Francja podbija stawkę w grze o polski atom. EDF otwiera biuro w Warszawie

12 lipca 2021, 21:57
eiffel-tower-3349075_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Francuski koncern energetyczny EDF poinformował w poniedziałek o otwarciu w Warszawie biura, które zajmować się będzie przygotowaniem dla polskiego rządu oferty dotyczącej budowy w Polsce elektrowni jądrowych i partnerstwa w obszarze atomu.

Dyrektorem zarządzającym biura EDF został Thierry Deschaux, od 30 lat związany z francuską firmą, dotychczasowy prezes Dalkia Polska. Głównym zadaniem biura ma być wsparcie procesu przygotowania kompleksowej oferty w zakresie energetyki jądrowej, dostosowanej do polskiego rynku. Decyzja potwierdza długoterminowe zaangażowanie EDF we wspieranie polskich ambicji - zaznaczyła firma.

Jak powiedział dziennikarzom ambasador Francji w Warszawie Frederic Billet, francuski rząd jest zdeterminowany, by zaangażować się w Polsce w obszarze energetyki jądrowej i podzielić się swoimi doświadczeniami, w ramach długoterminowego partnerstwa.

Natomiast wysoki przedstawiciel Francji ds. współpracy jądrowej z Polską Philippe Crouzet zaznaczył, że Francja pragnie wesprzeć Polskę w realizacji jej projektu jądrowego w duchu współpracy strategicznej i przemysłowej.

„Francja oferuje europejskie rozwiązanie oparte na technologii reaktora III generacji EPR, uznanej już przez kilka europejskich organów bezpieczeństwa jądrowego, oraz na 50-letnim doświadczeniu w przemyśle jądrowym” - zaznaczył reprezentant rządu Francji. Energia jądrowa jest rozwiązaniem przyszłościowym, kluczowym dla realizacji europejskich celów klimatycznych - podkreślił Crouzet.

image

 Reklama

Z kolei wiceprezes EDF ds. nowych projektów jądrowych Vakis Ramany zaznaczył, że Polska dla koncernu jest kluczowym rynkiem, a firma angażuje się w to, by zaoferować więcej niż samą sprawdzoną technologię EPR.

„Promujemy długoterminowe partnerstwo strategiczne oparte na trzech wymiarach: włączeniu polskiego łańcucha dostaw, budowaniu potencjału ludzkiego przyszłego operatora, oraz zbadaniu, przy pomocy rządu Francji, różnych narzędzi finansowania i zabezpieczenia polskiego programu” - stwierdził Ramany.

W Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. zakłada się, że w 2033 r. uruchomiony zostanie pierwszy blok polskiej elektrowni jądrowej o mocy ok. 1-1,6 GW. Kolejne bloki będą wdrażane co dwa-trzy lata, a cały program jądrowy zakłada budowę sześciu bloków o mocy do 9 GW.

Zgodnie z PPEJ, Polska planuje budować nowoczesne, ale sprawdzone i duże reaktory typu PWR. Francuski EPR spełnia te wymagania.

Polski rząd oczekuje, że partner w programie jądrowym obejmie także 49 proc. udziałów w specjalnej spółce, dostarczy odpowiedniego finansowania i będzie uczestniczył nie tylko w budowie, ale i eksploatacji elektrowni jądrowych.

Polska podpisała międzyrządową umowę z USA, na mocy której amerykańskie firmy mają w przyszłym roku złożyć swoją ofertę. Polskim projektem jądrowym zainteresowana jest także Korea Południowa.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Tarnowiaczek ci ja (z Wislan)
poniedziałek, 19 lipca 2021, 18:21

przypominam ze zapore w Roznowie na Dunajcu przed II WS budowali Francuzi. Z piecdziesiecioletna gwarancja. Trzymie 85 lat. Podobnie jak elektrownie Telemarku w Norwegii.

klawiatura
piątek, 16 lipca 2021, 11:35

Pis przecież i tak kupi od ameryki i bez znaczenia ile przepłaci i (jeśli) jak bardzo amerykańska opcja jest gorsza. ktoś w ogóle ma jeszcze jakieś wątpliwości ?

rezerwa 77r.
wtorek, 13 lipca 2021, 12:37

stawiam na dwie propozycje FRANCJI oraz KOREI , dalszy ciąg to współpraca w obronności // USA NALEŻY ZAWIESIĆ ZA NS-2 / wszak p. MERKEL poleciała omówić sprawę i zamówić F-18 , oraz POSEJDONY odmówili FRANCJI NA ICH PROPOZYCJĘ

poniedziałek, 19 lipca 2021, 02:45

Dlaczego Korei????

Parsifal7
wtorek, 13 lipca 2021, 01:09

Z technicznego punktu widzenia oferta francuska jest chyba najlepsza. Koreańczycy też mają bardzo dobra ofertę. Będzie z czego wybierać. Najważniejsze żeby nie dokonywać prostego zakupu ale dokonać transferu technologii i włączyć Polski przemysł i usługi. Trzeba zrobić dokładnie to samo co Koreańczycy w latach 70 tych, czyli maksymalnie przetranferowac technologie i budować przemysł jądrowy. Teraz sami są eksporterem technologii. Ale najważniejsze żeby wreszcie zamknąć temat lokalizacji. Zarnowiec to idealne miejsce i czas aby naprawić błędy lat 90 tych. Coraz mocniej odczuwamy skutki tamtej fatalnej decyzji politycznej (bo z technicznego punktu widzenia nie było do tego żadnych przeslanek). Głupota, krotkowzrocznosc i branżowy lobbing (wiadomo jaki) drogo nas dziś kosztuje. Zmarnowslismy 30 lat. O ile mniej dziś byłoby problemów i o ile łatwiej byłoby odbudowywać kolejne bloki. A tak musimy zaczynać od zera.

Koala
wtorek, 13 lipca 2021, 10:20

Zamknięcie EJ Żarnowiec to był niestety też element tłamszenia rodzimego przemysłu. Oprócz tego dopiero rozkwitającego zakładu pracy i wytwórcy prądu elektrycznego, poupadało całe mnóstwo zakładów, w tym również usługodawców czy rolnictwa kolektywnego (choć to może i lepiej) Po kolei wyprzedano cementownie, kopalnie, cukrownie, przetwórnie wszelakie, szwalnie, magazyny - zakłady pracy część przejęto za bezcen, część upadła z braku zamówień bo byli nastawieni na produkcję pod gospodarkę planowaną. Restrukturyzacja tego wszystkiego oczywiście była konieczna ale gdyby była robiona przychylnymi nam specjalistami, a nie specjalistami z firm zachodnich, mielibyśmy teraz zdecydowanie większe siły wytwórcze, złotówka byłaby silniejsza i konkurowalibyśmy jakością a nie kosztem produkcji. Będąc zapewne jednocześnie w znacznie lepszej pozycji wobec potencjalnych inwestorów oraz będąc zdecydowanie bardziej szanowani na arenie międzynarodowej, bo obecnie to jesteśmy medialnie opluwani niemal każdego tygodnia. Teraz pozostaje nam tylko i wyłącznie jechać na taniej sile roboczej, zdani na łaskę i niełaskę faktycznych zarządców naszych niegdysiejszych zakładów produkcyjnych. Więc ubicie EJ Żarnowiec i tak było w planach zachodniego kapitału, a wypadek w Czarnobylskiej EJ tylko to przyśpieszył i dał pretekst. Zrobiono nawet referendum by dać ludziom poczucie, że to słuszna decyzja - chociaż nie była to słuszna decyzja z punktu widzenia społeczeństwa polskiego. Obywatele sami więc zdecydowali o zaprzestaniu budowy EJ i gdyby mieli jednak jakieś obiekcje w tej sprawie po latach, to władza ówczesna na swoją obronę podniesie właśnie wyniki tego referendum. Polacy nie chcieli EJ Żarnowiec, więc władza słucha ludu i wykonuje rozkaz, który przy okazji był zbieżny z tym czego chciał kapitał zachodu - usunięcia rosnącej konkurencji w jednym z krajów bloku wschodniego.

Jerzy Lipka
piątek, 16 lipca 2021, 14:53

Nie było to referendum sensu strikte, bo nie było niezależnej kontroli jego wyników. Głosy liczyli przedstawiciele organizacji przeciwnych EJ Żarnowiec. Odsyłam do książki "Odkłamać Żarnowiec". Nie zostało uznane przez Państwową Komisję Wyborczą jako oficjalne referendum! Mógł to być jedynie sondaż. Ponadto uczestniczyla w nim mniejszość społeczeństwa.

Parsifal7
wtorek, 13 lipca 2021, 19:37

Formalnie nie było to zadne referendum i nie miał i jakiejkolwiek mocy prawnej. Poza tym dotyczyło to wyłącznie byłego (malego) województwa gdańskiego (notabene im bliżej inwestycji tym większe było poparcie dla budowy). To była decyzja czysto polityczną którą do dziś odbija się czkawką.

Koala
piątek, 16 lipca 2021, 14:18

Szczerze nie znałem dokładnej skali referendum ani czy było ono wiążące. Wiem, że się odbyło i niektórzy uznawali je za jeden z fundamentów podjętej decyzji. Tak czy tak, był to błąd i strata dla społeczeństwa. Jak zwykle politycy zrobili to co im ktoś nakazał bądź o co poprosił w barterze. Wy zamkniecie elektrownię oraz przemysł, a my wam załatwimy coś innego w zamian.

Tweets Energetyka24