Die Welt: Rozpoczyna się polsko-niemiecki konflikt o atom

18 maja 2021, 12:48
nuclear-power-plant-4535760_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Wydaje się, że obok Nord Stream 2, groźby dochodzenia przez Warszawę reparacji wojennych, demontażu państwa prawa pojawia się kolejny konflikt: rozpoczynający się polsko-niemiecki spór o energię jądrową - pisze niemiecki Die Welt.

Polska planuje duże inwestycje w energetykę jądrową. Rozwój tego sektora cieszy się ponadpartyjnym poparciem, ma zmniejszyć emisję CO2 i uniezależnić kraj od importu gazu z Rosji. Popierający inny model transformacji energetycznej niemieccy politycy są zaniepokojeni tymi planami - pisze we wtorek dziennik "Die Welt", oceniając, że może to być początek sporu na linii Berlin-Warszawa.

Jak przypomina gazeta, prezydent Andrzej Duda na zorganizowanym pod koniec kwietnia przez USA szczycie klimatycznym zapowiedział odejście Polski od energetyki opartej na węglu i całkowite wycofanie się z używania tego surowca do 2049 r.

Wydawało się, że Polska, która obecnie wytwarza 70 proc. energii elektrycznej z węgla (największy procentowy udział w Europie) i jest uznawana za "grzesznika klimatycznego" w końcu zrozumiała potrzebę transformacji energetycznej - pisze niemiecki dziennik.

Jednak później Duda ogłosił, że nowy miks energetyczny będzie się opierał na "energii jądrowej, odnawialnych źródłach energii i gazie", co przez Berlin zostało uznane za szokującą wiadomość - ocenia "Die Welt".

Postawienie przez Polskę na energetykę jądrową i planowane, warte 30 mld euro inwestycje obejmujące wybudowanie już do 2033 r. dwóch lub trzech elektrowni o mocy do 10 GW są sprzeczne z założeniami niemieckiej transformacji energetycznej (Energiewende), która dąży do jednoczesnej rezygnacji z węgla i atomu - pisze gazeta.

Niepokój niemieckich polityków wzbudza planowana lokalizacja polskich elektrowni w pobliżu granicy z RFN i obawy o bezpieczeństwo przyszłych polskich reaktorów.

Według analizy zleconej przez frakcję Zielonych w Bundestagu, w wypadku najgorszego realnie branego pod uwagę wypadku w polskiej elektrowni skutkami opadu promieniotwórczego dotknięci zostaną m.in. mieszkańcy Niemiec.

"Każdy kraj może samodzielnie decydować o tym, jakie źródła energii będzie wykorzystywać. (...) Ale w razie wypadku energia jądrowa nie jest już kwestią narodową" - podkreśliła deputowana Zielonych Sylvia Kotting-Uhl, która przewodniczy także parlamentarnej komisji ds. środowiska, ochrony przyrody i bezpieczeństwa jądrowego.

"Die Welt" zauważa, że plany rozwoju energetyki jądrowej cieszą się w Polsce ponadpartyjnym poparciem, w tym części parlamentarnej lewicy i ruchów klimatycznych.

W Polsce, w której rośnie zapotrzebowanie na prąd, atom postrzegany jest jako jedyna realna alternatywa dla węgla i sposób na zmniejszenie emisji CO2. Dodatkowo kraj w żadnym wypadku nie chce być zależny od importu energii z Rosji - podkreśla dziennik.

Chociaż takie myślenie może być obce większości niemieckich decydentów, w Warszawie przedstawiany jako wzór niemiecki model transformacji energetycznej postrzegany jest jako narzędzie polityki siły - ocenia gazeta. Zdaniem strony polskiej podstawowym problemem Energiewende jest oparcie energetyki na źródłach odnawialnych, co wymaga importu gazu - dodaje.

Polska sprzeciwia się rozbudowie gazociągów Nord Stream 1 i 2, postrzegając je jako narzędzie wojny hybrydowej, i podkreśla konieczność uniezależnienia się Europy od dostaw z Rosji oraz związane z nimi niebezpieczeństwa - przypomina "Die Welt".

Jak zauważa gazeta, Polska w przeciwieństwie do Węgier odrzuca również możliwość współpracy z Rosją w rozwoju energetyki jądrowej. Kontrakty na budowę elektrowni dostaną najprawdopodobniej firmy z USA, ale szansę na współpracę z Polską w tej dziedzinie widzi również Francja - opisuje dziennik.

"Wydaje się, że obok Nord Stream 2, groźby dochodzenia przez Warszawę reparacji wojennych, demontażu państwa prawa pojawia się kolejny konflikt: rozpoczynający się polsko-niemiecki spór o energię jądrową" - konkluduje "Die Welt".

image

 Reklama

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Ash
czwartek, 20 maja 2021, 06:49

No to doszliśmy do meritum o co chodzi w transformacji energetycznej. Polacy mają kupować turbiny wiatrowe Siemensa, a nie stawiać na technologie jądrowe od Amerykanów, Rosjan czy Chińczyków czy kto tam wygra. Wszyscy wiemy że wygrają sojusznicy zza Atlantyku.

czwartek, 27 maja 2021, 01:12

Dlaczego wymieniasz Rosjan i Chińcyków???

Parsifal7
środa, 19 maja 2021, 21:57

Skoro Niemcy twierdza, że Nord Stream 2 to projekt czysto gospodarczy to grajmy tymi samymi argumentami. Nasz projekt jądrowy to też projekt gospodarczy i w dodatku wpisujący się w ochronę klimatu, a wszelkie formy politycznych nacisków nakierowanych na to żeby tworzyć u nas rynek zbytu na niemieckie barachlo i ruski gaz kwitowac trzeba krótko, że to jest mowa nienawiści, szowinizm, imperializm i próba ingerencji w wewnętrzne sprawy. Są to argumenty nie do zbicia w kontekście panującej tam paranoi na punkcie poprawności etc.

Heheh
środa, 19 maja 2021, 18:20

Ile Francja ma reaktorów? Nie możemy mieć ani jednego?

Ali aba
piątek, 21 maja 2021, 00:51

polecam genezę pojęcia "untermench"

Jerzy Lipka - Obywatelski Ruch na Rzecz Energetyki Jądrowej
środa, 19 maja 2021, 14:40

Zaraz, zaraz coś się tu nie zgadza! Czy my planujemy zbudowanie elektrowni jądrowych na niemieckiej ziemi? Nie, my planujemy to zrobić u nas w Polsce! Zatem co mają Niemcy do inwestycji na terenie Polski? Oni też kontynuują Nordstream II bez oglądania się na polskie interesy! A więc jeśli konflikt, to raczej o to, że Niemcy traktują nas jak swoją kolonię, uważając, że mają prawo VETA względem inwestycji na terenie Polski. A na coś takiego nie może się zgodzić nie tylko polski rząd, ale ta część społeczeństwa, której na Polsce zależy i utożsamia się z Państwem Polskim i naszą Racją Stanu, której częścią jest energetyka jądrowa!

Marcin
środa, 19 maja 2021, 11:41

Jak słyszę że "zieloni" są przeciwnikami najczystszej znanej ludzkości formy energii to mnie ogarnia pusty śmiech. Szczególnie w realiach gdzie zużyte paliwo jądrowe jest ponownie wykorzystywane w innych typach reaktorów a na koniec jest poddawane recyklingowi. I w dodatku nowoczesne konstrukcje reaktorów praktycznie wykluczają ryzyko awarii. Fajni ci zieloni, tacy nie za bardzo ekologiczni.

Tweets Energetyka24