Tureckie firmy stawiają trudne warunki Gazpromowi

6 maja 2021, 14:41
Fot. www.gazprom.com
Fot. www.gazprom.com / ilustracyjne

Kilka prywatnych firm z Turcji rozpoczęło negocjacje z Gazpromem dotyczące przedłużenia (lub renegocjacji) umów na zakup „błękitnego paliwa”. Na "stole" leży 8 miliardów metrów sześciennych rocznie.

W negocjacjach biorą udział takie firmy jak: Gama, AKSA, Demiroren oraz Kalyon - podają rosyjskie media.

Umowy dotyczące dostaw ok. 8 mld m3 gazu rocznie wygasają z końcem 2021 roku. Eksperci zauważają, że strona turecka nie jest zainteresowana podpisywaniem długoterminowych kontraktów, w których cena surowca byłaby powiązana z notowaniami ropy naftowej. Negocjatorzy dążą do zawierania umów, które są zdecydowanie bardziej elastyczne zarówno pod kątem ceny, jak i czasu trwania. Co oczywiste, taki scenariusz nie budzi zachwytu Rosjan.  „Musimy dojść do porozumienia w sprawie ceny oraz ilości kupowanego gazu” - mówi źródło, zaznajomione ze sprawą.

Reklama
Reklama

W marcu br. podpisano porozumienie turecko - azerskie, na mocy którego nad Bosfor popłynie 6,6 mld m3 gazu rocznie. Sfinalizowano również zakup skroplonego gazu ziemnego z Nigerii.

29 kwietnia prezes Gazprom Export, Elena Burmistrowa, powiedziała, że dostawy rosyjskiego gazu do Turcji w pierwszym kwartale 2021 roku wzrosły o 106% r/r - tj. ponad 7 mld m3.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Niuniu
piątek, 7 maja 2021, 00:12

Alchemik - jaki przykład? Turcy coś zyskali? Zobaczmy co wynegocjują a potem będzie czas na komentarze. Tymczasem usiedli do stołu. Turcy mają takie same możliwości dyktowania warunków Rosji jak Polska USA - oczywiście w kwestii cen i warunków dostaw gazu. A poza tym co to Nas obchodzi? My już ruskiego gazu mamy nie kupować. Piszmy o negocjacjach warunków zakupu gazu przez Polskę z Norwegii czy właśnie USA. To jest dla polskiego konsumenta gazu dużo ciekawsze. No ale po co mamy Obywateli denerwować - lepiej niech się cieszą jak to źle jest ruskim.

Serce jest zielone.
piątek, 7 maja 2021, 18:17

Ale przyznasz, że to ciekawa informacja. Szczególnie ten LNG z NIgerii. Turcja akurat może wiele i wykorzystuje to. W zeszłym roku wypieli sie na Gazprom i chwilami rura przesyłała tylko ilości technologiczne. Turek może zaspokoić potrzeby z kierunku azerskiego i LNG. I to jest ból Gazpromu.  Ruski musi walczyć ceną, a to oznacza że rentowność będzie pod wodą jak na kierunku Chińskim (Siła Syberii)  I jak widzisz nawet rura tak hucznie otwarta przez Putina nic tu nie zmienia. 

Alchemik
piątek, 7 maja 2021, 15:40

"Uderz w stół a nożyce się odezwą" Ja niczego o Polsce w swoim komentarzu nie pisałem, a Ty napisałeś cały wywód na ten temat... Poza tym, twierdzenie, że Polska ma w tej chwili takie same warunki negocjacyjne jak Turcja jest z Twojej strony "lekką" naiwnością. Na szczęście po uruchomieniu BP to się zmieni i Polska, podobnie jak Turcja, będzie mogła, jak to sam ładnie nazwałeś "dyktować warunki Rosji", czyli Twój komentarz tak do końca nie mija się z prawdą;)

czytelnik D24
piątek, 7 maja 2021, 13:55

Najpierw piszesz "Zobaczmy co wynegocjują a potem będzie czas na komentarze" a potem " Turcy mają takie same możliwości dyktowania warunków Rosji jak Polska USA - oczywiście w kwestii cen i warunków dostaw gazu". Czy jest na tym forum większy hipokryta od ciebie?

Alchemik
czwartek, 6 maja 2021, 17:49

I oto jest doskonały przykład tego, jakie możliwości negocjacyjne daje posiadanie alternatywnych dostawców gazu

Tweets Energetyka24