Będzie nowa wojna gazowa? Łukaszenka straszy zakręceniem kurka [KOMENTARZ]

11 listopada 2021, 12:47
840_472_matched__qx24p6_0005627b101b6a34cdfc7bc18fc6b31ac8eaa5
Fot. president.gov.by

Aleksander Łukaszenka zagroził, że reakcją Białorusi na nowe sankcje Unii Europejskiej może być wstrzymanie dostaw gazu. Czy szykuje się kolejna wojna gazowa?

Jak poinformowała Agencja Reutera, białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka zagroził, że jeśli Unia Europejska zdecyduje się nałożyć nowe sankcje na jego kraj, to Mińsk może odpowiedzieć wstrzymaniem tranzytu rosyjskiego gazu przez swoje terytorium. Deklaracja Łukaszenki ma związek z międzynarodowym poruszeniem, jakie wywołała napięta sytuacja na granicy białorusko-polskiej.

„Ogrzewamy Europę, a oni ciągle nas straszą, że zamkną granicę. A co jeśli my zamkniemy przesył gazu? Polecam władzom Polski, Litwy i innym ludziom bez rozumy myśleć zanim coś powiedzą” - stwierdził cytowany przez Reutersa białoruski przywódca. Przez terytorium Białorusi przechodzi system jamalski, który jest jednym z głównych szlaków dostaw rosyjskiego gazu na Zachód (do Polski i Niemiec).

Warto zauważyć, że Mińsk nie złożyłby takiej deklaracji bez zielonego światła ze strony Moskwy, a słowa Łukaszenki wpasowują się w mechanizm, jaki stoi w dużej mierze za trwającym w Europie od kilku miesięcy kryzysem gazowym. Problematyczna sytuacja na rynku gazu jest bowiem potęgowana przez Rosję, której satelitą jest Białoruś.

image

 Reklama

Kryzys energetyczny, zasadzony na działaniach Moskwy, zaczął nabrzmiewać w sierpniu (a więc tuż przed sezonem grzewczym) – wtedy też media poinformowały, że kontrolowane przez Gazprom magazyny gazu w Unii Europejskiej są wypełnione zaledwie w 18 procentach, a paliwo jest z nich wytłaczane celem zaspokojenia potrzeb odbiorców. W czterech największych obiektach tego typu (w Austrii, Holandii i Niemczech) składowano wtedy łącznie ok. 1,1 mld metrów sześciennych błękitnego paliwa. Dla porównania: roczne zapotrzebowanie Polski na gaz to ok. 18 mld metrów sześciennych. Tak więc główne zapasy tego surowca utrzymywane przez Gazprom w Europie wystarczyłyby polskiej gospodarce na mniej niż miesiąc. Sytuację dobrze obrazuje procentowy poziom zapełnienia magazynów, który podawał Ośrodek Studiów Wschodnich. I tak magazyn w Haidach (Austria) zapełniony był w 41%, magazyn w Bergermeer (Holandia) w 17%, a magazyn w Rehden (Niemcy) w 4%. Tymczasem jeszcze w 2019 roku poziom zapełnienia tych obiektów w sierpniu wynosił ok. 90%. Innymi słowy mówiąc: na kilka tygodni przed rozpoczęciem sezonu grzewczego kontrolowane przez Gazprom magazyny gazu w Europie świeciły pustkami. Był to jasny sygnał psychologiczny dla rynków, które zareagowały nerwowo – ceny błękitnego paliwa wystrzeliły.

Od początku roku 2021 Gazprom nie bukował dodatkowych przepustowości na gazociągach transportujących gaz na Zachód. Działania takie nie dają się wytłumaczyć z perspektywy ekonomicznej. Teoretycznie rzecz biorąc, Rosjanie powinni być bardzo zainteresowani sprzedażą dodatkowych wolumenów gazu oraz wystawianiem swojego surowca na europejskich giełdach – jest on bowiem obecnie rekordowo drogi, więc zyski z tego tytułu byłyby szczególnie wysokie. Jednakże Kreml, za pośrednictwem swojej spółki, postąpił inaczej.

Rosjanie widzą w takiej sytuacji dwie podstawowe korzyści. Przede wszystkim, wykreowane sztucznie wysokie ceny surowca gazowego pozwalają wesprzeć oraz legendować projekt Nord Stream 2. Kreml chce równocześnie skłonić jak najwięcej państw Unii Europejskiej do zawarcia długoterminowych kontraktów na dostawy gazu.

Dzisiejsza deklaracja Łukaszenki jest Rosjanom bardzo na rękę. Z jednej strony: to kolejny czynnik mogący podbić ceny błękitnego paliwa. Z drugiej: Kreml może wykpić się od odpowiedzialności zrzucając całą winę na reżim na Białorusi. Co więcej, dzięki temu Rosjanie zyskają kolejny argument za gazociągiem Nord Stream 2. Będą mogli wskazywać, że obecne państwa tranzytowe są niestabilne i przesył gazu do Europy powinien odbywać się z ich pominięciem.

Rosja już od dawna pokazywała, że potrafi użyć swych surowców energetycznych do realizacji celów politycznych. Ostatni wielkoskalowy przypadek takich działań miał miejsce w 2009 roku – wtedy też Rosjanie, redukując przesył gazu przez Ukrainę, zmusili Europejczyków do uruchomienia żelaznych rezerw błękitnego paliwa. W styczniu, a więc w środku sezonu grzewczego, podaż rosyjskiego gazu w Austrii, Bułgarii, Grecji i na Węgrzech spadła o 100%, we Włoszech – o 90%, a we Francji i w Polsce – o 70%. Kreml chciał wtedy udowodnić, że Europejczycy potrzebują nowych szlaków dostaw błękitnego paliwa, które omijałyby tradycyjne kraje przesyłowe (czyli wspomnianą wyżej Ukrainę czy Białoruś). Nową drogą dostaw gazu na Zachód miał być Bałtyk i budowana magistrala Nord Stream. Rozpętany kryzys gazowy posłużył Moskwie jako argument za realizacją tego projektu. Istnieje spora szansa, że Europę wkrótce czekać będzie powtórka.

KomentarzeLiczba komentarzy: 88
Viktor
piątek, 12 listopada 2021, 08:50

Norwegia już jest gotowa na dostawy gazu i ropy No ale PiS kombinuje

easyrider
piątek, 12 listopada 2021, 14:50

W czym kombinuje? Że zbudował gazoport, z którego probrukselska klika naśmiewała się? Nie kompromituj się.

easyrider
piątek, 12 listopada 2021, 08:40

Łukaszenka to obecnie marionetka i harcownik Putina. Oczywiste, że takich deklaracji nie składałby bez inspiracji swojego pana lennego. Putin przelicytuje, bo jest uzależniony od sprzedaży gazu i ropy. To jego być albo nie być. Niemcy już widzą, że chciwość i chęć rozdawania kart, których elementem była budowa Nord Stream 2 wprowadziły ich w ślepy zaułek. Są chciwi ale nie głupi więc odświeżą w swoim słowniku pojęcie dywersyfikacji źródeł. Budowa gazoportu w Polsce szybciutko okazała się zasadną. Europa może kupować gaz gdzie indziej. Putin będzie musiał grzecznie szukać pretekstu by odpuścić albo przegra.

Dziadek
środa, 17 listopada 2021, 17:05

Ale kary za nieterminowość powinien zapłacić Putin

Olek z Katowic
piątek, 12 listopada 2021, 18:35

Putin w perspektywie 5, 10 lat nie przegra! Nie jestem fanem Putina, ale powiem wam coś: Putin to sztab ludzi zarządzający Rosją (pewnie ze 200 osób). To nie są idioci. To bardzo inteligentni ludzie bijący nas na głowę poziomem IQ i poziomem wiedzy wywiadowczej. Kochani - nie szanujemy Rosji jako Polacy. I nie tylko my! Ciągle Rosjan chcemy pouczać, ustawiać do konta. To olbrzymie terytorium, specyficzny trudny typ mentalny obywatela itd. Ciekawe czy na miejscu Putina inaczej prowadzilibyście politykę wewnętrzną i zagraniczną? Wątpię. Sprawę gazu rozgrywa na własnych warunkach, bo ma dużo kart w ręku. A my naród polski... wpadliśmy w samozachwyt budując gazoport. Hihihihi. Niezależność energetyczna krzyczano, dywersyfikacja itp. hasła. Niezależność energetyczna w Polsce to fikcja. Od początku wieku niewiele z tym zrobiliśmy. Czy to Tusk czy Kaczyński niewiele z tym zrobili. A co mogli zrobić? Być w czubie nowych technologii wytwarzania i przesyłu energii. Tymczasem to EU wymusiła na nas zmiany. Smutne. Ot, taka polska krótkowzroczność by nie powiedzieć ślepota inżynierów górnictwa i energetyki.

Buczacza
piątek, 12 listopada 2021, 20:47

"wpadliśmy w samozachwyt budując gazoport. Hihihihi) Chciałbym coś dodać ale cóż... Może hi hi hi...

qwert
sobota, 13 listopada 2021, 15:49

To dodaj coś, byle sensownego, bo jeśli się nie mylę to gazoport nie ma co robić bez jankeskiego LNG

Skleroticus
niedziela, 14 listopada 2021, 11:12

Jest jeszcze katarski, nie powiedzieli wam?

qwert
niedziela, 14 listopada 2021, 14:14

A ten katarski dopływa do Świnoujścia ?

wtorek, 16 listopada 2021, 00:17

Owszem. Cały czas kontrakt obowiązuje.

Buczacza
piątek, 12 listopada 2021, 07:38

"Bzdury" rzecze naczelnik od analiz... Sie porobiło. A wracając do tematu. Jak na dłoni widać. Potrzebę dywersyfikacji i uwolnienia się od naszych osobistych rosyjskich przyjaciół... Raczej nikt średnio inteligentny. Nie będzie się upierał przy tezie,że to pomysł baćki. W tej chwili jest prowadzony na coraz krótszej smyczy. Przez swojego pana i władcę. Tym bardziej, że gazociągi już nawet nie są baćki... To tylko kolejny element układanki wymyślonej na kremlu. Mającej swój cel i zadanie. Ps (średnio inteligentny) w związku z tym pomijam inteligentnych inaczej. Będących jakże barwną częścią tego forum...

Ech
piątek, 12 listopada 2021, 01:47

Pogodzić sie ,z lukaszenka i tyle.to takie proste.

czwartek, 2 grudnia 2021, 23:37

Powiedz to łukaszence. To takie proste.

Widzę same plusy hahaha
czwartek, 11 listopada 2021, 23:30

Wbrew pozorom to akurat było by najlepsze co by mogło spotkać organizm gospodarczy zachodniego świata. "Wrzody na ciele należy likwidować dla dobra organizmu i dla wrzodu dobra" :) Dawaj Baćka

czwartek, 2 grudnia 2021, 23:37

I co? Jakoś baćće nie wystarczyło nabiału żeby kurki przykręcać - już by o Putin do pionu postawił.

wtorek, 16 listopada 2021, 00:20

Minus jest taki, że Baćka niema żadnego kurka, bo go sprzedał Putinowi, więc nic zakręcać nie może. Chyba nie myślisz, że będzie kręcił kurkiem Putina?

żenua
wtorek, 16 listopada 2021, 00:18

Siedzisz na tym złym zachodzie i szczekasz na niego. Co cię tu trzma jeszcze skoto tu tak źle? Jedź na Białoruś, póki granica jeszcze otwarta.

Tweets Energetyka24