Miażdżący raport IPCC. Niektóre skutki ocieplenia już są nieodwracalne [KOMENTARZ]

9 sierpnia 2021, 13:46
zmiana klimatu canva
Fot. Canva.com

Najnowszy raport IPCC na temat zmian klimatycznych nie pozostawia złudzeń. Zmierzamy ku nieodwracalnym i katastrofalnym zmianom na naszej planecie, których skutki będą proporcjonalne do zwiększającej się średniej temperatury globu. 

Globalny, "masowy" raport

Czym w ogóle są raporty IPCC? Intergovernmental Panel on Climate Change, czyli IPCC przygotowuje co kilka lat raport nt. naukowej, technicznej, socjo-ekonomicznej wiedzy o zmianie klimatu. Ostatni został opublikowany w 2013 roku, a poniedziałkowy jest szóstym w historii IPCC.

Samo IPCC powstało w 1988 roku z inicjatywy Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) i Programu Środowiskowego Narodów Zjednoczonych (UNEP). Celem założenia organizacji było przekazywanie rządom na wszystkich poziomach naukowej informacji nt. zmian klimatycznych. Z racji swojego globalnego zasięgu, skali i liczby autorów publikacje raportów IPCC są jednym z najważniejszych wydarzeń w sferze walki z ociepleniem klimatu. W 2007 r. IPCC otrzymało nawet Pokojową Nagrodę Nobla.

W środowisku naukowym i w mediach raporty IPCC są powszechnie postrzegane jako najbardziej wszechstronne i wiarygodne w ocenie zmian klimatu. Dla środowiska zajmującego się klimatem i energią to wydarzenie porównywalne do Oscarów lub Grammy.

Raport IPCC - najważniejsze wnioski

Raport jest zwieńczeniem pięcioletniego maratonu ocen, pisania, przeglądu i zatwierdzania przez 234 czołowych naukowców z ponad 60 krajów. Naukowcy ci pracowali wspólnie nad rygorystyczną oceną 14 tys. prac badawczych dotyczących zmian klimatu z całego świata. Raport jest zatem ogromnym przedsięwzięciem, przygotowywanym od dawna, łącznie ma objętość ok. 4 tys. stron. 

Ten raport oceniający IPCC jest szóstym z kolei, a pierwszym od 2013 roku. Od tego czasu wiele się zmieniło, od wyznaczenia przez rządy ambitnych celów klimatycznych po niszczycielskie powodzie, pożary i fale upałów na całym świecie. 

Pierwsza ocena została ukończona w 1990 roku i stwierdzono w niej, że:

"emisje wynikające z działalności człowieka znacznie zwiększają stężenie [...] dwutlenku węgla [i innych gazów cieplarnianych]. Wzrost ten wzmocni efekt cieplarniany, powodując przeciętnie dodatkowe ocieplenie powierzchni Ziemi."

Od tego czasu nowe cykle oceny przeprowadzane są co 5-7 lat. Ogólna ocena podzielona jest na trzy główne części. Poniedziałkowe sprawozdanie jest pierwszą częścią - dotyczącą podstaw fizycznych zmian klimatu - i zostało opóźnione o prawie rok ze względu na ograniczenia związane z epidemią COVID-19. 

Kolejne dwie części zostaną opublikowane w 2022 roku. Jedna z nich będzie dotyczyć skutków, adaptacji i wrażliwości, na przykład ludzi, ekosystemów, rolnictwa czy miast. Druga będzie dotyczyć ekonomii i łagodzenia zmian klimatu.

Szósty Raport Oceniający zakończy się raportem syntetycznym, łączącym wszystkie trzy części we wrześniu 2022 roku.

Sprintem nad przepaść 

Sprawozdanie to idzie dalej niż jakiekolwiek poprzednie autorstwa IPCC w sprawie klimatu, obarczając jednoznacznie winą za globalne ocieplenie w całości człowieka. Nie jest to już kwestia "naturalnej czy spowodowanej przez człowieka" zmiany klimatu. Poleganie społeczeństwa na paliwach kopalnych jest powodem, dla którego planeta ociepliła się już o 1,2 stopnia Celsjusza - w wyniku emisji gazów cieplarnianych, takich jak dwutlenek węgla i metan. 

Ocieplenie następuje nawet szybciej niż naukowcy wcześniej sądzili, a według najnowszych prognoz w ciągu najbliższej dekady lub dwóch osiągniemy lub przekroczymy 1,5 stopnia - kluczowy próg, o którym naukowcy mówią, że pod żadnym względem nie możemy go przekroczyć

Jedynym sposobem na zatrzymanie ocieplenia jest zaprzestanie emisji gazów cieplarnianych: im dłużej to trwa, tym goręcej się robi.

Reklama
Reklama

Tak jak raport wyraźnie obwinia zanieczyszczenia węglowe za wzrost temperatur, tak samo jasne jest, że jedynym sposobem na spowolnienie i ostateczne odwrócenie ocieplenia jest ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do zera.

Uniknięcie ocieplenia o 1,5 stopnia jest prawie niemożliwe, ale nadal możemy utrzymać ocieplenie w pobliżu tego krytycznego progu i uniknąć pogarszających się skutków, które wynikałyby ze zbliżenia się i przekroczenia 2 stopni ocieplenia.

Niedopuszczenie do tego będzie wymagało znacznego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, które musi nastąpić natychmiast. Jeśli emisje będą nadal rosły a świat przekroczy 2 stopnie ocieplenia, prawdopodobnie przed 2050 rokiem, to osiągnie 3 stopnie przed końcem stulecia - czytamy w raporcie.

Skutki zmian klimatu są poważne w każdym regionie planety i będą się pogarszać z każdym ułamkiem stopnia ocieplenia.

Oto kilka konkretnych skutków opisanych przez raport:

- fale upałów - prawdopodobieństwo wystąpienia ekstremalnych fal upałów, takich jak ta, która wystąpiła tego lata na północno-zachodnim Pacyfiku i w Kanadzie, już teraz jest pięciokrotnie większe przy obecnym ociepleniu o nieco ponad 1 stopień Celsjusza. Przy ociepleniu o 2 stopnie prawdopodobieństwo wystąpienia tych zjawisk wzrasta o 14 razy. Fale upałów stają się coraz gorętsze, a przy ociepleniu o 2 stopnie, najgorętsze temperatury będą o prawie 3 stopnie Celsjusza wyższe niż poprzednie fale upałów.

- susze - zmiany klimatu zwiększają częstotliwość i dotkliwość susz - takich jak obecna susza nękająca zachodnie Stany Zjednoczone. Poważne susze, które wcześniej występowały średnio raz na dekadę, teraz zdarzają się o 70% częściej. Jeśli ocieplenie będzie postępować do 2 stopni, susze będą występować od dwóch do trzech razy częściej.

- powodzie - zmiany klimatyczne intensyfikują obieg wody po obu stronach. Podczas gdy intensywniejsze parowanie prowadzi do większej ilości susz, cieplejsze powietrze może zatrzymać więcej pary wodnej, co prowadzi do ekstremalnych opadów (co tego lata dramatycznie odczuliśmy w Europie Zachodniej i Chinach). Średnio, częstotliwość ulew wzrosła już o około 30% i zawierają one około 7% więcej wody.

- huragany - stają się coraz silniejsze i produkują więcej deszczu wraz ze wzrostem globalnej temperatury. Zaobserwowano już, że w ostatnich dekadach na całym świecie większy odsetek huraganów osiąga najwyższe kategorie (3, 4 i 5). Oczekuje się, że sytuacja ta będzie się utrzymywać wraz ze wzrostem temperatury.

- podnoszenie się poziomu morza - poziom morza podnosi się na całym świecie, a jego tempo wzrasta. Powoduje to pogorszenie się powodzi spowodowanych przypływami i sztormami. Według raportu, do 2100 r. na ponad połowie wybrzeży na całym świecie co najmniej raz w roku wystąpią powodzie przybrzeżne.

- pogodowy whiplash - zmiany klimatyczne nie tylko zwiększają dotkliwość ekstremalnych zjawisk pogodowych, ale również zakłócają naturalne wzorce, prowadząc do "pogodowego whiplash" - dzikich wahań pomiędzy suchymi i mokrymi ekstremami. Doświadczyła tego ostatnio Kalifornia, gdzie "atmosferyczne rzeki" powodowały niszczycielskie powodzie jednego roku, a ekstremalna susza powodowała niedobory wody następnego. 

Niektóre zmiany są nieodwracalne, nawet w przypadku scenariuszy zakładających najniższy poziom emisji. Ocieplenie, które już nastąpiło, wywołało zmiany, które utrzymają się nawet po zaprzestaniu emisji i ustabilizowaniu się temperatur.

Według raportu, pokrywy lodowe będą topnieć przez setki do tysięcy lat, co spowoduje wzrost poziomu mórz znacznie powyżej obecnego przed 2100 r. i pozostanie na wyższym poziomie przez tysiąclecia. Oczekuje się, że poziom mórz wzrośnie o 2 do 3 metrów do roku 2300, nawet jeśli ocieplenie utrzyma się na poziomie poniżej 2 stopni, ale może osiągnąć 5 do 7 metrów lub więcej, jeśli ocieplenie będzie postępować w obecnym tempie. 

Alarmujący wzrost metanu w atmosferze

Raport wskazuje na kolejny czarny charakter w kryzysie klimatycznym – metan, czyli niewidoczny gaz, który w krótkim okresie ma ponad 80-krotnie większą moc ocieplania planety niż dwutlenek węgla.

Nowsze dane pokazują, że stężenie metanu w atmosferze gwałtownie wzrasta i jest obecnie najwyższe od 800 tys. lat, głównie z powodu połączenia wycieków gazu ziemnego i niezrównoważonego rolnictwa oraz hodowli bydła.

Biorąc pod uwagę jego ogromny potencjał ocieplenia i krótszy czas przebywania w atmosferze w porównaniu z dwutlenkiem węgla, kontrolowanie metanu mogłoby znacznie zmniejszyć globalne ocieplenie w nadchodzących dziesięcioleciach. 

Brak zaleceń co do rozwiązań 

Sprawozdania IPCC, choć są obszerne pod względem naukowym i wyczerpujące pod kątem zakresu i szczegółów, zawierają bardzo niewiele sugestii dotyczących polityki mającej na celu zaradzenie kryzysowi klimatycznemu. Niniejsze sprawozdanie zawiera wyłącznie fakty naukowe i prognozy na przyszłość. 

Główne raporty IPCC, które pojawią się w przyszłym roku, będą bardziej szczegółowo omawiać konkretne skutki i sposoby ich łagodzenia, ale zanim to nastąpi, globalni przywódcy spotkają się w listopadzie na konferencji klimatycznej pod przewodnictwem ONZ – COP26 w Glasgow.

"Jak jasno wynika z dzisiejszego raportu, nie ma czasu na opóźnienia i nie ma miejsca na wymówki" - oświadczył dziś rano sekretarz generalny ONZ, błagając przywódców rządów o stanowcze decyzje podczas COP26, aby "zapobiec katastrofie klimatycznej". 

Raport IPCC to owoc pracy setek ludzi przez wiele lat. Naukowców z całego świata, którzy łącząc siły na 4 tysiącach stron wyjaśniają i prognozują ocieplenie klimatu i jego potencjalne skutki dla naszej planety. Ich prognoza w wielu punktach potwierdza to, co było wiadome od jakiegoś czasu. Jednak nigdy ich głos nie wybrzmiał tak doniośle – katastrofa jest coraz bliżej i nie ma chwili do stracenia.

KomentarzeLiczba komentarzy: 20
ekler
wtorek, 24 sierpnia 2021, 13:26

Ludzkość się doigrała.Lekko żyć i opływać w dostatek,to jest marzenie każdego ale nie każdy rozumie że właśnie nadchodzi czas zapłaty.A zapłacą dzieci,wnuki i prawnuki itd...

Faszysta
czwartek, 12 sierpnia 2021, 12:17

A teraz troche faktow: 1. Globalne ocieplenie zabija rocznie 120 000 ludzi(IPCC). Ale ratuje 300 000 od smiarci przez mrozy(The Lancet). 2. Katastrofy naturalne zabijaja ludzi! Owszem, a w International Disaster Database mozna sprawdzic ilu. Pogodowe katastrofy w latach 20-tych ubieglego wieku zabijaly ok. 500 000 osob rocznie. Teraz ok. 20 000. 3. Katastrofy pogodowe sa wynikiem zwiekszajacej ie ilosci CO2 w atmosferze. G... prawda. Powodem jest beztroskie balaganiarstwo i glupota ludzi. Geophysical Research Letters opublikowalo studium przeprowadzone na ponad 10 000 rzek na swiecie wykazuje ze rzeki coraz rzadziej wylewaja sie. 4. A powierzchnie lasow zniszczonych prze pozary zmniejszaja sie jesli wierzyc naukowcom w odroznieniu od "naukofcow" z IPCC. P. redaktora Czyzewskiego ktos powinien postawic do kata za bezkrytyczne powtarzanie bzdur fabrykowanych przez agenture wplywu afiszujaca sie pod nazwa IPCC na korzysc NWO. I przedtem dobrze mu natrzec uszy.

Bogusław Wielopolski
sobota, 14 sierpnia 2021, 13:29

Brawo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Felek
piątek, 13 sierpnia 2021, 12:52

Poprosimy źródła do tych niezwykle pociesznych "faktów" stojących w kontrze do jak to określiłeś "naukofców" z IPCC. Pewnie się nie znajdą bo są kompilacją bzdurnych artykułów i filmików, które kiedyś wpadły Ci w oko i uznałeś je za prawdziwe. No ale rozumiem, że taką masz pracę - bycie trollem na farmie takowych i masz bombardować rzetelną wiedzę oraz propagatorów wiedzy. Kazali pluć na naukowców i specjalistów badających zmiany klimatu - no to usiłujesz to robić. Różnice w stosunku do reagowania na katastrofy naturalne 100 lat temu a obecnie są znaczące ze względu na to, że służby mundurowe mają odpowiedni sprzęt, wiedzę oraz przeszkolenie i są opłacani za swoje poświęcenie. Tym samym większość krajów i narodów świata w czasie kataklizmów ma skąd otrzymać pomoc i tym samym zmniejszyć (często znacząco) ilość ofiar tych katastrof. Za nasilenie zjawisk pogodowych albo ogółem atmosferycznych odpowiada właśnie między innymi CO2, CH4, NOxy oraz wzrost stężenia pary wodnej w powietrzu. Pomimo tego, że gazy cieplarniane stanowią ułamki procentów powietrza atmosferycznego to jednak tak się składa, że mają znaczący wpływ na zachowanie energii cieplnej jaka płynie do nas ze Słońca. Ten drobny w zasadzie impuls jest ciągiem kolejnych zmian, które w końcowym efekcie sprawiają, że Ziemia zamiast być śnieżną kulą jest miejsce przyjaznym do życia. Problem polega na tym, że przesadziliśmy znacząco z tempem i ilością emisji dzięki czemu ocieplimy klimat znacząco za szybko i za mocno jak na nasze zdolności adaptacyjne. Nie tylko nasze ale także większości roślin i zwierząt.

Naprawdę?
środa, 11 sierpnia 2021, 15:58

Większość z tych klimatycznych strachów to po prostu inteligentny lobbing róznych grup interesu trafiający na podatny grunt nieświadomości.

Felek
piątek, 13 sierpnia 2021, 12:56

Nie schlebiaj sobie. Lobbyści lobbystami ale wiedza i badania fizyczne jasno pokazują kto za całą sytuację odpowiada i nie ma najmniejszego cienia wątpliwości, że to wina ludzkości. Z co raz większą pewnością również wiadomo, że dalsze ignorowanie wzrostu stężenia gazów cieplarnianych w atmosferze doprowadzi do katastrofy. Lobby chce jedynie na tym kryzysie zarobić. Jeśli mogą zarobić na kłamaniu to będą to robić. Zjawisko fizyczne jako takie ma nas kompletnie gdzieś i zrobi zwyczajnie swoje. Jeśli chcemy mieć 50 stopniowe upały latem, to wystarczy poczekać jeszcze jakieś 15 lat dalej nic nie robiąc. Obawiam się jedynie, że sylwestra 2121 roku nie będzie komu świętować.

AB
środa, 18 sierpnia 2021, 19:58

Bo przecież w śród naukowców nie ma lobbystów prawda? Ani jednego.

DzienJakCodzien
wtorek, 10 sierpnia 2021, 10:29

Znowu straszenie, ze "ludzie". To 1% najbogatszych ma firmy i jest od wiekow odpowiedzialny za wojny, ludobojstwa i skazenie srodowiska. A teraz ich "instytut" produkuje raport na ich zlecenie. Litosci... Skoro katastrofa jest blisko, to niech leca w kosmos i przestana judzic. Ide sie odkatastrofic ;)

życzliwy
poniedziałek, 9 sierpnia 2021, 23:24

Przykrecą wam śrubę, aż oczy wyjdą z wrażenia.

Tweets Energetyka24