.

Decyzja w tej sprawie, jak kontynuował, jest niezwykle ważna z punktu widzenia rozwoju polskiej nauki, technologii i gospodarki.

W związku z tym, jak mówił Czarnek, minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka powołał radę, która będzie czuwała nad tempem prac m.in. legislacyjnych.

"Siłą rzeczy w skład tej rady wchodzi minister nauki, który przekazał 60,5 mln zł. Pragnę podkreślić, że w tej radzie jestem absolutnie społecznie. Nigdy nie było mowy o jakimkolwiek wynagrodzeniu" – zaznaczył.

"Tymczasem leniwi dziennikarze, czy nawet tzw., dziennikarze, którym nie chce się zajrzeć do wiadomości sprzed kilkunastu tygodni (…) zrobili newsa z jednej informacji, że jestem w jakiejś radzie i to czego – budowania elektrowni atomowych. Bzdura na resorach" – dodał.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Eytu
niedziela, 29 sierpnia 2021, 22:02

Powinniśmy już dziś zainwestować pieniądze w budowę wielkiego stelleratora na terenie Polski - współpraca z Niemcami z Greifswaldu. Można nawiązac współpracę z am.- ang. firma Reaction engines. Ona produkuje bardzo szybką technologię do oziębiania gazu. Po co? Stelleratory i tokamaki potrzebują wielkiego zimna do prawidłowego działania nadprzewodników. Nadprzewodniki ściągnąć np od Tokamak Energy. Transport ciepła - azot - odbiór ciepła i produkcja prądu hel. To jest krok naprzód. Energia fuzji nie rozpadu.

Eytu
sobota, 4 września 2021, 10:22

PS. Ten wysokotemperaturowy tylko jako eksperymentalny - jako testowanie technologii fuzyjnej . Dlaczego? Temperatura 1000 C to dość dużo. Utrzymanie jej będzie bardzo trudne ( będą wahania 500 - 1500 st.) . Trzeba znaleźć dobry materiał- bufor , który będzie miał temperaturę przejścia fazowego 1000 stopni, tak aby gromadził skoki temperatury w reaktorze. Miedź ma temperaturę topnienia 1085 stopni. Ma dość duże ciepło topnienia 205- kJ na kg. Dla dodatkowego bezpieczeństwa zrobić wielki 1000 tonowy zbiornik z berylem. W środku wężownica wolframowa. Jak dojdzie do awarii - nagłego skoku temperatury przepuszczać płynną miedź wążownicą wtopioną w ten zbiornik wypełniony berylem. Na dole zrobić otwór, aby płynny beryl mógł być wylewany do kadzi z wodą - jak np mięso z maszynki od mięsa. Takie schłodzone pokrojone "wycieraczkami" na brzegu sitka "bobki" z powrotem wrzucać do kadzi z berylem - specjalnym mechanizmem. Ale po co? Śmiejecie się. Pewnie zrobicie to w naiwności, bez chłodzenia awaryjnego metalem a wyłącznie wodą. Jak dojdzie do awarii ponad 2000 stopni celsjusza rozłożenie wody na wodór i tlen póżniej połączenie i wam walnie jak Fukushima. Ale przynajmniej was ostrzegałem.

Tweets Energetyka24