Amerykańskie rafinerie na potęgę kupują rosyjską ropę

5 sierpnia 2021, 15:47
49029396258_428d18e2bf_k
Fot. Alexxx Malev / Flickr

Rosja dostarcza więcej ropy do Stanów Zjednoczonych niż jakikolwiek inny kraj poza Kanadą - informuje agencja Bloomberga.

Analitycy Bloomberga zauważają, że amerykańskie rafinerie „przeczesują” obecnie światowe rynki w poszukiwaniu surowca. Jeszcze nigdy w historii nie dokonały one tak dużych zakupów rosyjskiej ropy. 

Z danych udostępnionych przez U.S. Energy Information Administration wynika, że tylko w maju import ropy naftowej i produktów ropopochodnych wyniósł aż 844 tysiące baryłek dziennie - czyli o 23% więcej niż w kwietniu br.

Dużą popularnością cieszą się produkty „półrafinowane”, takie jak Mazut100, który jest uważany za „idealny surowiec dla amerykańskich rafinerii” przyzwyczajonych do przerabiania wenezuelskiej i bliskowschodniej ropy. Dostawy z pierwszego kierunku zastopowały sankcje, zaś z drugiego porozumienie OPEC+ zmniejszające podaż. Skorzystali na tym Rosjanie.

Reklama
Reklama

Bloomberg zauważa, że rosyjska ekspansja na rynku USA ma miejsce pomimo napięć spowodowanych rurociągiem Nord Stream 2.

Co ciekawe, pomimo tak dynamicznego wzrostu eksportu z Rosji, pozycja Kanady jako największego dostawcy ropy do USA jest niezagrożona. Północny sąsiad supermocarstwa wciąż odpowiada za prawie połowę surowca trafiającego do Stanów Zjednoczonych, a dostawy z tego kierunku są prawie pięć razy większe niż z Rosji.

KomentarzeLiczba komentarzy: 10
gaff
czwartek, 5 sierpnia 2021, 23:55

Za to Polska bedzie kupowac "amerykanska" rope, hahahahahah

Olo
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 23:11

A nie gaz ? HaHaHa ?

dimitris
czwartek, 5 sierpnia 2021, 22:47

I wszystko fajnie, brak tylko informacji jaki w ogóle procent surowca, przetwarzanego w USA, pochodzi z importu ? Gdyż jeszcze nie tak dawno, łącznie, było to tylko 3%.

Komentator
niedziela, 8 sierpnia 2021, 10:57

Nie tak dawno USA konsumowały jakieś 18 mln baryłek ropy dziennie. Własne wydobycie to około 12 mln baryłek, również dziennie. Te dane trochę się zmieniły od czasu pandemii, spadła konsumpcja i wydobycie, lecz proporcje mniej więcej pozostały. Osiemset tysięcy baryłek dziennie to jakieś osiem procent całkowitego zużycia ropy przez USA, a dochodzi jeszcze import z Kanady i Arabii Saudyjskiej. Jak ty te procenty obliczyłeś?

MArio
piątek, 6 sierpnia 2021, 09:42

Baiden walczy z swoimi nafciarzami bo to zaplecze republikanów. Rewolucja trwa...

Fanklub Daviena i GB
czwartek, 5 sierpnia 2021, 22:04

Wyjaśnię jak to jest z Kanadą i jak wychodzi się na "współpracy" z USA: otóż Kanada sprzedaje USA ropę po cenie... nawet 4x niższej niż rynkowa! Dlaczego Kanada tak sprzedaje? BO MUSI! Praktycznie wszystkie rurociągi z pól naftowych Kanady biegną na południe i tylko tam Kanada może ropę dostarczać! Kanada wiele razy próbowała wybudować rurociągi do portów na Wschodnim lub Zachodnim Wybrzeżu ale za każdym razem na trasie rurociągów pojawiały się hordy "ekologów" z wściekłymi protestami i tłumy Indian twierdzących, że rurociąg ma lecieć przez ich najświętsze cmentarze. Natomiast gdy Kanada chce budować rurociągi na południe, to "tajemniczo" i "przypadkowo" jakoś nie ma protestów... :D

Alo
sobota, 7 sierpnia 2021, 04:02

Import ropy To jest raptem 5 procent reszta 95 to rodzima producja

easy
piątek, 6 sierpnia 2021, 00:06

No coż, Kanada ma swoje USA a my swoją Rosje, Każdy wykorzysta jesli może. Polacy też jesli bedą mogli( i oby tak sie stało).

No skąd
piątek, 6 sierpnia 2021, 17:21

Co my mamy teraz wspólnego z Rosją?

Olo
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 23:14

To, że Rosja doi nas jak może. A za PZPR dużo mogła. Spadkobiercą PZPR jest SLD i dalej Lewica.

Tweets Energetyka24