• Partner główny
    Logo Orlen

Atom

Białoruś przestanie dostarczać prąd na Ukrainę. Awaria w elektrowni jądrowej

Fot. Wikimedia
Fot. Wikimedia

Białoruś przestanie dostarczać energię elektryczną na Ukrainę - poinformowała Ria Novosti powołując się na Ministerstwo Energii Białorusi.

„Dostawy energii elektrycznej na Ukrainę zostaną zakończone od 18 listopada zgodnie z ustaloną procedurą interakcji w ramach stosunków umownych” – poinformowała służba prasowa w oświadczeniu.

Departament wyjaśnił, że kraj rozważy możliwość nowej sprzedaży „biorąc pod uwagę możliwości techniczne”. Pozostałe szczegóły decyzji nie zostały tam ujawnione. Niezależny białoruski portal NEXTA podaje, że przerwa w dostawach energii związana jest z awarią w białoruskiej elektrowni jądrowej w Ostrowcu.

Wcześniej Ministerstwo Energii informowało, że 6 listopada białoruski prąd zaczął płynąć na Ukrainę zgodnie z podpisaną umową. Harmonogram dostaw został opracowany z uwzględnieniem trybów pracy systemu elektroenergetycznego oraz mocy urządzeń wytwórczych.

Kijów ogłosił aukcje na import energii elektrycznej po wygaśnięciu zakazu. Kraj zwrócił się również wcześniej o pomoc w nagłych wypadkach do Słowacji.

Komentarze (5)

  1. Panam

    Łukaszenko przypomina że ma 'prund' że ma dużo prundu a kogoś kopnął prund

    1. a

      Już dostarczają ok 420 MW

  2. najszybszy rosyjski zegarek

    Straszna bieda z tą Białorusią i jej rosyjskimi technologiami. Rurociągi czy to od ropy czy od gazu mają awarię, elektrownia atomowa ma awarię. Cała Białoruś ma jedną wielką awarię.

  3. Parsifal7

    Jakiś czas temu pewien ktos pisał że nie ma sensu budować własnych EJ, że szkoda pieniędzy, że to gigantomania, że należy tylko wybudować most energetyczny i brać od Łukaszenki tania energię z Ostrowca. Rozumiem że ów ktoś nadal podtrzymuje swoje wczesniejsze stanowisko.

    1. Szept

      Powinno się budować własne elektrownie atomowy oraz kupować tani prąd od sąsiadów, nawet jeśli to Łukaszenka. Tylko ekonomiczny idiota ogłasza jeszcze przed skończeniem budowy elektrowni u sąsiada że taniego prądu kupować nie będzie. A tak właśnie postąpiły nasze władze. I to nas różni od krajów bogatych, oni kupują tam gdzie się najbardziej opłaca (kapitalizm), my tam gdzie pchają nas nasze fobie i fanaberie oraz polecenia wielkiego brata. Niestety zajęliśmy fatalną pozycję na planszy geostrategicznej i ciężko będzie się z tego wyplątać nawet jak kiedyś pojawią się u nas rozsądni rządzący.

    2. abc bum

      od krajów bogatych różni nas głównie to, że mamy mniejsze PKB a jeśli będziesz wszystko kupować tam, gdzie jest najtaniej, to szybko skończą Ci się pieniądze a możliwość ich dodrukowania nie na długo Ci pomoże, bo skończy Ci się papier. przy okazji - to, że coś się najbardziej opłaca, bynajmniej nie oznacza, że to coś jest najtańsze, bądź w ogóle tanie. generalnie to dobrze, że nie wspieramy bandyckich reżimów. ani tego, który wspomniany prąd sprzedaje, ani tego, który wybudował i skredytował tę elektrownię.

    3. Szept

      Nie puścili mojej odpowiedzi więc napiszę inaczej. Nie fiksuj się tak na PKB bo ten wskaźnik to przykład kreatywnej księgowości, choć jakiś obraz czasem daje. Czyli twoim zdaniem jak biedny nie ma pieniędzy to nie powinien kupować tanio tylko drogo bo wtedy mu się pieniądze nie skończą? Poza tym żyjesz w przekonaniu że za surowce płaci się pieniędzmi drukowanymi z polskiej sosny, więc może nam się skończyć na te pieniądze papier? Zaskoczę cię, dziś w walizkach gotówkę to wożą tylko gangsterzy. Państwa na świecie walczą na noże o surowce, tanie surowce, bo to daje możliwość rozwoju i bogacenia się. O ile w przypadku towaru wysoko przetworzonego najtaniej przeważnie nie oznacza opłacalnie o tyle w przypadku surowców prawie zawsze tak jest. Dlatego Niemcom nie śmierdzi rosyjski gaz i ropa, całemu światu chińskie metale ziem rzadkich, a Amerykanom ropa z bandyckiego reżimu Arabii Saudyjskiej. Możesz w życiu kierować się fobiami i fanaberiami ale nie miej pretensji do Niemiec, UE czy Rosji żeś biedny i wykorzystywany. Jak to mówią głupich nie sieją, sami się rodzą.

  4. Niuniu

    Parsifal7 - Pan wie ile się buduje EJ? Proszę przyjżeć się budowie francuskiego reaktora w Finlandii lub budowie nowych reaktorów w USA. Nawet w Emiratach koreański reaktor był budowany ok 10 lat. To ile będziemy budować w Polsce? Bo budować trzeba. A do tego czasu chyba warto kupić czysty prąd tam gdzie jest na sprzedaż. Np. z Białorusi. Ale oczywiście w Polsce najważniejsza jest polityka a nie gospodarka i dla tego dopiero co zdemontowano most energetyczny na granicy z Białorusią żeby nikomu nie przyszło do głowy kupować tam taniż energię elektryczną. Jest zła bo białoruska? lepsza ta z węglowych elektrowni w Polsce? A może z Turowa? Oczywiście ej w Polsce jest potrzebna na wczoraj. Ale jej nie mamy. I zapewne jeszcze długo jej nie będzie. A czekając na nią trujemy się emisjami z węglowej energetyki i dodatkowo ponosimy jej wysokie koszty. Bardzo logiczne.

    1. Parsifal7

      Wszędzie na świecie energia to polityka a polityka to energia. Tak jest i będzie. Nie na niczego złego we współpracy energetycznej ale zwracam uwagę, że w przypadku państw sklasyfikowanych jako wrogie lub niestabilne politycznie uzależnienie się energetyczne id tych państw jest rodzajem sabotażu i pompowania pieniędzy w rezimy, które wykorzystują otrzymane pieniądze przeciwko ich dawcom. Tak to wygląda. Poza tym zgodnie z naszym prawem nie ma możliwości odbioru energii z elektrowni jądrowych zlokalizowanych poza terytorium RP. Zatem nie tylko polityka ale też legislacja. Ciekawe dlaczego nikt nie krzyczy... KONSTYTUCJA.

    2. a

      Bajeczki a od kiedy to NS to projekt polityczny? NS-1 już się zwrócił a NS-2 przed oddaniem do użytku dzięki nam tak walczyliśmy o ceny spotowe więc mamy 1000/1000

    3. a

      Jak na razie jedyną firmą która buduje EJ w miarę terminowo jest ROSATOM, mają sprawdzone technologie, opracowany system pozyskiwania podwykonawców z miejscowych / Turcja / prowadzą odpowiednie szkolenia, odpowiednie finansowanie i co najważniejsze pełny cykl : finansowanie - projekt - budowa- eksploatacja - likwidacja. Jeżeli tylko się da to wykorzystują do budowy miejscowych. Turcja jest przykładem jak się dba o swoje interesy, zanim zaczęto budowę odpowiednia ilość ludzi została przeszkolona dla potrzeb budowy, wysłano na studnia do Rosji ludzi którzy będą później elektrownię obsługiwać, otwarto wydziały atomistyki na uczelniach. Zresztą Polska miała przeszkolonych ludzi w budownictwie atomowym. Ukraina "błaga" o dostawy energii z BJ Litwa tak się zarzekała, że nie będzie kupować energii a zarezerwowała 30 % mocy z i bloku. A Polska będzie kupować od USA na których przejechali się Bułgarzy i to boleśnie / a teraz szukają sposobu na przeprosiny z ROSATOMEM, / Ukraińcy jak im zaczęli amerykanie majstrować przy reaktorach to nie wiem czy jest połowa czynna. Budowa bloku 1200 MW 7 lat koszt 5 mld. Najszybciej to budowa wspólnie z Litwinami Bałtyckiej EJ w Obwodzie Kaliningradzkim / budowa rozpoczęta -wstrzymana / na szybkie pozyskanie energii dla Polski Północno-Wschodniej a przede wszystkim przeszkolenie ludzi w budownictwie i obsłudze EJ, zanim zostałaby ukończona BEJ to znane byłyby wyniki pracy elektrowni eksperymentalnej "spalającej" w całości uran i pluton / budowa reaktora trwa / praktycznie będzie to elektrownia bezopadowa / odpady tylko o małej radioaktywności / . Jeżeli potwierdzą się założenia można taką elektrownię wybudować w Polsce. Mamy złoża uranu na nasze potrzeby wystarczy na kilkadziesiąt lat, jest perspektywa odkrycia dalszych złóż.

  5. Z dala od Polski.

    Awaria. XD Raczej Rosja wdrożyła plan uduszenia energetycznego Ukrainy i z powodzeniem go realizuje. Ukraina jest w głębokim kryzysie energetycznym.

    1. Użytkownik

      do tego ruskie wojska na granicy z ukrainą...

    2. Maria Awaria

      A EU dalej głaska terrorystę po głowie i uzależnia się od jego dostaw surowców. Coś jak piłowanie gałęzi na której się siedzi. Tylko powolutku, delikatnie przez dziesięciolecia. Putin poczeka, aż będzie cienka gałąź - wtedy szarpnie za koniec. Jakie będzie zdziwienie i płacz na zachodzie! :)

    3. a

      mówisz o ty za oceanem