Chiny: Doniesienia o wycieku z elektrowni jądrowej, w Hongkongu niepokój

15 czerwca 2021, 12:04
cooling-towers-4196924_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Władze Hongkongu uważnie monitorują sytuację po doniesieniach o problemach w elektrowni jądrowej w pobliskim mieście Taishan na południu Chin – oświadczyła we wtorek szefowa władz Carrie Lam. Wcześniej stacja CNN informowała o potencjalnym wycieku z elektrowni.

Pomiary dokonywane w Hongkongu wykazują jak dotąd normalny poziom radioaktywności – zapewniła Lam, cytowana przez publiczną stację RTHK. 

Operatorzy placówki w Taishan ogłosili niewielką ilość danych, ale eksperci w dziedzinie energii jądrowej oceniają, że w elektrowni może dochodzić do wycieku gazu z prętów paliwowych wewnątrz reaktora – przekazała z kolei amerykańska agencja AP. 

CNN podała w poniedziałek, że amerykański rząd analizuje raport dotyczący domniemanego wycieku z elektrowni w Taishan, 130 km na zachód od Hongkongu, ponieważ jej francuski operator Framatome ostrzegł o „nadciągającym zagrożeniu radiologicznym” i zarzucił chińskim władzom podwyższanie dopuszczalnych poziomów promieniowania, by uniknąć wyłączenia placówki.

Reklama
Reklama

Według urzędników w USA nie występuje poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa – przekazała CNN.

Framatome ogłosił, że „wspiera rozwiązywanie problemu z działaniem” elektrowni, którą zarządza spółka joint venture stworzona przez francuską firmę EDF, właściciela Framatome, i państwową Chińską Generalną Grupą Energii Atomowej (CGN).

EDF przekazał później, że otrzymał informację o „wzroście stężenia niektórych gazów szlachetnych” w reaktorze 1. CGN zapewnił natomiast, że wskaźniki promieniowania w elektrowni i w jej otoczeniu są w normie.

Ekspert ds. inżynierii nuklearnej z Uniwersytetu Miejskiego w Hongkongu Luk Bing-lam ocenił na podstawie komunikatu EDF, że mogło dojść do wycieku gazów szlachetnych z prętów paliwowych. „Jeśli wyciek będzie poważniejszy, zaczniemy obserwować więcej materiału radioaktywnego, takiego jak cez” – ocenił. 

Tego rodzaju wycieki zdarzają się w Chinach często, a elektrownie „zwykle mogą sobie z nimi poradzić we własnym zakresie”, ale sytuacja w Taishan może być bardziej skomplikowana, jeśli placówka korzysta z amerykańskiej technologii objętej restrykcjami eksportowymi – dodał Luk, który jest prezesem Hongkońskiego Towarzystwa Nuklearnego. 

Elektrownia w Taishan rozpoczęła komercyjną działalność w grudniu 2018 roku, a we wrześniu 2019 roku uruchomiono drugi reaktor. Są one pierwszymi na świecie czynnymi Europejskimi Reaktorami Ciśnieniowymi (EPR). Dwa kolejne takie reaktory powstają we Francji i Finlandii.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Realista
środa, 16 czerwca 2021, 00:38

To jest właśnie atom i właśnie taki jest bezpieczny. Tu wyciek tam wyciek i wszyscy mają być zadowoleni. A jaki wyciek robi farma wiatrowa?

Autorski
środa, 16 czerwca 2021, 16:59

Myślisz, że produkcja przemysłowa to nie powoduje wycieków? Powoduje ich dużo więcej niż możesz sobie wyobrazić. Wydobycie praktycznie dowolnej kopaliny to zdegradowane środowisko naturalne na kolejne tysiące lat. Bo firmy wydobywczo przetwórcze, najczęściej w ogóle po sobie nie sprzątają. Zaś specjaliści od atomu, akurat traktują te sprawy dość poważnie i przynajmniej starają się być na tyle zapobiegliwi, żeby później móc posprzątać to co nabałaganili. Nie mamy z resztą innego wyjścia, musimy zastąpić duże zakłady wytwórcze energii elektrycznej, równie dużymi zakładami energetyki jądrowej, bo tylko one dają mogą stanowić w obecnych czasach, ekonomiczne, ekologiczne i stabilne fundamenty systemu energetycznego.

Tweets Energetyka24