Negocjacje ws. Turowa zerwane. Znamy szczegóły fiaska rozmów [KOMENTARZ]

1 października 2021, 02:12
Zrzut ekranu 2021-01-8 o 19.14.09
Fot. Energetyka24

Fiaskiem zakończyły się negocjacje polsko-czeskie w sprawie kopalni Turów. Jak ustaliła Energetyka24, rozmowy zostały zerwane ze względu na postawę Czechów. „Polska była gotowa na potężne ustępstwa” – mówi źródło zorientowane w sprawie.

Prowadzona w Czechach 17. runda negocjacji ws. kopalni Turów zakończyła się niepowodzeniem. Strony polska i czeska nie ustaliły między sobą ostatecznego kształtu umowy dotyczącej spornej kopalni oraz pozwu, jaki Czesi złożyli do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Według informacji, do których dotarła Energetyka24, w czasie rozmów Czesi przybrali postawę wskazującą na to, że nie zależy im na sfinalizowaniu negocjacji i ustaleniu ostatecznej wersji umowy. Strona czeska miała m. in. przeciągać dyskusję, zgłaszać irracjonalne uwagi do treści umowy oraz windować rygory negocjowanej umowy do nieakceptowalnych poziomów (Czesi chcieli np., by umowy nigdy i w żadnym wypadku nie można było wypowiedzieć). W czwartek 30 września w godzinach wieczornych rozmowy zostały zerwane. Bezpośrednią przyczyną było żądanie strony czeskiej, by umowa w całości pozostawała w mocy w przewidzianym przez nią okresie trwania nawet po wypowiedzeniu. Jest to absurdalny postulat, który zamykałby Polsce możliwości przeciwdziałania potencjalnemu nadużywaniu uprawnień wynikających z dokumentu przez Czechów. Praga nie chciała się zgodzić na zaproponowane przez polskich negocjatorów ustępstwa polegające na obowiązywaniu poszczególnych fragmentów umowy nawet po wypowiedzeniu (chodziło m. in. o regulacje dotyczące monitoringu wód podziemnych). Wobec takiej postawy Czech, rozmowy zakończyły się fiaskiem.

„Polska była gotowa na potężne ustępstwa. Byliśmy zdeterminowani, żeby zakończyć te rozmowy w ciągu bieżącej rudny” – mówi serwisowi Energetyka24 źródło zaznajomione ze sprawą.

"Przyjechaliśmy do Pragi z bardzo dobrą ofertą, która zawierała konkretne kwoty i rozwiązania dla mieszkańców Kraju Libereckiego. Pozwoliłyby one na długofalowe zażegnanie sporu z naszymi południowymi sąsiadami, a także wzmocniłyby bezpieczeństwo ekologiczne w regionie (…). Największym przegranym dzisiejszej decyzji o odrzuceniu oferty jest lokalna społeczność po obu stronach granicy" – mówił cytowany przez Polską Agencję Prasową polski minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. "Strona czeska zaczęła zachowywać się w sposób irracjonalny i oderwany od rzeczywistości" – stwierdził z kolei wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

image

 Reklama

PAP przytoczyła również wypowiedź Richarda Brabeca, czeskiego ministra środowiska, który potwierdził, że sporną kwestią jest czasu obowiązywania umowy. Brabec miał również podważyć ocenę polskich negocjatorów w kwestii wywindowania czeskich żądań. Zaznaczył jednak, że nie chce rozwijać tego wątku.

Według informacji pozyskanych przez serwis Energetyka24, polska oferta dla Czechów była kompleksowym pakietem rozwiązań dla regionu kopalni, przewidującym m.in. obowiązki strony polskiej w zakresie monitorowania wód, redukcji zanieczyszczeń oraz hałasu, a także zakaz przesuwania wydobycia w kierunku czeskiej granicy.

Postawa Pragi – która może być w dużej mierze dyktowana przedwyborczymi nastrojami – jest już prawie nie do przyjęcia w Warszawie. Ze strony osób zorientowanych w przebiegu rozmów płyną głosy, że Czesi przekraczają kolejne granice i nie mogą już usprawiedliwiać się chęcią odwetu za kształt, jaki rozmowy miały przed złożeniem pozwu do TSUE. Choć strona polska dopuściła się w sprawie Turowa szeregu kolosalnych błędów, to jednak – biorąc pod uwagę skalę zaproponowanych przez Warszawę rekompensat - nie sposób uznać działań Czech za usprawiedliwione. Postulowany przez Pragę kształt umowy, uniemożliwiający de facto jej wypowiedzenie, nie jest akceptowalny i przywodzi na myśl umowy narzucane przez monopolistów pokroju Gazpromu.

Choć obie strony podkreślają gotowość do powrotu do negocjacji, to jednak atmosfera zakończenia ostatniej rundy daleka jest od pojednawczej. Z komentarzy, jakie pojawiły się po ogłoszeniu fiaska rozmów daje się wywnioskować, że Warszawa czeka obecnie na gest ze strony Pragi.

KomentarzeLiczba komentarzy: 98
Miły4510
piątek, 1 października 2021, 18:05

Czesi na polecenie Niemców przeciągają rozmowy, które nic nie zmienią. POLSKA MUSI NIEZWŁOCZNIE DOKONAĆ POLEXITU. JAK BĘDZIEMY SIĘ NAMYŚLAĆ TO PIERWSZY LEPSZY SĘDZIA Z BRUKSELI KAŻE ZLIKWIDOWAĆ SEJM, SENAT I RZĄD I POZAMIATANE.

matrix
piątek, 1 października 2021, 22:26

Popieram

piątek, 1 października 2021, 20:53

Zlikwidowanie Sejmu i Senatu wyjdzie wszystkim na dobre.

dropik
wtorek, 5 października 2021, 13:51

jak mawiał kononowicz: niczego nie będzie

Ateista Cudny
piątek, 1 października 2021, 19:57

Nie trzeba polexitu bo to będzie kosztować, wystarczy nie wykonywać polecen i sami nas wyrzucą ale wtedy będzie to unie kosztować :-)

HeHe
sobota, 2 października 2021, 14:50

Jak rolnicy nie dostaną dopłat unijnych to zrobią "zapalenie opon" rządowi a nie Unii i zobaczymy kogo i ile będzie to kosztować :-)

Zdziwiony
piątek, 1 października 2021, 21:14

A ty zastąpisz eksport usług za 260 mld zł rocznie

Tośka
piątek, 1 października 2021, 21:05

Zgadzam się. Nie płacić żadnych składek.

dropik
wtorek, 5 października 2021, 11:12

spoko , sami sobie potrącą z funduszy najlepiej dla rolników, zeby ci się wściekli i pogonili takich doradców jak Toska

Gato_sr ato
niedziela, 3 października 2021, 04:18

Zgadzam się. Nie płacić składek, wtedy i Unia nam. Je da kasy, a rolnicy obalą rząd.

Niuniu
piątek, 1 października 2021, 16:55

Faktycznie - czeskie żądania są wyjątkowo nieracjonalne i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem - jak w ogóle można żądą aby umowyw sprawie Turowa jeśli zostanie zawarta nie można było zerwać ((Czesi chcieli np., by umowy nigdy i w żadnym wypadku nie można było wypowiedzieć)? Przecież to oczywiste, że taką umowę Polski Rząd zawiera po to aby za chwilę jak będzie dalej niewygodna móc zerwać (wypowiedzieć). czesi żyją w jakiejś oderwanej od polskiej normalności rzeczywistości. Umowy Polski Rząd zawsze zawiera ak aby mógł je wypowiedzieć. A swoją drogą może def24 zaprezentuje swym czytelnikom stanowisko Czech i jak Oni tłumaczą niezaakceptowanie polskieg ULTIMATUM (dopiero co w def24 był artkuł w którym pisaliście, że przedstawiona polska oferta jest ostateczna i nie podlega dalszym negocjacjom pod groźbą wycofania się Polski z dalszych rozmów - czyli jest to ULTIMATUM0. Teraz będziem płacić i czekać na ostateczny wyrok TSUE - jak myślicie jaki On będzie? Brawo polscy dzielni Negocjatorzy (Rząd RP), wspaniale bronicie polskich interesów a jeszcze lepiej Polskiej Racji Stanu.

piątek, 1 października 2021, 18:59

Każdą umowę można wypowiedzieć. Ogarnij się

Gustaw
piątek, 1 października 2021, 16:53

Czas najwyższy opuścić eurokołchoz, a czeskim kolegom, którzy jedzą z ręki Niemcom zaproponować zwrot ziem, które są polskie, a pozostają we władaniu Czech.

HeHe
sobota, 2 października 2021, 14:53

Niemcom też zaproponujesz zwrot ziem które były niemieckie a pozostają we władaniu Polski?

piątek, 1 października 2021, 21:07

Zgadzam sie.

Janek
piątek, 1 października 2021, 20:15

Brawo

Max
piątek, 1 października 2021, 16:41

Trzeba pamiętać że CZESI To ,,ŚMIEJĄCE SIE BESTJE " skąd się to wzięło .

Pola
piątek, 1 października 2021, 16:22

Olac i robic swoje a ich kopalnie przy naszej granicy i niemieckie tez zglosic do trybunalu ze nam tez szkodza.

Prawy
piątek, 1 października 2021, 17:51

Czeskie i Niemieckie zgłosić Zlikwidować salony skody

szamuchy
piątek, 1 października 2021, 17:41

Już wcześniej sugerowałem ,żeby Polska komisja obejzaly kopalnie po stronie niemieckiej i czeskiej . I rzeczowy zaargumentowaly szkodliwość działania ich kopalń.

Dwr
piątek, 1 października 2021, 17:41

Tyle że ich kopalnie mają skuteczniejsze przegrody hydroizolacyjne.

Nn
piątek, 1 października 2021, 17:08

Racja

Tweets Energetyka24