PGNiG konsekwentnie zabezpiecza dostawy gazu ziemnego z Norwegii dla Polski [KOMENTARZ]

17 maja 2021, 13:50
platforma ropa gaz pixabay
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

Od kilku lat Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo realizuje strategię ekspansji na szelfie norweskim, co zapewni odpowiednie wolumeny gazu ziemnego do przesyłu do Polski za pośrednictwem Baltic Pipe. Akwizycja aktywów wydobywczych INEOS E&P Norge pozwoli osiągnąć, a nawet przekroczyć założony strategiczny poziom  własnego wydobycia na szelfie.

PGNiG posiada obecnie 36 koncesji poszukiwawczo-wydobywczych na norweskim szelfie, a po zatwierdzeniu akwizycji przez norweską administrację naftową ich liczba wzrośnie do 58. Obejmują one złoża złóż położone blisko gęstej sieci gazociągów na Morzu Północnym i Norweskim. Co ważne, z jednym z nich połączony będzie Baltic Pipe, czyli gazociąg biegnący przez Danię i Morze Bałtyckie do Polski, który już jest w budowie. Ma ona się zakończyć w 2022 roku i to bardzo ważna data, gdyż z końcem tego właśnie roku zakończy się kontrakt jamalski na mocy którego dostarczana jest obecnie ponad połowa importowanego przez Polskę gazu (czyli ok. 9 mld m3 gazu). Tę lukę zapełnić ma po części Baltic Pipe, który od strony polskiej buduje Gaz-System, operator systemu przesyłowego na terenie RP.

Strategiczna transakcja

„PGNiG Upstream Norway zawarło umowę na zakup wszystkich aktywów spółki INEOS E&P Norge AS, która posiada udziały w 22 koncesjach na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Łączne udokumentowane zasoby węglowodorów, które w wyniku transakcji nabędzie spółka zależna PGNiG SA, to 117 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej. Oznacza to wzrost obecnych zasobów PGNiG w Norwegii o ok. 55 procent. Nabywane aktywa obejmują złoża, z których jest już prowadzone wydobycie. W efekcie, po przejęciu aktywów INEOS E&P Norge AS wolumen produkcji gazu ziemnego przez GK PGNiG na Norweskim Szelfie Kontynentalnym wzrośnie o ok. 1,5 mld m sześc. rocznie. Dzięki temu łączna produkcja PGNiG Upstream Norway może osiągnąć w 2027 roku poziom 4 mld m sześciennych. W ramach transakcji przejęty zostanie także portfel koncesji poszukiwawczych, w tym sześć w roli operatora, które mogą zapewnić dalszy rozwój działalności PGNiG na Norweskim Szelfie Kontynentalnym” – mogliśmy przeczytać w niedawnym komunikacie spółki na temat tej transakcji, którą ogłoszono pod koniec marca tego roku. 

Aktywa spółki INEOS prawie podwoją zasoby PGNiG w Norwegii. Aż 94% nowo przejmowanych zasobów stanowi gaz ziemny. W szczytowym momencie ze wszystkich złóż spółki na szelfie będzie można wydobywać aż 4 mld m3 gazu rocznie. Oznacza to, że przez pewien okres ok. 40% gazu płynącego przez Baltic Pipe będzie pochodzić ze złóż PGNiG. Jeszcze w 2020 r. koncern, po przejęciu udziałów w złożach Kvitebjørn i Valemon prognozowała szczytowe wydobycie na poziomie 2,2 mld m3 w latach 2026-27. Teraz szacunkowo wzrosło ono niemal dwukrotnie. 

Perspektywiczne złoża

Jakie złoża przejmuje PGNiG wraz z przejęciem INEOS? Z tych większych jest to 30% złoża Marulk,15% złoża Alve oraz 14% w złożu Ormen Lange, które jest drugim największym złożem gazowym na norweskim szelfie z perspektywą wydobycia poza 2045 rok.  To złoża już produkujące, co ma i będzie miało wpływ na operacyjne wyniki Grupy PGNiG. Do tego dochodzą koncesje poszukiwawcze z dużym prawdopodobieństwem kolejnych odkryć złóż błękitnego paliwa, w tym sześć, na których norweska spółka PGNiG będzie pełnić rolę operatora. 

Oprócz złóż, w przejmowanych aktywach INEOS znajdują się udziały w terminalu gazowym Nyhamna. Są one stosunkowo niewielkie (8,2%), ale to kolejne źródło zysków z działalności operacyjnej.

Reklama
Reklama

Szelf kontynentalny Norwegii to arena na której działają największe światowe potęgi branży naftowo-gazowej. Oprócz oczywistej obecności wielu koncernów norweskich, w tym narodowego czempiona Eqiunora (dawniej Statoil), udziały w koncesjachi złożach posiadają globalni gracze. Swoje norweskie spółki mają tu m.in.amerykański ConocoPhilips, holendersko-brytyjski Shell, niemiecki Wintershall Dea, kanadyjski Suncor Energy, hiszpański Repsol, węgierski MOL i rosyjski Łukoil, a nawet kuwejcki KUFPEC. Ogółem na norweskim szelfie działa kilkadziesiąt międzynarodowych firm naftowych. W ostatniej corocznej rundzie koncesyjnej, w której norweska administracja naftowa przyznaje koncesje, wzięło udział 30. Według norweskiego Ministerstwa Naftowego i Energii oraz Norweskiego Dyrektoriatu Naftowego udokumentowane zasoby węglowodorów na szelfie zostały wyeksploatowane przez ostatnie 50 lat dopiero mniej więcej w połowie. To oznacza, że zostało ich jeszcze do wydobycia przez przynajmniej 50 lat.

Nowe możliwości

Wysiłek dywersyfikacyjny PGNiG nie ustaje, a nawet z każdym kolejnym rokiem się intensyfikuje. Prezes firmy Paweł Majewski wspomniał w jednym z wywiadów o kolejnym potencjalnym źródle, czyli terminalu w Kłajpedzie, skąd gaz mógłby docierać do naszego kraju poprzez gazociąg Polska-Litwa. Te kanały wraz z Baltic Pipe, rozbudowywanym terminalem LNG w Świnoujściu oraz zapowiedzianą przez Gaz-System budową pływającego terminalu FSRU w Zatoce Gdańskiej uzupełnią coraz szerszy wybór źródła importu błękitnego paliwa. Przejęcia na szelfie norweskim wpisują się w strategię dywersyfikacji i jak na razie w tym zakresie spółka pozostaje bardzo konsekwentna.

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Tomek
niedziela, 30 maja 2021, 19:08

Alchemik co Europie będzie więcej gazu .brak ekonomi Norwegii będą więcej wydobywać ha ha ha to i tak od rosji będą kupować tyle samo Europa .ma być ostra zima i długa USA da nam jak China 1000 m za 1000 dolarów

Szept
wtorek, 25 maja 2021, 01:54

Jestem niewielkim konsumentem gazu 60 - 80 zł rachunki, więc że spokojem czekam na spadek cen gazu od 2022 r kiedy w końcu odłączymy się od Rosji. Szczerze mówiąc mam już tak dość dyskusji na ten temat że oczekuję przejścia na norweski gaz z utęsknieniem.

Naiwny
poniedziałek, 17 maja 2021, 21:53

Aby właściwie ocenić powyższe informację warto by przeprowadzić analizę ekonomiczną a przynajmniej napisać co i za ile tak na prawdę kupiliśmy. PGNIG nie publikuje wyników i sprawozdań finansowych swych spółek zależnych w tym norweskiej. Trudno więc ocenić sens ekonomiczny podejmowanych wysiłków inwestycyjnych. Ponadto potrzebować norweskiego gazu będziemy już w 2022r (jak piszedef24 - 9 mld m3 gazu rocznie) a w informacji mowa jest o produkcji z Naszych norweskich złóż 4 mld w 2027r. Do tego ze wszystkich koncesji a tak na prawdę decydować o kierunku sprzedaży będziemy mogli tylko na tych koncesjach gdzie PGNIG jest operatorem a nie mniejszościowym udziałowcem. A i to pod warunkiem, że gaz z tych koncesji już nie jest zakontraktowany na dekady na przód przez inne państwa UE lub wielkie koncerny paliwowe. Pod koniec 2022r Polska będzie potrzebowała działającego i pompującego do Nas Bp. Przesyłającego 8-10 mld m3 gazu. Cały czas brak jest konkretów skąd ten gaz się tam znajdzie - w 2022-23 roku. Opowiadanie bajek o 2027r jest fajne ale gazu w 2022-23 Nam nie da. Tym bardziej, że wydobycie gazu w Norwegii od trzech lat spada a prognozy nie przewidują odwrócenia tego trendu. Chętnych na ten gaz w Europie tylko będzie przybywało szczególnie po zamknięcia wydobycia w Holandii w 2022r. A tak przy okazji - przeoczyłem informaję o początku układania rury BP na Bałtyku natomiast pamiętam teksty, że nastąpi to na początku maja. Pan Naimski nawet opowiadał, że statki z rurą już płyną. No i co - dopłynęły? Pierwsze metry rury spoczęły na dnie tak jak obiecywał Naimski? Jeśli jednak się zaczęło to dla czego bez fanfar i obecności Premiera i Prezydenta. Przecież to wiekopomny moment w Naszej Historii - ostateczne zrzucenie ruskiego jarzma.

LeLo
wtorek, 18 maja 2021, 22:02

Przejrzałem skonsolidowane raporty PGNiG, ogólnie dostępne w sieci - i zawarte tam są "Informacje dotyczące Grupy Kapitałowej i segmentów sprawozdawczych", w tym Segmentu pn. "Poszukiwanie i wydobycie". W tym segmencie największymi firmami są PGNiG Wydobycie (w Polsce) i PGNiG Upstream Norway AS. Przychody tego Segmentu za 2019 r. - 5 822 mln zł, zysk operacyjny - 2 304 mln zł, itd...... Jest to zdecydowanie najbardziej zyskowny Segment w ramach grupy PGNiG, bo zysk operacyjny całej grupy - 2 448 mln zł.

Realista
wtorek, 18 maja 2021, 18:31

W Polsce nie przejmują się rachunkiem ekomicznym, była na złość Rosji, za fanaberie zapłacą konsumenci a Rosji proponuje przyspieszyć ten proces po wybudowaniu NS2

Kiks
czwartek, 20 maja 2021, 13:38

Za to u ruskich przejmują się na każdym kroku. Polska coraz bogatsza. Ruscy w dół.

Alchemik
środa, 19 maja 2021, 12:18

Napisz jeszcze, że Rosja Putina, jest całkiem normalnym krajem i nie ma żadnych podstaw, aby robić jej "na złość"...

Tweets Energetyka24